niedziela, 21 lutego 2016

Walentynki, urodziny Olgi i.....

Hey♥
Luty w tym roku to taki miesiąc w którym mogę śmiało powiedzieć "wow ale się pozmieniało". Rok temu miałam dokładnie to samo wrażenie. Heh, tylko czy te zmiany sprawiły, że jestem szczęśliwa?
Za każdym razem, jak coś zmienia się w moim życiu zastanawiam się czy jestem szczęśliwa. Dziwne prawda? Powinnam robić wszystko na spontanie nie patrząc czy robię dobrze czy nie. Ale ja tak nie potrafię. Cała Daryjka :).

W tym roku walentynki były dość nietypowe. Randka z przyjaciółmi to najlepsze lekarstwo na wszystko. Miałam dość chaotyczny grafik. Najpierw spotkanie z Klaudią i nasze pogawędki i później dołączył do nas Bartek, który miał być naszą walentynką ale przyszedł bez kwiatów więc nie zostałyśmy jego walentynkami </3
I ta sytuacja w galerii " Klaaaaudia daj mi rączke" , "nie", " Daryjka to ty daj mi rączkę", "zapomnij". Hahah, jak ja ich kocham ♥
Wieczorem byłam w kinie na "Deadpool" z Kariną. Nie lubię filmów z "superbohaterami", ale ten był wyjątkowo śmieszny i w ogóle. Bardzo mi się podobał. Jak będzie na necie na pewno obejrzę jeszcze raz, albo dwa :D.
Po filmie miałyśmy spoooro czasu do autobusu, więc łaziłyśmy w zimnie, ale przynajmniej sobie porozmawiałyśmy. Nic nie zastąpi spacerów z przyjaciółką. Fajnie, że od 4 lat nic się nie zmienia i mogę na niektóre osoby liczyć zawsze i o każdej porze. To jest wzruszające :")
Wczoraj była osiemnastka Olgi. Bardzo dawno nie byłam na takim spotkaniu znajomych, razem i z dobrymi humorami. Poznałam kilka nowych osób i pierwszy raz zostałam aż tak bardzo wyprzytulana w jeden dzień. Super♥ Po tej 18 stwierdzam, że chyba jednak zrobię swoje urodziny, co mi tam zależy, może będzie fajnie.
Awwww kartka walentynkowa od Misi ♥ Dostałam z samego rana :")


Od jutra zaczynam praktyki i bardzo się stresuję. Daryjka, będzie fajnie, będzie fajnie, będzie fajnie....BĘDZIE FAJNIE. Tak powtarzam sobie codziennie w lustrze.
Pogoda też jakaś taka dziadowa raz jest tak ciepło że mam ochotę założyć cienką kurkę jeansową i iśc na spacer ze słuchawkami w uszach i pózniej posiedzieć sobie w parku...a czasami wstaje rano a tu śnieg i ja takie O KURDE CO TERAZ. Eh, kocham kapryśną pogodę, ale nie aż tak. Za dużo razy pokazałam fuck'a oblewającego mnie wodą kierowcę. Wystarczy mi już! :D

Tak poza tym u mnie nic się nie dzieję. Ta sama rutyna i wszystko. Zmieniło się może tylko to co jem. Od ferii mam dziwne problemy z żołądkiem i narzekam na straszne bóle brzucha. Po praktykach idę na wszystkie możliwe badania, ale aktualnie mam dietę oczyszczającą. Dziwne, rok temu było to samo, ale przestałam i sama nie pamiętam czemu. Tym razem nie poddam się, po tych bólach ostatnio...na pewno nie :) Ciekawe jak to będzie, na razie jest w porządku, nawet polubiłam smak jogurtu naturalnego i maślanki. Nigdy nie sądziłam że to możliwe. Wraz z Michaliną ćwiczymy Chodakowską gdy mamy taką ochotę. Teraz zdycham z zakwasami, chodzę jak połamana, ale czuje się lepiej. Nie chodzi mi tu o chudnięcie ( choć byłoby bardzo miło haha), ale głównie o zdrowie, które mnie opuszcza :)
A najlepsza jest moja mamusia i jej tekst " jak się postarasz to może nie zostaniesz starą panną z kotem" ♥♥♥ Haha. Bardzo mi ostatnio pomaga i chyba bardziej się do siebie zbliżyłyśmy.



Wróciłam moja mania kupowania kosmetyków...w sumie to chyba nigdy nie wygasła. Wczoraj dostałam pieniądze od mamy i już ich nie mam. Weszłam do drogerii i wystarczyło pół godziny a w rękach trzymałam podkład, korektor, tusz i szminkę....kurcze to nie moja wina że otworzyli wreszcie w Kielcach idealną drogerię z wszystkimi możliwymi markami kosmetycznymi. Make up revolution stacjonarnie w Kielcach WOW. Ale o kosmetykach to ja chyba założę oddzielnego bloga, żeby tutaj nie zanudzać.

Pierwszy bal karnawałowy Misi w szkole.  Ja bym ją przebrała za diabełka :D 

Kanapka na geografii smakuje najlepiej ;D

Piekne widoki. Aż zatrzymałam się na 10 minut i podziwiałam. Wow


Drugi bal Michaliny i jej transformacja w ksieżniczkę. Piewszy raz byłam w WDK kielceckim. W środku jest baardzo ładnie

Zostałam księżniczką ♥ :D

Przerwy na Pierwszą Miłość muszą być!! Tym bardziej jak ma się okres, nie można jeść lodów i wszystko się wali :D

Mój kochany ekonomik ♥ I ta cholerna śliska ścieżka przez którą teraz jestem wytykana palcami po upadku haha

Soboty w szkole ♥ Żyć nie umierać. 

Kawa kokosowa z KFC, najlepsza na świecie!




No chomiś xdd

Dobra kochani! Chyba czas kończyć! Muszę się umyć i obejrzeć masterchef junior!!! nie mogłam się doczekać aż będzie polska edycja :D...Jezu czemu ja tak bardzo lubię oglądać te wszystkie głupoty....
Hah, trzymajcie się :),
Koizumi ♥

niedziela, 31 stycznia 2016

Koniec ferii, koniec dobrego!

Hej..
Wszystko co dobre prędzej czy później musi się skończyć -.-.
Koniec ferii....koniec spania do 11...koniec nocnych maratonów czy nocne godziny poświęcone na myślenie sobie. Koniec. Teraz znów wracam do szkoły.
Tyle ludzi, tyle osób, z którymi nie ma się ochoty przebywać..
Na szczęście za 3 tygodnie praktyki. Szczerze powiem, że nie wiem co mam sobie o tym myśleć. Trochę się boje. Nie wiem czy dam sobie rade.... ale w sumie nie chciałabym siedzieć i nic nie robić, jak to zwykle na praktykach szkolnych bywa. Chciałabym się czegoś nauczyć nowego. Zobaczymy...

Jak spędziłam swoje ferie?
W tym roku było nieco ciekawiej (tsa xD). Zawsze w ferie siedziałam w domu, jednak tym razem byłam u Wiki. Nie wiem czemu, ale ona zawsze zaprasza mnie do siebie, akurat gdy potrzebuje oderwać się od myśli albo po prostu od codzienności. To nie mogą być jakieś dziwne przypadki (hehe).
Cały czas u niej spędziłam w łóżku i nie narzekam, bo to było najlepsze na świecie. Przecież nie ma nic lepszego od łóżka, kawy lub herbaty, filmu lub książki, no i bliskiej osoby. Obejrzałyśmy z 3..4 filmy..nawet nie pamiętam. Ale najbardziej wciągnął mnie film "INNI". Taki niby horror (nie straszny). Jest bardzo ciekawy aż do ostatniej minuty. Mogę polecić, jeśli ktoś lubi taką tajemniczość.


Z Wika się rozwiązywało i już był 100 ♥ Teraz staram się żeby dojść do 200! Wiecie jak to cholernie wciąga? -,-



Ramie przetestowane... 2/10 xD



Taki mały a taki silny ♥ 


Zrobiłyśmy sobie pielgrzymkę do kościoła (bardzo daleko xD)...No i musiałam, po prostu musiałam w tym roku ulepić bałwana. Aw.
Jak zawsze u Wiki ..sudoku ♥ Czy wy też kochacie sudoku? ( pewnie nie bo tylko ja jestem nudziarą haha)

Uzależniłam się od kawy :"(

Moje (niedobre) patriotyczne gofry! Wika przyjechała to mi nagle nie wyszły pffff, zawsze tak jest!

Nie ma to jak rozmowa z Oliwią haha ♥

Po przyjechaniu od Wiki, poszłam do kina z Kariną ( kobietą pracującą xd). Oczywiście jak to z Kariną bywa wylądowałam na jakimś pseudo american pie xD Czyli " co ty wiesz o swoim dziadku". I to ja wybierałam film ..bosz xd No ale nieważne, nie wiedziałam , tak? Muszę przyznać, że film śmieszny. Jak i śmiech jakiegoś gościa koło nas. BOSZE. Dziwie się że dziewczyna siedząca koło niego go tam nie zostawiła samego, albo go nie ogarnęła. Hah, miłość jest śle.....głucha xD.
Wchodzę do Empiku, oglądam książki i repetytoria i nagle...biblia komputerowa i wiedza obiecana...no nie mają czego już wymyślić!
Podsumowanie..
Ferie i wolne się skończyło. Teraz trzeba trochę wziąć się w garść. Poukładać sobie w głowie, poświęcić duuuużo czasu na naukę, bo teraz jest milion sprawdzianów a za 3 tygodnie praktyki! Niestety śnieg mnie opuszcza </3 i jest coraz ładniejsza pogoda. Na pewno w najbliższym czasie wezme słuchawki i przejdę się po Kielcach. Dawno nie byłam we włoskim ogrodzie, nad zalewem i w innych miejscach. 
Dopsze a teraz spadam spakować się, umyć się i przepytać Misie z jakiś tam wierszyków.
Trzymajcie się ♥
Koizumi :*

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Fala obojętności i...przemyśleń.


Hei ♥
Dziś moje dziecko mnie opuściło na kilka dni do Wiki, więc mam czas i ciszę, żeby tutaj troszeczkę postukać w klawiaturę. Dziś mam typowo notkowy dzień, kiedy chodzę i myślę co by tu napisać...szukam inspiracji?
Chyba jej nie potrzebuje, bo przecież nie piszę o czymś szczególnym. Zazwyczaj opisuje swoje nudne życie. Tym razem będzie to samo :)



Pewnie po tytule możecie stwierdzić, że znowu mam okres i gadam głupoty...albo znowu jak to moja mama stwierdziła "hormony". Tym razem jednak nie mogę przyznać jej racji. Ta "obojętność" nie bierze się z tego. Nie wiem w sumie co się dzieje ze mną. Znowu w moim życiu powiało obojętnością. Cały czas zastanawiam się czy to jest dobre czy nie. Gdy tak dłużej nad tym pomyślę, jestem w stanie stwierdzić, że to jest duży, WIELKI plus.  Czuje się dobrze, a mój humor jest w miarę przyjazny. Nie mam ataków fontanny Daryjki i nie chodzę po domu jakbym siedziała, ba!, żyła za karę :D.
Od kilku dni moje życie to czytanie. Znowu wracam do dawnych nawyków i uzależnień. Dostałam nowy telefon (śpiewajmy alleluja :D) i ściągnęłam apkę swojego życia. A mianowicie : Wattpad 
Co to za aplikacja? Jest to aplikacja z opowiadaniami pisanymi przez zwykłe dziewczyny a także przepisywane znane książki przez nie. Szczerze mogę polecić. I wiecie co? Nowe opowiadanie na pewno pojawi się tam a nie na nowym blogu. Strasznie ucieszyłabym się gdyby ten pomysł wypalił. 
Bardzo polecam tą aplikację osobom które kochają czytać, ale nie moją zbytnio czasu ani miejsca na wielkie tomiska ( to oczywiście nie znaczy że wolę czytać na telefonie, nic nie zastąpi papieru...ale znacie mnie...problemy z karami w bibliotece xD, ciągły brak tego co szukam albo kasy na ksiązki..poza tym..niektóre opowiadania się tak wciągające...że czakanie 2 dni na kolejny rozdział jest udręką...ehh romanse -.-)





Wreszcie doczekałam się swojej ulubionej pogody. Ciepło ale ze śniegiem, świetnie. Kocham spacerować w taką pogodę. Bardzo mnie to relaksuje, szczególnie jak jestem sama ze słuchawkami w uszach. Ostatnio wróciłam tak ucieszona z takiego spaceru, że moja mama myślała, że się z kimś spotkałam albo coś się stało. A ja po prostu cieszyłam się, bo na mój piegowaty nos spadały wielkie płatki śniegu. Czy ze zną jest wszystko okay? :D
Ale to naprawdę było cudowne!



Oprócz spacerów i czytania nic konkretnego nie zrobiłam. Może tylko pomagałam mamie, bo ostatnio ma trochę problemów..Rzadko wychodzę "na miasto"...jakoś nieszczególnie mi się chciało. Raz byłam po prostu się przejść, innym razem na finale WÓŚP innym zaś w poszukiwaniu idealnych skarpetek i po buty. 
Wreszcie mam zwykłe brązowe buty.

Nie wiem czemu tak je kocham. To tylko zwykłe buty.

Od kiedy mam nowy telefon co chwile robię zdjęcia. Osoby które ze mną przebywają mają już mnie dosyć :( hehe. Szczególnie Misia, które jest taka urocza i nie mogę jej nie robić zdjęć. Sami spójrzcie.

Miłość.

Dziś śpię sama. Czekałam na to trochę..spanie do 11 i robienie czego tylko się chce w ciszy. Brakowało mi takiej prywatności i wyciszenia ( dzięki Wika, powodzenia z trójką "grzecznych" małych dzieciaków). Zastanawiam się jak to będzie kiedy będę miała swoje dzieci. Przecież tam nie będzie takich "wakacji", chyba że będzie opcja Mama i zielona słuchawka, lub podrzucanie ich bez zapowiedzi gdy nie bedzie chciała odbierać hehe. 
Dziś jak gadałam z Wiką i wczoraj jak pisałam z Oliwią zdałam sobie sprawę, że za niedługo będę mieć osiemnastkę. Dziwnie. Gdy byłam młodsza zawsze czekałam na ten moment i mówiłam sobie że zrobię dużo nowych rzeczy i będę mogła za siebie brać odpowiedzialność. Hah, dobre żarty. Właśnie w tym wieku, kilka miesięcy przed 18 zdałam sobie sprawę z tego że jestem jeszcze większym dzieckiem niż wcześniej i jeszcze bardziej potrzebuje wsparcia rodziców niż 5 lat temu. To takie dziwne. Pewnie czytając to za kolejne 5 lat będę się z tego śmiała, ale teraz nie jest mi do śmiechu). Szczególnie, że czas upływa tak szybko, czeka mnie niezłe 2 lata nauki i stresu, podejmowania ciężkich decyzji związanych z przyszłością i ciągłym pytaniem siebie "co byłoby gdyby..." albo " co ja mam teraz zrobić?".
xoxo,
Pełna obaw Daryjka

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Daryjka beksa, romantyczka, baristka, profesjonalny składacz mebli

Cześć..
Dzisiaj mam dziwną ochotę pisać i pisać. Kiedy tak mam, nie mogę tutaj nie zajrzeć. Aktualnie zastanawiam się nad fabułą mojego nowego opowiadania. Tym razem to pewne, że nowe opowiadanie się pojawi. Będę chciała stworzyć coś ciekawego jak poprzednie opowiadanie, ale tym razem będę poprawiać błędy i starać się pisać mniej chaotycznie.

Właśnie jest po świętach i wypadałoby zdać z nich relacje. Ogólnie były to nieudane święta. Szczerze mówiąc miałam okropnego doła i trudno było mi siedzieć z rodziną, bo czułam, że włączy się moja fontanna płaczu. Daryjka beksa.
Paczka na którą czekałam od youtuberki i list od Oliwki bardzo mi poprawiły humor ♥ Oczywiście list był małą niespodzianką, bo nie sądziłam, że przyjdzie w tak ekspresowym tempie.


Do mnie też przyszła gwiazdka :) I widzisz Mikołaju? nie potrzebuję cię!



Dziękuję ♥

I teraz dylemat czy w ogóle to używać xd trochę mi szkoda tych wosków xD
Dawno tego nie było ale w dzisiejszej notce pokażę wam moich ulubieńców :D
1.Ciekawy kanał youtube
Rzadko to robię, ale chciałabym wam polecić bardzo fajny kanał na youtube. Ta dziewczyna jest jakaś wyjątkowa. Jest taka śmieszna i zwariowana pozytywnie :) Miło ją się ogląda. Wpadnijcie jak chcecie: https://www.youtube.com/user/alexthereyt
Nie jest to vlogerka modowa, nie jest wisażystką itd. Bardzo to cenię :D
Mój ulubiony odcinek :



2. KawaChyba to nie jest dla was żadna nowość. Tak jak w poprzednim wpisie, napiszę że kocham kawę całym swoim sercem. Ostatnio smakuje mi bardziej niż herbatka. Ale wiecie co? U mnie to zmienne. Jutro mogę powrócić do herbaty a pojutrze znowu do kawy. A za miesiąc kakao. Kobieta zmienna jest :D
Moje dzisiejsze dzieło xD : 
Mniaaam! I wiecie co? Polubiłam nawet cynamon! Juhu!
3.Piosenki
Ostatnio słucham nowych piosenek. Raczej nie wracam do wcześniejszych kawałków. Wiem jednak że to też minie i wrócę do Toma Odella, Toma Rosenthala i innych.
Moja ulubiona piosenka od miesiąca to "Nie mogę zasnąć" Marceliny. W sumie nie wiem czemu aż tak mi się spodobał ten kawałek, może przez tą gitarę? A może przez TELEDYSK (który jest świetny. W moim stylu! Nie zrobiłabym go lepiej! 10/10. Nie mogę słuchać tej piosenki bez tego teledysku. Oddaje cały klimat. Wow)


Kolejna piosenka która cały czas lata mi po głowie. Bebe- Cocaine. Nie mogę przeżyć całego dnia bez niej. Zaskakuje mnie to, że słucham czegoś, czego zwykle nie słucham. Czemu pokochałam tą piosenkę?
To wszystko przez to że jest tak cholernie romantyczna...o.O Taa Daryjka romantyczka za dyche!

Kolejny kawałek z serii "poruszyłem serduszko Daryjki swoim romantycznym tekstem". Nie wiem ile ten utwór ma lat ale na pewno duuuuuużo. Ten utwór pojawi się na pewno jak nie na moim to na weselu jakiejś mojej przyjaciółki! Na pewno! 

Jest tego duuuużo więcej...ale nie ma co się rozpisywać :)

4. Książki
Ostatnio nie czytam zbyt wiele, bo zajmuję się tym opowiadaniem, o którym wspomniałam wyżej. Mam jednak książkę ( nie wiem czy już tego nie było na tym blogu) przez którą zmieniałam trochę swoje spojrzenie na świat. Jest to książka na faktach i bardzo mnie wciągnęła. Jest to historia pewnej dziewczyny z Azji, która została kiedyś podpalona przez swojego szwagra, który zrobił to dla całej rodziny. Wszystko przez to, że ona zaszła w ciąże przed ślubem z jakimś nieznajomym a jej kultura zabrania jej nawet spojrzeć na jakiegokolwiek mężczyznę przed ślubem. Udaje jej się przeżyć cudem i dzięki misjonarzom nie umarła, dostała się do Europy i po kilku operacjach zaczęła życie na nowo. Polecam! Niesamowita historia...A najbardziej zadziwia mnie to, że ona nie ujawniła swojego prawdziwego imienia, miasteczka w którym mieszkała ani innych wskazówek, ponieważ ktoś z rodziny może ją odnaleźć i zabić za jej "świadectwo zbrodni honorowej". 
Nie wiem gdzie można ją nabyć, ponieważ ja ją znalazłam przypadkiem w domu. Była pewnie w jakiejś gazecie..
5. Kosmetyki
Przybyło ich troszkę Ale moim długo oczekiwanym ulubieńcem jest paletka z Lovely. Dobra, tania, idealna dla takich dziewczyn początkujących jak ja :)

Uważam, że dziewczyny które zaczynają się malować cieniami nie powinny kupować drogich paletek, bo to strata pieniędzy.
Co do kosmetyków.....jak w ciągu miesiąca nie kupię jakiejś szminki z Golden Rose oszaleję...Marzy mi się szminka velvet matte odcień 02....gwiazdko...:'( wracaj


Chyba koniec tych ulubieńców...na pewno coś jeszcze bym znalazła np film "Listy do M 2" ale wiecie, nie chcę żeby ta notka była kilometrowa :)

Dziś jeszcze muszę pomóc Michasi poskładać mebelki dla Barbie :D
Czy to nie jest urocze?
A teraz żegnam Was i trzymajcie kciuki za moją cierpliwość :)
Koizumi

sobota, 19 grudnia 2015

Daria, uwierz w siebie!

Hej,
Nie, nie zostałam porwana, żyję :). Wiem, że może wydawać się to dziwne, bo przecież nie było mnie tutaj znowu strasznie długo. Skłamałabym, mówiąc, że dam radę to zmienić, ale chciałabym. Kiedyś pisanie było codziennością a teraz jest jakimś niesamowitym wyjątkiem.
 A więc co tam u mnie?
Przygotowania do świąt idą coraz lepiej. Moje paznokcie przeżywają kryzys, bo od tych detergentów są bardzo zniszczone. Razem z Michalinką spędzam swoje przedświąteczne wieczory. Robimy fajne rzeczy ja np codziennie staram się polepszać swoje kawy ostatnie prezentowała się tak:
Widzicie to spienione mleko? om om om om 
Ubrałyśmy choinkę i polowałyśmy na wszystkie pajęczyny w pokoju. Okropność. Nie brzydzę się pająków...ale pajęczyny to już inna sprawa. Są takie lepiące się itd...omg. W tym roku, mimo, że jest więcej przygotowań do świąt ( bo mama w domu siedzi i nie pracuje w tym roku) nie czuję tej atmosfery co rok temu. Mam wrażenie, że zeszłoroczne święta były bardziej wyjątkowe. Ale jeszcze nic nie wiadomo :)
Mała śliczna biała choineczka ♥ a z tyłu? kalendarz adwentowy z czekoladkami, faajny pomysł


Jeszcze tylko 2 dni szkoły..ojej wreszcie. Potrzebuje trochę odpoczynku. Semestr w szkole się kończy, ale już niewiele mogę zrobić. Żadnych popraw ani nic. Oceny są lepsze niż rok temu. Fajnie. Ostanie dni w szkole były dość dziwne. Niektóre osoby mnie zaskoczyły, inne jak zawsze zawiodły. Wcześniej to tolerowałam a teraz jestem uważana za wredną osobę, ale to nie moja wina, że ja jestem po prostu szczera. Trudno :) Ludzie bardzo boją się krytyki i uważają to za coś złego.
Kielce też są rozświetlone i wieczorem to tak fajnie wygląda...Tylko szkoda, że tak strasznie wieje. Ostatnio jak byłam z przyjaciółką w centrum wieczorem, to tak było zimno, że myślałam że nie dam rady dojść gdziekolwiek. 
Okryłam fajną kawiarnie, gdzie pracuje szalona kelnerka, która jest znajomą znajomej :) Było dosyć śmiesznie i jest to fajne miejsce by porozmawiać :)


Hmmm.. Wiecie co? 
Od nowego roku muszę trochę wziąć się za siebie. Od sierpnia tak dużo przytyłam...depresja xD
Myślałam nad siłownią, ale samemu to się nie chce.. Na pewno nie pozbędę się nadwagi..nawet już na to nie liczę, ale chociaż to co mi się przytyło..trzeba mieścić się w zapisanej liczbie na bilansie 16 latka xD

Wczoraj po raz pierwszy coś wygrałam ( nawet big milka nigdy nie wygrałam hehe). Wzięłam udział w konkursie na youtube u takiej dziewczyny i wygrałam 3 woski i kominek :) Mam nadzieję, że jeszcze przed świętami przyjdzie. A jak nie, to chociaż przed sylwestrem. 
A właśnie...jakie mam plany na sylwestra?
W tym roku (jak co rok) nie mam planów. Mimo, że jestem już dość "duża" ..no bo to już 17 lat..nie mogę nigdzie iść ( paranoja). Może skończy się na tym, że wyląduje u Wiki albo Wika u mnie. Jeszcze nic nie wiadomo. A jak nie, to sylester z polsatem xD Będę oglądać smutne romantyczne filmy, pić kawę i czekać na nowy lepszy rok ;D Taaa to jest to.

Wstawiłam no bo....szminka ♥

"Daria, uwierz w siebie!"- typowy tekst pewnej dziewczyny u mnie w klasie. Hehe co chwile mi to mówi, bo zauważyła że szybko się poddaje :). Usłyszałam to też od kolegi i chyba zaczyna to do mnie dochodzić. Muszę trochę uwierzyć w siebie. Jeśli tego nie zrobię, zawsze będę ciapą żyjącą bo musi :)
A teraz muszę spadać, bo właśnie czajnik piszczy i woła na herbatkę.
Wesołych świąt kochani ♥
Koizumi

piątek, 20 listopada 2015

Rozmowy z Darią # 4

Hej,
Tak bardzo traciłam czas na to, aby pokazać sobie że jest dobrze, aż nie znalazłam czasu żeby tutaj wpaść coś napisać. Chyba mam sporo do przekazania a może jednak to tylko kilka rzeczy. A może wcale nie mam o czym pisać?
Kolejna notka o tym, że jest mi smutno?
Że niektóre rzeczy mnie przerastają?
Że moje życie to dom-szkoła i obowiązki. Zero czasu dla siebie?
Że czytam jedną książkę miesiąc, bo nie mam nigdy chwili aby siąść z nią?
Że chciałabym coś w sobie zmienić?
Że...
Po co....To nic nowego. A jednak czuję potrzebę pisać o tym. Nie wiem czemu. Może to jakieś takie uzależnienie. Jak nie blog to pamiętnik...Chociaż czasami pisanie w pamiętniku nie jest dobre. Zazwyczaj czytam to co pisałam kilka miesięcy temu...porównuje sobie z dniem dzisiejszym..i....i.. sama nie wiem jak to powiedzieć...i...i.. zaczynam siebie nienawidzić. Czemu?
Może dlatego, że z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Czasami staram się kolorować treści w pamiętniku...co z tego. Tusz może być nawet w kolorze tęczy a treść i tak będzie jedną wielką porażką. Może na to nie wygląda, ale ja nie lubię się wyżalać. Nie lubię mówić o tym, że mi źle. Ale nie mogę mieć tego ciągle w sobie, bo to zaczyna boleć. Siedzę sobie na łóżku i cierpię nie raz a najgorsze jest to, że muszę się uśmiechać. W końcu nie mieszkam sama. Czasami bardzo chciałabym mieszkać sama. Byłoby łatwiej, nie musiałabym tak udawać. Ale nie wiem, czy to byłoby takie dobre. Ja nie mogę być sama, bo jak jestem to jest jeszcze gorzej.


Moje dziecko ♥

Heh, nie wiem jak to działa....bo...lubię przebywać z ludźmi, ale jak mam tylko do wyboru łóżko, wybieram łóżko.

Ostatnio tracę wiarę w ludzi. Szczególnie w płeć męską xD
podryw na motor  włoskiego lovelasa hahaha +100 dla ciemnoty 
Nie ma to jak podryw na motor  -.- ♥ ( XDDDD). Nieważne. Niech żyją w niewiedzy.

Hahaha ♥♥

Łatwo to u mnie zauważyć xD ps : bosze szminki maca *>* cel 2016

TAK TAK TAK ♥ 
Myślę, że następna notka to będą odpowiedzi na pytania. Część będzie z mojej głowy..te które najczęściej mi ludzie zadają a druga cześć z internetu :)
A tak na koniec to powrzucam trochę piosenek które kocham w tym miesiącu!





Ostatnia z podanych według mnie ma najpiękniejszy tekst jaki kiedykolwiek czytałam w piosence o miłości. Z resztą przedostatnia też jest super. Nie rzygam tęczą kiedy czytam te teksty. One są po prostu idealne ♥
Dobra...chyba już czas na mnie. Muszę spadać, do następnego posta!
Daria ♥

poniedziałek, 9 listopada 2015

K a s z t a n o w c e

Witam ♥
Ojej. Znowu  blogowanie nie wychodzi mi tak, jakbym chciała. Chyba powoli mi nic nie wychodzi. Nie wiem czym to jest spowodowane. To smutne, że nie mam już motywacji do niczego. Jedyną motywacją, jaką jeszcze posiadam to ta do nauki. Trochę więcej się uczę i widzę tego efekty. Wszystko inne jest dla mnie takie obojętne. Kurcze. Chyba troszeczkę się w tym wszystkim pogubiłam. W moim wieku to normalne, ale żeby aż tak? Żeby aż tyle to trwało?
To niesamowite, że jestem tak bardzo zniesmaczona życiem. Ciągle szukam jakiejś pasji albo tego dnia kiedy powiem, że mi się nie nudzi i że robię to co lubię i chcę robić.


Moje kochane dziecko ♥ tak urosło ♥



Fajny kolor szminki? Ja osobiście pokochałam ♥

Nie ma to jak nauka w szkole 40 minut przed lekcją xD Tak, Daria jest w szkole tak wcześnie xD 
Prawdopodobnie zacznę pracować, to znaczy...postaram się pracować. Co z tego, że to będzie na zmywaku ( tak bardzo przyszłościowo xd, ale żadna praca nie hańbi). Zawsze to trochę więcej pieniędzy na moje potrzeby. Niestety czasami jest tak, że jak coś chcemy, musimy sobie sami na to zapracować. Rodzice nie zawsze są w stanie wszystkiego nam dać i kupić więc trzeba się z tym pogodzić i to uszanować :).

A tu już weekendowa nieogarnięta Daryjka. Śliczna poduszka z hello ♥
tak właśnie, obijanie się xd tak, to jest to!
Hm...Już wiecie jak wyglądają moje dni xD łóżko- szkoła-łóżko. Czasami jakiś spacer...bo przecież to jesień ♥ Moja kochana jesień ♥ Wszystko tak pięknie wygląda, szczególnie parki i moja droga do szkoły. Kasztanowce...chyba są to najpiękniejsze drzewa jesienią. Z resztą to są ogólnie bardzo ładne drzewa, niezależnie od pory roku. Kiedyś będę miała takie drzewko na podwórku, obiecuję. Będę koło niego latać jak wiewiórka. Ostatnio widziałam po raz drugi w moim życiu wiewiórki. Matko, jakie one słodkie. Aż się rozmarzyłam jak je zobaczyłam.
W środę wolne, czyżby dzień oglądania filmów? Aww..oby internet dobrze działał. Mam nadzieję, że tym razem nie wyleję na siebie kakao i nie wysypię marchewek ,które mi Michalina daje ze szkoły, na wykładzinę. Tak, to możliwe. Tak się skończył ostatni seansowy dzień który miałam. Super.

A teraz idę zacząć czytać kolejną książkę ♥ i spać, bo czeka mnie kolejny ciężkostrawny dzień,
Daryjka ♥