poniedziałek, 18 stycznia 2016

Fala obojętności i...przemyśleń.


Hei ♥
Dziś moje dziecko mnie opuściło na kilka dni do Wiki, więc mam czas i ciszę, żeby tutaj troszeczkę postukać w klawiaturę. Dziś mam typowo notkowy dzień, kiedy chodzę i myślę co by tu napisać...szukam inspiracji?
Chyba jej nie potrzebuje, bo przecież nie piszę o czymś szczególnym. Zazwyczaj opisuje swoje nudne życie. Tym razem będzie to samo :)



Pewnie po tytule możecie stwierdzić, że znowu mam okres i gadam głupoty...albo znowu jak to moja mama stwierdziła "hormony". Tym razem jednak nie mogę przyznać jej racji. Ta "obojętność" nie bierze się z tego. Nie wiem w sumie co się dzieje ze mną. Znowu w moim życiu powiało obojętnością. Cały czas zastanawiam się czy to jest dobre czy nie. Gdy tak dłużej nad tym pomyślę, jestem w stanie stwierdzić, że to jest duży, WIELKI plus.  Czuje się dobrze, a mój humor jest w miarę przyjazny. Nie mam ataków fontanny Daryjki i nie chodzę po domu jakbym siedziała, ba!, żyła za karę :D.
Od kilku dni moje życie to czytanie. Znowu wracam do dawnych nawyków i uzależnień. Dostałam nowy telefon (śpiewajmy alleluja :D) i ściągnęłam apkę swojego życia. A mianowicie : Wattpad 
Co to za aplikacja? Jest to aplikacja z opowiadaniami pisanymi przez zwykłe dziewczyny a także przepisywane znane książki przez nie. Szczerze mogę polecić. I wiecie co? Nowe opowiadanie na pewno pojawi się tam a nie na nowym blogu. Strasznie ucieszyłabym się gdyby ten pomysł wypalił. 
Bardzo polecam tą aplikację osobom które kochają czytać, ale nie moją zbytnio czasu ani miejsca na wielkie tomiska ( to oczywiście nie znaczy że wolę czytać na telefonie, nic nie zastąpi papieru...ale znacie mnie...problemy z karami w bibliotece xD, ciągły brak tego co szukam albo kasy na ksiązki..poza tym..niektóre opowiadania się tak wciągające...że czakanie 2 dni na kolejny rozdział jest udręką...ehh romanse -.-)





Wreszcie doczekałam się swojej ulubionej pogody. Ciepło ale ze śniegiem, świetnie. Kocham spacerować w taką pogodę. Bardzo mnie to relaksuje, szczególnie jak jestem sama ze słuchawkami w uszach. Ostatnio wróciłam tak ucieszona z takiego spaceru, że moja mama myślała, że się z kimś spotkałam albo coś się stało. A ja po prostu cieszyłam się, bo na mój piegowaty nos spadały wielkie płatki śniegu. Czy ze zną jest wszystko okay? :D
Ale to naprawdę było cudowne!



Oprócz spacerów i czytania nic konkretnego nie zrobiłam. Może tylko pomagałam mamie, bo ostatnio ma trochę problemów..Rzadko wychodzę "na miasto"...jakoś nieszczególnie mi się chciało. Raz byłam po prostu się przejść, innym razem na finale WÓŚP innym zaś w poszukiwaniu idealnych skarpetek i po buty. 
Wreszcie mam zwykłe brązowe buty.

Nie wiem czemu tak je kocham. To tylko zwykłe buty.

Od kiedy mam nowy telefon co chwile robię zdjęcia. Osoby które ze mną przebywają mają już mnie dosyć :( hehe. Szczególnie Misia, które jest taka urocza i nie mogę jej nie robić zdjęć. Sami spójrzcie.

Miłość.

Dziś śpię sama. Czekałam na to trochę..spanie do 11 i robienie czego tylko się chce w ciszy. Brakowało mi takiej prywatności i wyciszenia ( dzięki Wika, powodzenia z trójką "grzecznych" małych dzieciaków). Zastanawiam się jak to będzie kiedy będę miała swoje dzieci. Przecież tam nie będzie takich "wakacji", chyba że będzie opcja Mama i zielona słuchawka, lub podrzucanie ich bez zapowiedzi gdy nie bedzie chciała odbierać hehe. 
Dziś jak gadałam z Wiką i wczoraj jak pisałam z Oliwią zdałam sobie sprawę, że za niedługo będę mieć osiemnastkę. Dziwnie. Gdy byłam młodsza zawsze czekałam na ten moment i mówiłam sobie że zrobię dużo nowych rzeczy i będę mogła za siebie brać odpowiedzialność. Hah, dobre żarty. Właśnie w tym wieku, kilka miesięcy przed 18 zdałam sobie sprawę z tego że jestem jeszcze większym dzieckiem niż wcześniej i jeszcze bardziej potrzebuje wsparcia rodziców niż 5 lat temu. To takie dziwne. Pewnie czytając to za kolejne 5 lat będę się z tego śmiała, ale teraz nie jest mi do śmiechu). Szczególnie, że czas upływa tak szybko, czeka mnie niezłe 2 lata nauki i stresu, podejmowania ciężkich decyzji związanych z przyszłością i ciągłym pytaniem siebie "co byłoby gdyby..." albo " co ja mam teraz zrobić?".
xoxo,
Pełna obaw Daryjka

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Daryjka beksa, romantyczka, baristka, profesjonalny składacz mebli

Cześć..
Dzisiaj mam dziwną ochotę pisać i pisać. Kiedy tak mam, nie mogę tutaj nie zajrzeć. Aktualnie zastanawiam się nad fabułą mojego nowego opowiadania. Tym razem to pewne, że nowe opowiadanie się pojawi. Będę chciała stworzyć coś ciekawego jak poprzednie opowiadanie, ale tym razem będę poprawiać błędy i starać się pisać mniej chaotycznie.

Właśnie jest po świętach i wypadałoby zdać z nich relacje. Ogólnie były to nieudane święta. Szczerze mówiąc miałam okropnego doła i trudno było mi siedzieć z rodziną, bo czułam, że włączy się moja fontanna płaczu. Daryjka beksa.
Paczka na którą czekałam od youtuberki i list od Oliwki bardzo mi poprawiły humor ♥ Oczywiście list był małą niespodzianką, bo nie sądziłam, że przyjdzie w tak ekspresowym tempie.


Do mnie też przyszła gwiazdka :) I widzisz Mikołaju? nie potrzebuję cię!



Dziękuję ♥

I teraz dylemat czy w ogóle to używać xd trochę mi szkoda tych wosków xD
Dawno tego nie było ale w dzisiejszej notce pokażę wam moich ulubieńców :D
1.Ciekawy kanał youtube
Rzadko to robię, ale chciałabym wam polecić bardzo fajny kanał na youtube. Ta dziewczyna jest jakaś wyjątkowa. Jest taka śmieszna i zwariowana pozytywnie :) Miło ją się ogląda. Wpadnijcie jak chcecie: https://www.youtube.com/user/alexthereyt
Nie jest to vlogerka modowa, nie jest wisażystką itd. Bardzo to cenię :D
Mój ulubiony odcinek :



2. KawaChyba to nie jest dla was żadna nowość. Tak jak w poprzednim wpisie, napiszę że kocham kawę całym swoim sercem. Ostatnio smakuje mi bardziej niż herbatka. Ale wiecie co? U mnie to zmienne. Jutro mogę powrócić do herbaty a pojutrze znowu do kawy. A za miesiąc kakao. Kobieta zmienna jest :D
Moje dzisiejsze dzieło xD : 
Mniaaam! I wiecie co? Polubiłam nawet cynamon! Juhu!
3.Piosenki
Ostatnio słucham nowych piosenek. Raczej nie wracam do wcześniejszych kawałków. Wiem jednak że to też minie i wrócę do Toma Odella, Toma Rosenthala i innych.
Moja ulubiona piosenka od miesiąca to "Nie mogę zasnąć" Marceliny. W sumie nie wiem czemu aż tak mi się spodobał ten kawałek, może przez tą gitarę? A może przez TELEDYSK (który jest świetny. W moim stylu! Nie zrobiłabym go lepiej! 10/10. Nie mogę słuchać tej piosenki bez tego teledysku. Oddaje cały klimat. Wow)


Kolejna piosenka która cały czas lata mi po głowie. Bebe- Cocaine. Nie mogę przeżyć całego dnia bez niej. Zaskakuje mnie to, że słucham czegoś, czego zwykle nie słucham. Czemu pokochałam tą piosenkę?
To wszystko przez to że jest tak cholernie romantyczna...o.O Taa Daryjka romantyczka za dyche!

Kolejny kawałek z serii "poruszyłem serduszko Daryjki swoim romantycznym tekstem". Nie wiem ile ten utwór ma lat ale na pewno duuuuuużo. Ten utwór pojawi się na pewno jak nie na moim to na weselu jakiejś mojej przyjaciółki! Na pewno! 

Jest tego duuuużo więcej...ale nie ma co się rozpisywać :)

4. Książki
Ostatnio nie czytam zbyt wiele, bo zajmuję się tym opowiadaniem, o którym wspomniałam wyżej. Mam jednak książkę ( nie wiem czy już tego nie było na tym blogu) przez którą zmieniałam trochę swoje spojrzenie na świat. Jest to książka na faktach i bardzo mnie wciągnęła. Jest to historia pewnej dziewczyny z Azji, która została kiedyś podpalona przez swojego szwagra, który zrobił to dla całej rodziny. Wszystko przez to, że ona zaszła w ciąże przed ślubem z jakimś nieznajomym a jej kultura zabrania jej nawet spojrzeć na jakiegokolwiek mężczyznę przed ślubem. Udaje jej się przeżyć cudem i dzięki misjonarzom nie umarła, dostała się do Europy i po kilku operacjach zaczęła życie na nowo. Polecam! Niesamowita historia...A najbardziej zadziwia mnie to, że ona nie ujawniła swojego prawdziwego imienia, miasteczka w którym mieszkała ani innych wskazówek, ponieważ ktoś z rodziny może ją odnaleźć i zabić za jej "świadectwo zbrodni honorowej". 
Nie wiem gdzie można ją nabyć, ponieważ ja ją znalazłam przypadkiem w domu. Była pewnie w jakiejś gazecie..
5. Kosmetyki
Przybyło ich troszkę Ale moim długo oczekiwanym ulubieńcem jest paletka z Lovely. Dobra, tania, idealna dla takich dziewczyn początkujących jak ja :)

Uważam, że dziewczyny które zaczynają się malować cieniami nie powinny kupować drogich paletek, bo to strata pieniędzy.
Co do kosmetyków.....jak w ciągu miesiąca nie kupię jakiejś szminki z Golden Rose oszaleję...Marzy mi się szminka velvet matte odcień 02....gwiazdko...:'( wracaj


Chyba koniec tych ulubieńców...na pewno coś jeszcze bym znalazła np film "Listy do M 2" ale wiecie, nie chcę żeby ta notka była kilometrowa :)

Dziś jeszcze muszę pomóc Michasi poskładać mebelki dla Barbie :D
Czy to nie jest urocze?
A teraz żegnam Was i trzymajcie kciuki za moją cierpliwość :)
Koizumi

sobota, 19 grudnia 2015

Daria, uwierz w siebie!

Hej,
Nie, nie zostałam porwana, żyję :). Wiem, że może wydawać się to dziwne, bo przecież nie było mnie tutaj znowu strasznie długo. Skłamałabym, mówiąc, że dam radę to zmienić, ale chciałabym. Kiedyś pisanie było codziennością a teraz jest jakimś niesamowitym wyjątkiem.
 A więc co tam u mnie?
Przygotowania do świąt idą coraz lepiej. Moje paznokcie przeżywają kryzys, bo od tych detergentów są bardzo zniszczone. Razem z Michalinką spędzam swoje przedświąteczne wieczory. Robimy fajne rzeczy ja np codziennie staram się polepszać swoje kawy ostatnie prezentowała się tak:
Widzicie to spienione mleko? om om om om 
Ubrałyśmy choinkę i polowałyśmy na wszystkie pajęczyny w pokoju. Okropność. Nie brzydzę się pająków...ale pajęczyny to już inna sprawa. Są takie lepiące się itd...omg. W tym roku, mimo, że jest więcej przygotowań do świąt ( bo mama w domu siedzi i nie pracuje w tym roku) nie czuję tej atmosfery co rok temu. Mam wrażenie, że zeszłoroczne święta były bardziej wyjątkowe. Ale jeszcze nic nie wiadomo :)
Mała śliczna biała choineczka ♥ a z tyłu? kalendarz adwentowy z czekoladkami, faajny pomysł


Jeszcze tylko 2 dni szkoły..ojej wreszcie. Potrzebuje trochę odpoczynku. Semestr w szkole się kończy, ale już niewiele mogę zrobić. Żadnych popraw ani nic. Oceny są lepsze niż rok temu. Fajnie. Ostanie dni w szkole były dość dziwne. Niektóre osoby mnie zaskoczyły, inne jak zawsze zawiodły. Wcześniej to tolerowałam a teraz jestem uważana za wredną osobę, ale to nie moja wina, że ja jestem po prostu szczera. Trudno :) Ludzie bardzo boją się krytyki i uważają to za coś złego.
Kielce też są rozświetlone i wieczorem to tak fajnie wygląda...Tylko szkoda, że tak strasznie wieje. Ostatnio jak byłam z przyjaciółką w centrum wieczorem, to tak było zimno, że myślałam że nie dam rady dojść gdziekolwiek. 
Okryłam fajną kawiarnie, gdzie pracuje szalona kelnerka, która jest znajomą znajomej :) Było dosyć śmiesznie i jest to fajne miejsce by porozmawiać :)


Hmmm.. Wiecie co? 
Od nowego roku muszę trochę wziąć się za siebie. Od sierpnia tak dużo przytyłam...depresja xD
Myślałam nad siłownią, ale samemu to się nie chce.. Na pewno nie pozbędę się nadwagi..nawet już na to nie liczę, ale chociaż to co mi się przytyło..trzeba mieścić się w zapisanej liczbie na bilansie 16 latka xD

Wczoraj po raz pierwszy coś wygrałam ( nawet big milka nigdy nie wygrałam hehe). Wzięłam udział w konkursie na youtube u takiej dziewczyny i wygrałam 3 woski i kominek :) Mam nadzieję, że jeszcze przed świętami przyjdzie. A jak nie, to chociaż przed sylwestrem. 
A właśnie...jakie mam plany na sylwestra?
W tym roku (jak co rok) nie mam planów. Mimo, że jestem już dość "duża" ..no bo to już 17 lat..nie mogę nigdzie iść ( paranoja). Może skończy się na tym, że wyląduje u Wiki albo Wika u mnie. Jeszcze nic nie wiadomo. A jak nie, to sylester z polsatem xD Będę oglądać smutne romantyczne filmy, pić kawę i czekać na nowy lepszy rok ;D Taaa to jest to.

Wstawiłam no bo....szminka ♥

"Daria, uwierz w siebie!"- typowy tekst pewnej dziewczyny u mnie w klasie. Hehe co chwile mi to mówi, bo zauważyła że szybko się poddaje :). Usłyszałam to też od kolegi i chyba zaczyna to do mnie dochodzić. Muszę trochę uwierzyć w siebie. Jeśli tego nie zrobię, zawsze będę ciapą żyjącą bo musi :)
A teraz muszę spadać, bo właśnie czajnik piszczy i woła na herbatkę.
Wesołych świąt kochani ♥
Koizumi

piątek, 20 listopada 2015

Rozmowy z Darią # 4

Hej,
Tak bardzo traciłam czas na to, aby pokazać sobie że jest dobrze, aż nie znalazłam czasu żeby tutaj wpaść coś napisać. Chyba mam sporo do przekazania a może jednak to tylko kilka rzeczy. A może wcale nie mam o czym pisać?
Kolejna notka o tym, że jest mi smutno?
Że niektóre rzeczy mnie przerastają?
Że moje życie to dom-szkoła i obowiązki. Zero czasu dla siebie?
Że czytam jedną książkę miesiąc, bo nie mam nigdy chwili aby siąść z nią?
Że chciałabym coś w sobie zmienić?
Że...
Po co....To nic nowego. A jednak czuję potrzebę pisać o tym. Nie wiem czemu. Może to jakieś takie uzależnienie. Jak nie blog to pamiętnik...Chociaż czasami pisanie w pamiętniku nie jest dobre. Zazwyczaj czytam to co pisałam kilka miesięcy temu...porównuje sobie z dniem dzisiejszym..i....i.. sama nie wiem jak to powiedzieć...i...i.. zaczynam siebie nienawidzić. Czemu?
Może dlatego, że z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Czasami staram się kolorować treści w pamiętniku...co z tego. Tusz może być nawet w kolorze tęczy a treść i tak będzie jedną wielką porażką. Może na to nie wygląda, ale ja nie lubię się wyżalać. Nie lubię mówić o tym, że mi źle. Ale nie mogę mieć tego ciągle w sobie, bo to zaczyna boleć. Siedzę sobie na łóżku i cierpię nie raz a najgorsze jest to, że muszę się uśmiechać. W końcu nie mieszkam sama. Czasami bardzo chciałabym mieszkać sama. Byłoby łatwiej, nie musiałabym tak udawać. Ale nie wiem, czy to byłoby takie dobre. Ja nie mogę być sama, bo jak jestem to jest jeszcze gorzej.


Moje dziecko ♥

Heh, nie wiem jak to działa....bo...lubię przebywać z ludźmi, ale jak mam tylko do wyboru łóżko, wybieram łóżko.

Ostatnio tracę wiarę w ludzi. Szczególnie w płeć męską xD
podryw na motor  włoskiego lovelasa hahaha +100 dla ciemnoty 
Nie ma to jak podryw na motor  -.- ♥ ( XDDDD). Nieważne. Niech żyją w niewiedzy.

Hahaha ♥♥

Łatwo to u mnie zauważyć xD ps : bosze szminki maca *>* cel 2016

TAK TAK TAK ♥ 
Myślę, że następna notka to będą odpowiedzi na pytania. Część będzie z mojej głowy..te które najczęściej mi ludzie zadają a druga cześć z internetu :)
A tak na koniec to powrzucam trochę piosenek które kocham w tym miesiącu!





Ostatnia z podanych według mnie ma najpiękniejszy tekst jaki kiedykolwiek czytałam w piosence o miłości. Z resztą przedostatnia też jest super. Nie rzygam tęczą kiedy czytam te teksty. One są po prostu idealne ♥
Dobra...chyba już czas na mnie. Muszę spadać, do następnego posta!
Daria ♥

poniedziałek, 9 listopada 2015

K a s z t a n o w c e

Witam ♥
Ojej. Znowu  blogowanie nie wychodzi mi tak, jakbym chciała. Chyba powoli mi nic nie wychodzi. Nie wiem czym to jest spowodowane. To smutne, że nie mam już motywacji do niczego. Jedyną motywacją, jaką jeszcze posiadam to ta do nauki. Trochę więcej się uczę i widzę tego efekty. Wszystko inne jest dla mnie takie obojętne. Kurcze. Chyba troszeczkę się w tym wszystkim pogubiłam. W moim wieku to normalne, ale żeby aż tak? Żeby aż tyle to trwało?
To niesamowite, że jestem tak bardzo zniesmaczona życiem. Ciągle szukam jakiejś pasji albo tego dnia kiedy powiem, że mi się nie nudzi i że robię to co lubię i chcę robić.


Moje kochane dziecko ♥ tak urosło ♥



Fajny kolor szminki? Ja osobiście pokochałam ♥

Nie ma to jak nauka w szkole 40 minut przed lekcją xD Tak, Daria jest w szkole tak wcześnie xD 
Prawdopodobnie zacznę pracować, to znaczy...postaram się pracować. Co z tego, że to będzie na zmywaku ( tak bardzo przyszłościowo xd, ale żadna praca nie hańbi). Zawsze to trochę więcej pieniędzy na moje potrzeby. Niestety czasami jest tak, że jak coś chcemy, musimy sobie sami na to zapracować. Rodzice nie zawsze są w stanie wszystkiego nam dać i kupić więc trzeba się z tym pogodzić i to uszanować :).

A tu już weekendowa nieogarnięta Daryjka. Śliczna poduszka z hello ♥
tak właśnie, obijanie się xd tak, to jest to!
Hm...Już wiecie jak wyglądają moje dni xD łóżko- szkoła-łóżko. Czasami jakiś spacer...bo przecież to jesień ♥ Moja kochana jesień ♥ Wszystko tak pięknie wygląda, szczególnie parki i moja droga do szkoły. Kasztanowce...chyba są to najpiękniejsze drzewa jesienią. Z resztą to są ogólnie bardzo ładne drzewa, niezależnie od pory roku. Kiedyś będę miała takie drzewko na podwórku, obiecuję. Będę koło niego latać jak wiewiórka. Ostatnio widziałam po raz drugi w moim życiu wiewiórki. Matko, jakie one słodkie. Aż się rozmarzyłam jak je zobaczyłam.
W środę wolne, czyżby dzień oglądania filmów? Aww..oby internet dobrze działał. Mam nadzieję, że tym razem nie wyleję na siebie kakao i nie wysypię marchewek ,które mi Michalina daje ze szkoły, na wykładzinę. Tak, to możliwe. Tak się skończył ostatni seansowy dzień który miałam. Super.

A teraz idę zacząć czytać kolejną książkę ♥ i spać, bo czeka mnie kolejny ciężkostrawny dzień,
Daryjka ♥

sobota, 10 października 2015

Warszawskie rozmowy z Darią #3

Hej :)
Tak jak obiecałam, opiszę wam jak to było z moją wycieczką do Warszawy. Od razu zdradzę wam, że nie jestem tak bardzo podekscytowana jak powinnam. Spodziewałam się efektu WOW, ale nie było.
Bardzo dużym plusem w Warszawie jest przestrzenność, której nie powinno być, biorąc pod uwagę liczbę osób mieszkających w tym mieście. W Kielcach wszystko jest takie miniaturowe, a kamienice są jakby przylepione jedna do drugiej i to tworzy te miasto. W Warszawie jest inaczej.
Dziwnie było chodzić na luzie z klasą po chodniku zwiedzając różne miejsca i widzieć co 10 minut jakąś kamerę z telewizji albo jakieś limuzyny bądź 50% ludzi w garniturach. Śmiesznie, ale czułam się trochę niezręcznie. Dlatego nie mogłabym tam np mieszkać. Jest wszystkiego za dużo. W Kielcach czuję się lepiej, wszystko jest blisko i nie muszę wszędzie jeździć autobusami.
Co mi się bardzo spodobało w Warszawie oprócz przestrzenności?
Na pewno są to tramwaje albo wieżowce. Dużo bym dała aby wjechać na ostanie piętro wieżowca i podziwiać resztę miasta. Ale nie było takiej opcji na wycieczce :/

Haha ale lamy z nas....matko xD ♥

Symbol passy na giełdzie papierów wartościowych 





Podoba mi się xd nwm czemu :p


Dużym rozczarowaniem okazała się galeria "złote tarasy". Każdy się tym jara, jakby to była galeria sztuki, gdzie eksponowana jest Dama z łasiczką czy coś xd. Ja tego nie rozumiem. A czemu?
Łazienki są zdewastowane i śmierdzi w nich jak nie wiem co....ble, Jest dużo sklepów do których nikt nie chodzi oprócz gwiazd..a te popularne wśród młodzieży są niezaopatrzone. Wzięłam sobie specjalnie więcej kasy, żeby kupić sobie tam coś fajnego - nie kupiłam nic. Pomyślałam sobie "och, niech będzie...pójdę do empiku i kupię pamiątkową książkę"...hm...nie kupiłam. Wróciłam do Kielc bez niczego ... tragedia xD Jedyne co tam idealnie działa to mak xd Bo obsłużyli wszystkich w ciągu 10 min...a było w maku z 50 osób minimum.

Jestem zadowolona z jednego punktu wycieczki w 100%- czyli sejm...W telewizji wydaje się taki nudny, brzydki itd...Okazało się, że robi wrażenie. Wszystko jest tam w marmurze, ładne poręcze, drzwi....widać że jest to miejsce ekskluzywne. Nie mamy się czego wstydzić przez innymi krajami jeśli o to chodzi. Co innego pałac prezydencki...wydaje się jakby był troszeczkę ....hm....nadmierny. Za dużo tam wszystkiego, to nie jest taka skromna elegancja jak w sejmie.

Czas na tel wycieczce był miły i nie uważam, że to czas stracony. Wróciłabym kiedyś do Warszawy na weekend, aby sobie pozwiedzać..pochodzić itd...ale nie na dłużej :)
A wiecie co się stało jak miałam za 30 min wysiadać?
Wylałam kawę na spodnie. Wiem, geniusz ze mnie. Na szczęście jakoś to doprałam i chodziłam jak człowiek po stolicy xD ehh....litości.

Wcale nie miałam głupiej miny....wcale xD
Chyba czas już kończyć :) Ale powiem wam jeszcze , że u mnie jest troszkę lepiej..♥
Trzymajcie się,
Daryjka

niedziela, 4 października 2015

Michalina i ...om om om

Hej :)
Ostatnio nie miałam w ogóle weny do pisania. Druga klasa okazała się straszna. Ciągle jakieś kartkówki, sprawdziany...I jeszcze te dobijające nauczycielki...Nie wspomnę już o mojej klasie xD Podsumowując... Totalna masakra.
Ostatnio moje życie wygląda jeszcze nudniej niż zwykle. Z Michaliną już powoli mamy tego dosyć. Ale niestety nie da rady tego zmienić. Bo nie dość że brak nam kasy to jeszcze czasu. Jak można od 8 do 15 lub 15.45 siedzieć w szkole :(. Michalina ma jeszcze gorzej bo siedzi na świetlicy przed i po lekcjach. To jest straszne. Zastanawiam się co by było, gdybym miała jakieś inne zajęcia, albo jakieś szczególne hobby...Jak bym to pogodziła?

Cieszy mnie fakt, że wróciłam do czytania. Bardzo mi tego brakowało. Wreszcie się doczekałam tych chłodnych wieczorów pod kocykiem z herbatą i książką!
Co się działo u mnie jak mnie tu nie było?
1. Byłam u Kariny na noc. Razem oglądałyśmy filmy, jak to zwykle bywa jak się śpi z przyjaciółką. Wreszcie obejrzałam Wiek Adaline i Love, Rosie. Zawsze chciałam te filmy obejrzeć, ale nigdy za to nie mogłam się wziąć. Najbardziej spodobał mi się ten drugi film. Myślałam, że to będzie taki zwykły romans jednak po tym filmie nie mogłam się ogarnąć. Dał mi do myślenia :)
Rano wyszłam na leniucha ;c Bo każdy wstał o 7..8 a Daryjka spała do 9.30 -.- pffffff
Czy to nie jest najsłodsza pożeraczka lodów na świecie?? ♥

I gofffffrów?

Nasze pyszzzne gofry, robione z Kariną ♥
2. Chodziłam sobie po szkole na kawę i książkę do parku

3. W weekendy z Michaliną robiłyśmy sobie różne pyszności ( pankejki, desery, zapiekanki ziemniaczane itd) W końcu muszę się nauczyć gotować hehe




I moje stópki, które zawsze muszą się wcisnąć do zdjęcia ;c I te skarpetki kupione na dziale dziecięcym







4. Byłam na wycieczce w Warszawie :) Ale o niej będzie osobna notka, jak dostanę wszystkie zdjęcia.
5. Ogólnie..ogólnie cały wrzesień był miesiącem pełnym przemyśleń i naprawiania. Siedziałam przez 5 dni w domu, chodziłam na spacery, leżałam sama w pokoju z muzyką i jest coraz lepiej :) Będą na pewno o tym rozmowy z Darią numer 3.

Zaczyna się jesień, jedna z moich ulubionych pór roku.  Jejku, jak ja kocham jesień. A wiecie czemu? Bo jest taka jak ja.. Zmienna pogoda, wszystko zmienia kolor itd. Jak widzę te piękne drzewa, łąki, miasto wieczorem....Nagle jest mi lepiej, czuje się jakbym była u siebie. Tak, jesień to zdecydowanie moja pora roku.
Chciałabym iść na jakąś jesienną pseudo sesje, no ale zobaczymy czy mi się uda ;)

Jutro sprawdzian z prawa...Boję się trochę tych pytań..Ale mam nadzieję, że jakoś da radę. Na razie nie idzie mi z ocenami tak źle.

Żegnam was na jakiś czas ( mam na dzieję, że nie na długo), ale  najpierw wkleję tutaj cudo tego świata ♥ Co ja bym dała żeby być tak zgrabną, i utalentowaną kobietą jak Lana....oj.. (ten teledysk......no...no...ehh xd)
 Koizumi