poniedziałek, 25 maja 2015

Nie zawsze to brzmi pięknie

Hej ♥
Całe dnie spędzałam nad książkami albo niańczeniem Michaliny i okazało się, że totalnie zapomniałam o blogu.  Wyszło na to, że prowadzenie bloga regularnie jest dość ciężkie do zrealizowania. Zastanawiam się jakby to zrobić, aby jednak pisać często....Jakieś rozwiązanie musi być. Boję się, że moje życie jest coraz nudniejsze i nie będę miała o czym wam opowiadać. Nawet teraz mam trudność z tym....ale....ale....Znajdzie się coś :)



 Od środy zaczęłam się rozpadać na kawałki. Na początku gardło, pózniej gorączka...a teraz katar...
KATAR TO ZUOOOOOO!!!!
Na zdjęciu obok idealnie pokazane jest to, co działo się w sobotę...Misia dokucznik i biedna Daryjka z gripexem w ręce. 
Supi :D






Dziś byłam jednak w szkole i musiałam zostać na wf </3. Żałoba narodowa.
Uczyłam się poważnie na geografie....jednak okazało się że zadania nie były takie łatwe. Trochę mnie to zmartwiło...bo gdybym poświęciła czas na jakiś inny przedmiot wyszłoby mi to na dobre. No nieważne....maturę piszę rozszerzoną z geografii więc zawsze mi się to przyda.
naturalna piękność czerwona i bez makijażu -.-♥
Ponad tydzień temu byłam na komunii siostry ciotecznej. Mogłam sobie porozmawiać z siostrami i pożartować z bratem ciotecznym, który cały czas wypytywał czy mam kogoś itd. Czułam się jak na przesłuchaniu albo spowiedzi. Gdy mój chrzestny się dowiedział, że mam chłopaka zaczął gadać i gadać...20% rozmów było o mnie. So sad story. A mój tata siedział w ciszy. Hahah.....śmieszne to było :D
Nigdy więcej takich imprez. Nie lubię jak ktoś mi pochlebia albo coś w tym stylu. Irytuje mnie to, tym bardziej jak wiem, że kłamie aby zrobić mi przyjemność. 
W czerwcu czeka mnie wesele -.- ( nie umiem tańczyć............RATUNKUUUUUU), chrzciny Kubusia <dumna ciotka>  i bierzmowanie (będę świadkiem.....OMG).
Muszę na tym bierzmowaniu wyglądać chociaż ten jeden raz ładnie. Muszę iść z mamą na zakupy. Może jakieś nowe buty? :D Wypadałoby być na tym samym poziomie co siostra a nie niższa xD...Eh..
Ale obiecuję wam, odchamię się na ten jeden dzień haha :D Kolejny to pewnie studniówka jeśli w ogóle na nią pójdę.

Ostatnio okazuje się że przechodzę jakieś dziwne dni ( nie, nie mam miesiączki xDD). Po przeczytaniu tego czegoś...potrafię się poryczeć...-.- OMG

                              
Ale 2 godziny pózniej śmieję się z tego:
Pozdrowienia dla pani od niemca xDDDDDDD

Jutro  idziemy z klasą  do jakiegoś gimnazjum prezentować szkołę i zachęcać gimbusów aby do nas się zapisali....Wstydzę się... pewnie będę stać koło kosza i przyglądać się każdemu w ciszy. A jak tylko ktoś mnie zauważy to zawsze można zasłonić się włosami :D
Mam nadzieję że to potrwa tylko do 12... 13...a pózniej i tak nie wrócę do szkoły...nie ma nowy... Mama zrozumie xD
A chwaliłam wam się już że mama ma mnie wreszcie za wyrośniętą osobę i nie traktuje mnie cały czas jak dziecko?
To piękne uczucie ;)
A teraz spadam wysmarkać ogromne opakowanie chusteczek higienicznych i wypić litry herbaty.
Ich liebe dich (-.-),
Koizumi♥

sobota, 9 maja 2015

Wiosenne bycie sobą ♥

Hej,
Jakoś tak ostatnio bywa lepiej. Przez ten tydzień nie zrobiłam nic nowego, byłam tylko sobą. Jeden krok do przodu na pewno zrobiłam. Zaczęłam znowu tańczyć przy muzyce po całym domu <haha>, jak nikt nie widzi oczywiście. Mój głośny śmiech wypełnia co chwile puste pomieszczenia. Na przykład teraz, prowadząc fascynującą rozmowę z Kariną na facebooku. Aż boli każdy mięsień brzucha :D.



Kiedy było wolne jeszcze, byłam z Kariną na zakupach a następnie znów nad zalewem ♥.  To był taki dzień kiedy myślałam że nie dam rady już nigdzie iść. Nogi mnie bolały, chciało mi się pić czegoś zimnego a moje picie było ciepłe, było za gorąco i wszędzie dosłownie wszędzie jakieś pary. No ale przecież nic w życiu nie jest sprawiedliwe.
Karina pedofil robi mi zdjęcia a pozniej ma 50 zdj na telefonie w pozycji leżącej o.O
tak bardzo kawaiii -.- xD
Morał z tego spotkania?
1. zawsze kupuj sobie picie z lodówki
2. nie nakładaj na siebie bluzki na ramiączkach, jeśli i tak nie zdejmiesz kurtki -.-
3. kup sobie okulary przeciwsłoneczne
4. udawaj, że wcale nie widzisz par....
5.... skup się na poprzednich podpunktach

W środę były urodziny Agi :) Była straszna pogoda i większość planów nie wypaliła, ale chociaż zdjęcia się udały! Rzadko aż tak mi się podoba jakieś zdjęcie na którym jestem.
Noi nowa szminka kupiona razem z Agą super :D


Malowałam Agę i pierwszy raz w życiu było super. Chcę na kurs wizażu!
Do wzięcia ;D
Wczoraj były imieniny dziadka :) Było tak fajnie i miło. Chyba chciałabym cofnąć czas i jeszcze raz posiedzieć z tymi osobami. Ciekawe co będzie latem i czy ciocia mnie zaprosi tam do niej na wieś. Na razie nie rozmawiałyśmy o tym.
Co planuję na najbliższy tydzień?
Na pewno nauka wieczorami na konkurs z chemii i czytanie książek. Może jak będzie ładna pogoda będę uczyć się na podwórku, albo we włoskim ogrodzie. Zawsze to coś ciekawszego niż 4 ściany pokoju...
A teraz spadam już, bo mogłabym pisać....
I pisać.....
Koizumi♥

niedziela, 3 maja 2015

Majowy leżing pod kocingiem!

Hei♥
Tak jak przez całe moje życie, również w majówkę bardzo mi się nudzi. Nie mam co ze sobą robić, ale i tak wolę siedzieć w domu, niż chodzić do szkoły.  Pogoda się poprawiła i mam straszną ochotę wyjść z domu ale samemu to tak jakoś smutno.
Ale jutro już poniedziałek! Autobusy kursują normalnie, więc pojadę sobie nad zalew, gdzie byłam ostatnio z Kariną i poczytam sobie książkę :)
Teraz nasuwa się wam pytanie, czemu nie idę już do ogrodu włoskiego?
Lubię nadal te miejsce, ale zalew okazał się super. Muszę tam jak najszybciej wrócić.
Nie wiem co się stało, ale ostatnio ruszyło moje pisanie rozdziałów i wierszy. Jejj! Trochę gorzej idzie mi nauka na konkurs z chemii, ale na pewno dam radę!
Jak nie wyjdzie to obiecuję wam, że....nie wiem, sami coś zaproponujcie haha :D






Teraz mam czas na takie leniuchowanie.....gdyby nie to że muszę każdemu łazić do sklepu to całe dnie chodziłabym w piżamce :D, bo czemu nie!  Obejrzałam już kilka filmów, skończyłam 1 książkę, wypiłam litry herbaty z pysznym miodem od dziadka ♥ i moją ulubioną kawę, taką jaką piją na Sycylii :) Pełna degustacja....nie mówiąc już o plackach mojej mamy... Poźniej znowu będzie dieta na samych pomidorach i ogórkach ;D
Nawet filiżanka się zgadza. ( Wika, jeśli to czytasz to wiedz że na ciebie kawa czeka om om om)

Rozmyślałam o wakacjach, o tym wolnym czasie...
Najchętniej to na całe 2 miesiące wyjechałabym na wieś do cioci..ale niestety na tyle nie jest wstanie mnie zaprosić ;c. Jak na razie myślę pozytywnie...ale już chyba trochę mnie znacie i wiecie już jak bardzo będzie dziadowo. Ale ale.....Oliwia się do mnie wybiera w czerwcu ♥. Ciekawe jak to będzie xD. I przede wszystkim.....GDZIE JA MAM JĄ ZABRAĆ?????? :)

Na tym zdj wyglądam jakbym się z Indii wyrwała o.O
Ale ...ale.... Daryjka nie żyje tak jak na tym zdjęciu....ona śpi all day xD.  Ostatnio wyliczyłam że mam więcej ubrań do spania niż do chodzenia na co dzień haha.  Muszę jakoś zdobyć kasę, bo chciałabym kupić sobie jakieś 2 sukienki. Mama jak zawsze mnie tym szantażuje, żebym zrobiła coś to mi da na jedną. Pff...nienawidzę szantaży..dlatego tego nie zrobię! Niby fajnie być jeszcze pod opieką rodziców ale ja już chciałabym mieć własne pieniądze którymi nikt nie będzie mi rządził <problemy nastolatek zakupoholiczek>
Nie wspomne już o promocjach w Rossmanie - 49%..........-.- ah.......

Zzzzzz
Może lepiej jak prześpię te promocje i nudy,
Buziaki,
Koizumi♥

środa, 29 kwietnia 2015

Miarka się przebrała

Hei ♥
Co Koizumi robi, kiedy nie ma jej na bloggerze? Siedzi.
Po makabrycznym bucie z historii wzięłam się trochę za naukę, poza tym po majówce piszę konkurs z chemii, więc trzeba trochę się za to wziąć. W szkole już nie wytrzymuje, mimo że coraz lepiej dogaduję się z koleżankami. Nudy są straszne, szczególnie jak mamy jakieś luźne lekcje. Gdybym nie nosiła zawsze ze sobą jakiejś książki to serio, nie dałabym rady....:)
Nie wychodzę z ludźmi ostatnio, ale to raczej dobrze, bo nie mam zbytnio humoru. Po majówce, ale jak jeszcze będzie wolne ( bo matury) planuję spotkać się z koleżankami bo Aga ma urodziny i nie chciałabym, żeby w ten dzień siedziała w domu :) Zrobię jej taką wycieczkę po Kielcach, bo nie zna ich jeszcze tak dobrze < Daryjka przewodnik> .


Szczerze muszę wam przyznać, że piszę tę notkę 4 raz. Pierwsze 2 były tak dołujące że musiałam zacząć od nowa. Ostatnio miałam ciężkie chwile i chciało mi się spać, bo noce spędzałam nad rozmyślaniem i spałam z 4 godziny. Ale minęło i dziś aż zaspałam i w 10 min dałam radę się przygotować do szkoły ( hardcore). 
Michalinka za niedługo bedzie miała swój pokój i możliwe że wprowadzę sie do niej na jakiś czas. Ona jest bardzo pocieszną dziewczynką, zawsze poprawi humor, zawsze ♥


Zdjęcie stare, z meczu :) Śnieg, deszcz, zimno ale Daryjka siedzi i kibicuje xD
Wcale nie byłyśmy całe mokre....wcale xD




Przez kilka dni była świetna pogoda. Mogło sie chodzić w sukienkach, spódnicach...a teraz niestety pada. Chciałabym, żeby znowu było słonecznie. Może przeszłabym się do włoskiego ogrodu z książką? Czytanie w domu staje się trochę nudne..

Wczoraj odezwała się do mnie koleżanka z Włoch. Kiedyś rozmawiałyśmy zdecydowanie częściej i cieszyłam się że ją mam. Ale tak już jest....jak ktoś się długo nie widzi, pózniej ich relacja traci na znaczeniu. Tak właśnie było z Różą, ale fajnie że się odezwała :). Na początku było śmiesznie, gdy pisałam po włosku po takim długim czasie. Pozniej jednak zaczęło mi przeszkadzać to, ile mam braków. Muszę poprosić kogoś z Włoch aby wysłał mi książkę po włosku. Albo ściągnę sobie jakąś. Nie mogę stracić znajomości tego języka, bo chcę zdawać z niego maturę. Poza tym to jest skarb, którego mało osób posiada.
Teraz powiedzcie mi czemu mnie to śmieszy -.- xDDDDDDDD


Jutro ostatni dzień szkoły przed majówką, ma być ładniejsza pogoda....więc idziemy do szkoły, wytrzymujemy tam 5 godzin i misja zakończona.
A co dalej? Okaże się ^^
Trzymajcie się , 
Koizumi 


środa, 15 kwietnia 2015

Gdy słońce świeci...

Hej ♥
Po długim czasie siedzenia w domu, w niedzielę wyszłam sobie z Kariną pochodzić, porozmawiać.. ogólnie przewietrzyć się trochę. Od czasu do czasu trzeba się spotkać z kimś z kim można otwarcie porozmawiać i pośmiać się. Tak jak już tradecja głosi, każde moje spotkanie kończy się we włoskim ogrodzie. Lubię to miejsce. Mimo, że za każdym razem jest takie samo, to ludzie którzy są ze mną dają mi możliwość przeżycie czegoś innego :).
Bardzo mi się podoba te zdjęcie :) Najlepsze zrobione tego dnia
Czas minął nam tak szybko, że jak spojrzałam że z 14 zrobiła się 17.20 zaczęłam aż biec na autobus xD.I jeszcze Karina na końcu " ohh jedzie OW......" a ja " jak chcesz nim jechać to jedz" a ona " o super to pa" hahah zerwała się i pobiegła za tym autobusem. Jeszcze takiego nagłego pożegnania nie miałam :D
Kariny zabaw z edytorem xDD To takie kawaiii xd
 A co tam u mnie? Jak mi dni mijają?
Mogę powiedzieć, że nie jest źle. Doły które miałam raczej już minęły. Teraz żyję taką obojętnością, że aż przerażam tym ludzi. Całkiem niedawno usłyszałam że jestem chamska i niemiła. Oh, losie!
Dni spędzam z Michalinką :) Razem sobie mieszkamy na 2 piętrze domu i wreszcie mogę zobaczyć jak to jest, mieszkać samemu, bez rodziców. Super sprawa. Oprócz tego, że trzeba sprzątać ( mój życiowy problem!).
 Opowiem wam co się działo wczoraj w nocy. Umarłam ze śmiechu po fakcie. A więc
Około 22 chciałam iść do łazienki się przygotować do spania, ale nagle usłyszałam wodę wlewającą się do wanny i jakieś kroki. Zaczęłam panikować i się trząś. Złapałam szybko za telefon i napisałam do mamy, któa była piętro niżej w sypialni:
JA : Śpisz?
ONA: Nie
JA:  Bo boję się wejść do łazienki, bo słyszałam wodę i w ogóle... Ratuj, nie żartuje hahaa
ONA: Dziadek zagotował wodę i do w grzejnikach tak słychać, daj na luz
JA: ... Umrę..., ale pamiętajcie że bardzo was lubiłam i część mojego spadku dajcie biednym dzieciom
ONA: Twoja ostatnia prośba zostanie spełniona.
Hehe. Nie ma to jak sms-owanie z mamą :D
Ale wiecie co? 
Weszłam tam i ....
Żyję..!!!

Hahaahah xd zaciesz na całęgo i heja!

 Dziś byliśmy z Urzędzie Pracy z klasą i dowiedziałam się kilka rzeczy osobie. Z moich wyliczeń wynika że w 70% pasuję do profilu ekonomicznego i że jestem introwertykiem. Wyszło że powinnam pracować w wolnym zawodzie.... szok. 
I tak skończę w Maku xD
Jak jechałam do tego urzędu spotkałam w autobusie znajomego z gimnazjum. Nieźle się uśmiałam i umówiliśmy się na ognisko które mamy zrobić z resztą znajomych. Będzie tak śmiesznie..Już nie mogę się doczekać. Choć w tym momencie będę mogła się cofnąć myślami do przeszłości, które suma sumarum nie była taka zła. Na pewno częściej byłam szczęśliwa.
Na ten weekend nie mam zbytnio dużo planów. Tylko w sobotę idę na mecz, jeśli nie będzie padać. Powinno być zabawnie!
A teraz spadam się obijać dalej ♥
Bravo Karina fotografie!♥
Koizumi ;)




środa, 8 kwietnia 2015

Rzeczywistość wcale nie taka straszna!

Hej♥
Dziś nie chciałabym poświęcić tej notki na jakieś użalanie się nad sobą. To prawda, bywam smutna ostatnio, ale przecież, nie ma co o tym cały czas pisać :)
Ostatnio moje dni wyglądają nawet ciekawie. Święta spędziłam na wsi u cioci. Było fajnie i poznałam nowe osoby. Nikt nie okazał się nieznośny. Mogę nawet przyznać, że były tam osoby z któymi dogadywałam się jakbym znała ich całe życie! Super sprawa!
Wczoraj byłam w kinie z Kariną na całkiem spoko horrorze : Oculus. Powiem tylko o nim, że nie był wcale taki straszny. Oglądałam lepsze! Oczywiście musiałyśmy siedzieć koło jakiejś pary...-.-.  Byłam też z nią na zakupach...łaziłam za torebką a kupiłam spódniczkę i bluzkę...Eh..ciężki kobiecy żywot hehe

jedyne zdjęcie ze świąt. Masakryczne. Robione lodówką przez Michalinke i to jeszcze z ukrycia ;c Ale jest? JEST!

Wieczorami siedzę z Michalinką i oczywiście śpimy razem, bo wujek pracuje i nie ma kto jej pilnować. Czyli jestem niańką od tygodnia 24 na 24. Wiecie co? Czuje się jak siedemnastoletnia matka o.O To momentami jest przerażające.
Najgorsze jest to, że muszę na pamięć wiedzieć jaki syrop mam jej dać i o której..
To chyba taki znak..żeby nie mieć dzieci xd i mówi to Daryjka, która chciała mieć 5 :D
Michalina fotograf.. ♥ Ja z jej pieskiem ♥ Fifi taki pikny ^^
Wiecie? Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad sobą i doszłam do wniosku, że faktycznie się zmieniłam. Myślałam, że to nie prawda. Że inni próbują mi to wmówić, jednak okazało się że mieli racje. Zmieniłam się. Nie jestem w stanie stwierdzić czy na dobre ..czy jednak na złe, ale prawda jest taka, że jestem całkiem inną dziewczyną. Na pewno inną niż 5..6 miesięcy temu.
Ale każdy się zmienia, prawda? W końcu dorastamy. Zmieniają nas ludzie, wydarzenia, czyny, słowa... A co mnie zmieniło?
Na to pytanie próbuję sobie odpowiedzieć...

W szkole w sumie bez zmian. Dziś nie żałuję, że do niej wreszcie poszłam. Porozmawiałam sobie z koleżankami, pośmiałam się, pożartowałam... Tego mi było potrzeba. Mam dość samotności. To prawda, czasami chcę pobyć sama ze sobą..ale czy zawsze? Na pewno nie.
Zdjęcie z Agą ♥♥♥ Takie nudy na religii...
I zdjęcie z Izką ♥ Angielski też niezbyt ciekawy ^^
Dziś miałam iść do okulisty, ale mama jednak nie dała rady wyjśc z pracy ;c Ale ważne że w końcu będą! Będę widzieć świat jeszcze lepiej :D
A chwaliłam się, że obcięłam włosy??
Krejzi, co nie?
Nie wierzyłam że to zrobię, ale jednak ^^ Jeszcze planuję obciąć z 5..10 cm! Będzie śmiesznie.

Planuję jakoś w tym miesiącu iśc z kimś na "sesje" :) Chciałabym dodać tu coś fajnego..
Co do następnej notki...hm..planuję zrobić wpis o produktach, które używam do pielęgnacji włosów, bo co trzecia osoba się pyta co robię, że ona są błyszczące itd.. :P Ja myślę, że to włosy jak włosy..nic wyjątkowego.
A teraz spadam nakarmić głodną Michalinkę, , bo nie daje mi spokoju,
Trzymajcie się tam ^^
Koizumi ♥

piątek, 3 kwietnia 2015

Smutnawo

Hej ♥
Oj dawno nie blogowałam.. Nie będę ukrywać, że zamierzałam zawiesić bloga, albo usunąć. I cieszę się, że tego nie zrobiłam, bo dziś miałam straszną ochotę coś tu napisać. Przepisuję tę notkę już 3 raz, bo za każdym razem kasowałam to, co właśnie napisałam.
Po tytule tego posta można już zrozumieć, że ostatnio nie jest u mnie okay. Jest mi strasznie smutno już przez dłuższy czas i nic mi nie poprawia humoru. Nie mam ochoty chodzić do szkoły i robie wszystko, żeby unikać ludzi. Ale to nie jest zbytnio możliwe.
Chciałabym już z tego wyjść, bo ranie wszystkie osoby wokół mnie takim obojętnym zachowaniem. 

Święta już tak blisko. W tym roku one będą inne. Jedziemy do cioci na wieś. Tam mają być nowe osoby, których jeszcze nie znałam. Taka daleka rodzina.
Cieszę się, że zjechaliśmy do Polski, bo wreszcie mogę spędzić święta z rodziną. Może te święta poprawią mi humor??
Kurcze i jeszcze brak książek do czytania...no masakra! Ale jest jeden plus....Gdy jest mi źle zawsze robię coś w domu :D Chociaż mama się cieszy! Dziś będę sprzątać i robić różne sałatki na wyjazd. Mam nadzieję, że ich nie pozatruwam hehe!!

A co tam u mnie na ogół?
Codzienność i nic więcej. Wszyscy mnie zaczepiają xd np w niedziele palmową zostałam zhejtowana przez znajomych: "twoja palma jest proporcjonalna do ciebie". Heh, no kurcze...to nie moja wina że miałam taką malutką palemke... ;D

I ta pogoda...
A ja zamierzałam już chodzić w sukienkach. Z Michalinką już robiliśmy przymiarki. W której mi najładniej itd :) Już się nie mogę doczekać słoneczka :)
Nie mam zamiaru na święta Wielkanocne lepić zajączki ze śniegu xD
Koooocham loczki :D
Cytat :

Patrzę na panoramę i mowię
Jak wiele upadków zanim polecę
Patrzę na stare czasy i mówię
Jak wiele dróg nim odnajdę
I, oh, jest teraz ciężko
- TOM ODELL- SUPPOSED TO BE 

Od dziś będę pisać częściej ♥
Koizumi ♥