środa, 29 kwietnia 2015

Miarka się przebrała

Hei ♥
Co Koizumi robi, kiedy nie ma jej na bloggerze? Siedzi.
Po makabrycznym bucie z historii wzięłam się trochę za naukę, poza tym po majówce piszę konkurs z chemii, więc trzeba trochę się za to wziąć. W szkole już nie wytrzymuje, mimo że coraz lepiej dogaduję się z koleżankami. Nudy są straszne, szczególnie jak mamy jakieś luźne lekcje. Gdybym nie nosiła zawsze ze sobą jakiejś książki to serio, nie dałabym rady....:)
Nie wychodzę z ludźmi ostatnio, ale to raczej dobrze, bo nie mam zbytnio humoru. Po majówce, ale jak jeszcze będzie wolne ( bo matury) planuję spotkać się z koleżankami bo Aga ma urodziny i nie chciałabym, żeby w ten dzień siedziała w domu :) Zrobię jej taką wycieczkę po Kielcach, bo nie zna ich jeszcze tak dobrze < Daryjka przewodnik> .


Szczerze muszę wam przyznać, że piszę tę notkę 4 raz. Pierwsze 2 były tak dołujące że musiałam zacząć od nowa. Ostatnio miałam ciężkie chwile i chciało mi się spać, bo noce spędzałam nad rozmyślaniem i spałam z 4 godziny. Ale minęło i dziś aż zaspałam i w 10 min dałam radę się przygotować do szkoły ( hardcore). 
Michalinka za niedługo bedzie miała swój pokój i możliwe że wprowadzę sie do niej na jakiś czas. Ona jest bardzo pocieszną dziewczynką, zawsze poprawi humor, zawsze ♥


Zdjęcie stare, z meczu :) Śnieg, deszcz, zimno ale Daryjka siedzi i kibicuje xD
Wcale nie byłyśmy całe mokre....wcale xD




Przez kilka dni była świetna pogoda. Mogło sie chodzić w sukienkach, spódnicach...a teraz niestety pada. Chciałabym, żeby znowu było słonecznie. Może przeszłabym się do włoskiego ogrodu z książką? Czytanie w domu staje się trochę nudne..

Wczoraj odezwała się do mnie koleżanka z Włoch. Kiedyś rozmawiałyśmy zdecydowanie częściej i cieszyłam się że ją mam. Ale tak już jest....jak ktoś się długo nie widzi, pózniej ich relacja traci na znaczeniu. Tak właśnie było z Różą, ale fajnie że się odezwała :). Na początku było śmiesznie, gdy pisałam po włosku po takim długim czasie. Pozniej jednak zaczęło mi przeszkadzać to, ile mam braków. Muszę poprosić kogoś z Włoch aby wysłał mi książkę po włosku. Albo ściągnę sobie jakąś. Nie mogę stracić znajomości tego języka, bo chcę zdawać z niego maturę. Poza tym to jest skarb, którego mało osób posiada.
Teraz powiedzcie mi czemu mnie to śmieszy -.- xDDDDDDDD


Jutro ostatni dzień szkoły przed majówką, ma być ładniejsza pogoda....więc idziemy do szkoły, wytrzymujemy tam 5 godzin i misja zakończona.
A co dalej? Okaże się ^^
Trzymajcie się , 
Koizumi 


środa, 15 kwietnia 2015

Gdy słońce świeci...

Hej ♥
Po długim czasie siedzenia w domu, w niedzielę wyszłam sobie z Kariną pochodzić, porozmawiać.. ogólnie przewietrzyć się trochę. Od czasu do czasu trzeba się spotkać z kimś z kim można otwarcie porozmawiać i pośmiać się. Tak jak już tradecja głosi, każde moje spotkanie kończy się we włoskim ogrodzie. Lubię to miejsce. Mimo, że za każdym razem jest takie samo, to ludzie którzy są ze mną dają mi możliwość przeżycie czegoś innego :).
Bardzo mi się podoba te zdjęcie :) Najlepsze zrobione tego dnia
Czas minął nam tak szybko, że jak spojrzałam że z 14 zrobiła się 17.20 zaczęłam aż biec na autobus xD.I jeszcze Karina na końcu " ohh jedzie OW......" a ja " jak chcesz nim jechać to jedz" a ona " o super to pa" hahah zerwała się i pobiegła za tym autobusem. Jeszcze takiego nagłego pożegnania nie miałam :D
Kariny zabaw z edytorem xDD To takie kawaiii xd
 A co tam u mnie? Jak mi dni mijają?
Mogę powiedzieć, że nie jest źle. Doły które miałam raczej już minęły. Teraz żyję taką obojętnością, że aż przerażam tym ludzi. Całkiem niedawno usłyszałam że jestem chamska i niemiła. Oh, losie!
Dni spędzam z Michalinką :) Razem sobie mieszkamy na 2 piętrze domu i wreszcie mogę zobaczyć jak to jest, mieszkać samemu, bez rodziców. Super sprawa. Oprócz tego, że trzeba sprzątać ( mój życiowy problem!).
 Opowiem wam co się działo wczoraj w nocy. Umarłam ze śmiechu po fakcie. A więc
Około 22 chciałam iść do łazienki się przygotować do spania, ale nagle usłyszałam wodę wlewającą się do wanny i jakieś kroki. Zaczęłam panikować i się trząś. Złapałam szybko za telefon i napisałam do mamy, któa była piętro niżej w sypialni:
JA : Śpisz?
ONA: Nie
JA:  Bo boję się wejść do łazienki, bo słyszałam wodę i w ogóle... Ratuj, nie żartuje hahaa
ONA: Dziadek zagotował wodę i do w grzejnikach tak słychać, daj na luz
JA: ... Umrę..., ale pamiętajcie że bardzo was lubiłam i część mojego spadku dajcie biednym dzieciom
ONA: Twoja ostatnia prośba zostanie spełniona.
Hehe. Nie ma to jak sms-owanie z mamą :D
Ale wiecie co? 
Weszłam tam i ....
Żyję..!!!

Hahaahah xd zaciesz na całęgo i heja!

 Dziś byliśmy z Urzędzie Pracy z klasą i dowiedziałam się kilka rzeczy osobie. Z moich wyliczeń wynika że w 70% pasuję do profilu ekonomicznego i że jestem introwertykiem. Wyszło że powinnam pracować w wolnym zawodzie.... szok. 
I tak skończę w Maku xD
Jak jechałam do tego urzędu spotkałam w autobusie znajomego z gimnazjum. Nieźle się uśmiałam i umówiliśmy się na ognisko które mamy zrobić z resztą znajomych. Będzie tak śmiesznie..Już nie mogę się doczekać. Choć w tym momencie będę mogła się cofnąć myślami do przeszłości, które suma sumarum nie była taka zła. Na pewno częściej byłam szczęśliwa.
Na ten weekend nie mam zbytnio dużo planów. Tylko w sobotę idę na mecz, jeśli nie będzie padać. Powinno być zabawnie!
A teraz spadam się obijać dalej ♥
Bravo Karina fotografie!♥
Koizumi ;)




środa, 8 kwietnia 2015

Rzeczywistość wcale nie taka straszna!

Hej♥
Dziś nie chciałabym poświęcić tej notki na jakieś użalanie się nad sobą. To prawda, bywam smutna ostatnio, ale przecież, nie ma co o tym cały czas pisać :)
Ostatnio moje dni wyglądają nawet ciekawie. Święta spędziłam na wsi u cioci. Było fajnie i poznałam nowe osoby. Nikt nie okazał się nieznośny. Mogę nawet przyznać, że były tam osoby z któymi dogadywałam się jakbym znała ich całe życie! Super sprawa!
Wczoraj byłam w kinie z Kariną na całkiem spoko horrorze : Oculus. Powiem tylko o nim, że nie był wcale taki straszny. Oglądałam lepsze! Oczywiście musiałyśmy siedzieć koło jakiejś pary...-.-.  Byłam też z nią na zakupach...łaziłam za torebką a kupiłam spódniczkę i bluzkę...Eh..ciężki kobiecy żywot hehe

jedyne zdjęcie ze świąt. Masakryczne. Robione lodówką przez Michalinke i to jeszcze z ukrycia ;c Ale jest? JEST!

Wieczorami siedzę z Michalinką i oczywiście śpimy razem, bo wujek pracuje i nie ma kto jej pilnować. Czyli jestem niańką od tygodnia 24 na 24. Wiecie co? Czuje się jak siedemnastoletnia matka o.O To momentami jest przerażające.
Najgorsze jest to, że muszę na pamięć wiedzieć jaki syrop mam jej dać i o której..
To chyba taki znak..żeby nie mieć dzieci xd i mówi to Daryjka, która chciała mieć 5 :D
Michalina fotograf.. ♥ Ja z jej pieskiem ♥ Fifi taki pikny ^^
Wiecie? Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad sobą i doszłam do wniosku, że faktycznie się zmieniłam. Myślałam, że to nie prawda. Że inni próbują mi to wmówić, jednak okazało się że mieli racje. Zmieniłam się. Nie jestem w stanie stwierdzić czy na dobre ..czy jednak na złe, ale prawda jest taka, że jestem całkiem inną dziewczyną. Na pewno inną niż 5..6 miesięcy temu.
Ale każdy się zmienia, prawda? W końcu dorastamy. Zmieniają nas ludzie, wydarzenia, czyny, słowa... A co mnie zmieniło?
Na to pytanie próbuję sobie odpowiedzieć...

W szkole w sumie bez zmian. Dziś nie żałuję, że do niej wreszcie poszłam. Porozmawiałam sobie z koleżankami, pośmiałam się, pożartowałam... Tego mi było potrzeba. Mam dość samotności. To prawda, czasami chcę pobyć sama ze sobą..ale czy zawsze? Na pewno nie.
Zdjęcie z Agą ♥♥♥ Takie nudy na religii...
I zdjęcie z Izką ♥ Angielski też niezbyt ciekawy ^^
Dziś miałam iść do okulisty, ale mama jednak nie dała rady wyjśc z pracy ;c Ale ważne że w końcu będą! Będę widzieć świat jeszcze lepiej :D
A chwaliłam się, że obcięłam włosy??
Krejzi, co nie?
Nie wierzyłam że to zrobię, ale jednak ^^ Jeszcze planuję obciąć z 5..10 cm! Będzie śmiesznie.

Planuję jakoś w tym miesiącu iśc z kimś na "sesje" :) Chciałabym dodać tu coś fajnego..
Co do następnej notki...hm..planuję zrobić wpis o produktach, które używam do pielęgnacji włosów, bo co trzecia osoba się pyta co robię, że ona są błyszczące itd.. :P Ja myślę, że to włosy jak włosy..nic wyjątkowego.
A teraz spadam nakarmić głodną Michalinkę, , bo nie daje mi spokoju,
Trzymajcie się tam ^^
Koizumi ♥

piątek, 3 kwietnia 2015

Smutnawo

Hej ♥
Oj dawno nie blogowałam.. Nie będę ukrywać, że zamierzałam zawiesić bloga, albo usunąć. I cieszę się, że tego nie zrobiłam, bo dziś miałam straszną ochotę coś tu napisać. Przepisuję tę notkę już 3 raz, bo za każdym razem kasowałam to, co właśnie napisałam.
Po tytule tego posta można już zrozumieć, że ostatnio nie jest u mnie okay. Jest mi strasznie smutno już przez dłuższy czas i nic mi nie poprawia humoru. Nie mam ochoty chodzić do szkoły i robie wszystko, żeby unikać ludzi. Ale to nie jest zbytnio możliwe.
Chciałabym już z tego wyjść, bo ranie wszystkie osoby wokół mnie takim obojętnym zachowaniem. 

Święta już tak blisko. W tym roku one będą inne. Jedziemy do cioci na wieś. Tam mają być nowe osoby, których jeszcze nie znałam. Taka daleka rodzina.
Cieszę się, że zjechaliśmy do Polski, bo wreszcie mogę spędzić święta z rodziną. Może te święta poprawią mi humor??
Kurcze i jeszcze brak książek do czytania...no masakra! Ale jest jeden plus....Gdy jest mi źle zawsze robię coś w domu :D Chociaż mama się cieszy! Dziś będę sprzątać i robić różne sałatki na wyjazd. Mam nadzieję, że ich nie pozatruwam hehe!!

A co tam u mnie na ogół?
Codzienność i nic więcej. Wszyscy mnie zaczepiają xd np w niedziele palmową zostałam zhejtowana przez znajomych: "twoja palma jest proporcjonalna do ciebie". Heh, no kurcze...to nie moja wina że miałam taką malutką palemke... ;D

I ta pogoda...
A ja zamierzałam już chodzić w sukienkach. Z Michalinką już robiliśmy przymiarki. W której mi najładniej itd :) Już się nie mogę doczekać słoneczka :)
Nie mam zamiaru na święta Wielkanocne lepić zajączki ze śniegu xD
Koooocham loczki :D
Cytat :

Patrzę na panoramę i mowię
Jak wiele upadków zanim polecę
Patrzę na stare czasy i mówię
Jak wiele dróg nim odnajdę
I, oh, jest teraz ciężko
- TOM ODELL- SUPPOSED TO BE 

Od dziś będę pisać częściej ♥
Koizumi ♥

niedziela, 15 marca 2015

Codzienność w wiosennych klimatach

Hej ♥
Też tak macie, że jak jakiejś ważnej osoby nie ma to tęsknicie, a jak jest to w sumie wam jest to obojętne albo nawet wam przeszkadza?


Tak właśnie ostatnio mam z Michaliną. Jak zniknęła na 2 dni, bo tata się nią zajął to myślałam tylko o tym żeby znowu zaczęła mnie denerwować. Miała urodziny w piątek, więc radość z prezentów była wielka. Najgorszy prezent ( dla mnie) który dostała. To lalka śpiewająca z Violetty...To jest masakryczne. Nie mogę się od tego dźwięku uwolnić...Ratuuuujcie.....
W autobusie prawie zaczęłam podśpiewywać to gówno w głowie! o.O :(



Bosze......okropne ale musiałam dodać!
Ale to nie koniec okropnych prezentów. Moja mama kupiła jej zestaw fryzjerki. Jest całkiem spoko...nic nie dzwoni....Ale jest jestem mały problem...Straciłam połowę włosów!!! Ała...Biedne włosy :D

Kolejny niebezpieczny prezent....ROLKI...
Przecież....kurcze....to dziecko mi się na nich zabije!! I jak tylko bedzie łądna pogoda będzie mnie zmuszać abym z nią wyszła na dwór.

Właśnie teraz moje życie przestało istnieć....Hehe :D


Dziś niedziela :p W zime pewnie siedziałabym w domu, ale nie tym razem :)
Spotkałam się z Mariolą...daaawno był ostatni raz kiedy gdzieś razem byłyśmy. Zmarzłam straszliwie bo jak wychodziłam było baardzo ciepło więc ubrałam się jak na wiosnę. Pół godziny potem nie czułam swoich palców! 
Chodziłyśmy po mieście i oczywiście wpadłyśmy do włoskiego ogrodu <3
Ja chcę już wiosnę..kiedy w tym ogrodzie będą kwiaty, zielone drzwaaa i słoneczko :D
   Spotkaliśmy po drodze kilka znajomych...do których raczej nie chcielibyśmy się przyznawać haha :). Mariola miała przemyślenia typu " kurcze...w sierpniu już mam 18....to co niby? Ja za 5 lat miałabym już mieć męża i rodzinę?". Uśmiałam się kiedy powiedziała, że może to ktoś z jej znajomych......Ale grunt że mam być świadkową ;D Kolejny raz ktoś mi to obiecał! Jejjj *>*
                  
Tak japońskooo ^^


                                  
Te rumieńce.....-.- O matko..xd


    Nie wiem czemu, ale ciągle mam wrażenie, że czas leci mi troszeczkę za szybko. Czytam swój pamiętnik...i....zauważyłam, że dużo rzeczy mi ucieka. Dopiero po przeczytaniu niektórych kartek zauważam rzeczy których nie widziałam wcześniej. Cieszy mnie tyko fakt..że mam ostatnio czas na wszystko. Na spotkania z przyjaciółmi, na naukę, na blogi ( pracuję nad rozdziałem juuupi!!!), na czytanie i nawet na oglądanie anime! 
                                   
                                      
Jutro poniedziałek....ehh.. Szczerze, to nie mam zbytnio ochoty na tą szkołe...ale ostatnio mi się wagarowało..więc nie mogę sobie pozwolić na kolejne opuszczanie lekcji. Szczęście chociaż, że lekcje od 10. Więc zdążę się obudzić, zanim pojadę do tej budy :D. Hm......może na godzinie wychowawczej zamiast gadać z ludzmi to popisałabym w zeszycie trochę opowiadania? Ostatnio kilka osób się oburzyło, że wchodząc na mojego bloga setny raz z rzędu nie znalazło rozdziału. 
A co tam u mnie na ogół?
Jest dobrze :) Ostatnio mogę nawet powiedzieć że bardzo dobrze! Czekam tylko na to aż los się do mnie uśmiechnie i plany związane z wycieczkami i wakacjami nie pójdą w ruinę! Eh..:(
 I przydałoby się znaleźć jakąś pracę.....bo kasa w portfelu się nie zgadza, a bardzo bym chciała kupić sobie pare rzeczy. Straszne.
Czasami myslę sobie....że we Włoszech...na pewno nie musiałabym się martwić się o to...że nie mogę sobie kupić czegoś, bo nie mam kasy. Głupio...czuję się jak biedny student xD 
Ale dam sobie rade!

Ja chce mieć w realu takie miodowe oczy.....jedna myśl: chcę soczewki!
                                        
Dobra....spadam już, bo notka nigdy się nie skończy. Dam znać za niedługo :)
Koizumi ♥


poniedziałek, 9 marca 2015

Spotkania, wagary i pewność siebie ♥

Hei♥
Ładna pogoda prawda?
Po kilku dniach totalnego smutku wreszcie pojawiło się coś pozytywnego. Najbardziej pozytywnym dniem była chyba niedziela. Dziwne, co nie? Zawsze uważałam niedziele za baaardzo nudny i bezwartościowy dzień, jednak zaczynam zmieniać zdanie. Spędziłam super chwile z koleżanką z gimnazjum z którą nie widziałam się kawał czasu. To było miły spotkanie : spacer, lody, wspomnienia, rozmowy i śmiech. Przypomniało mi się jak to było kiedyś i aż miło zrobiło mi się na sercu. Mimo, że nie widziałam jej długo, czułam się jakbym wcale nie straciła z nią kontaktu.
 Na początku, muszę przyznać, że bałam się trochę tego spotkania. Ale  na szczęście jak ją zobaczyłam wątpliwości zniknęły. Mam nadzieję, że to nie było 1 i ostatnie spotkanie po roku. I na pewno nie na nadziei się kończy :D

Ale niedziela nie skończyła się na spotkaniu z koleżanką. Klaudia zadzwoniła do mnie i spotkałam się z nią i dawnymi znajomymi.  To był taki dzień baardzo dziwny, bo hm...można powiedzieć że spotkałam kawałek swojego dawnego życia i to było dla mnie zarówno piękne jak i smutne. Bo wiem, że niektóre chwile już nie wrócą. 
Ale może lepiej jest teraz? 
Może lepiej było zacząć od nowa?


 Czasami miewam gorsze dni, ale jestem szczęśliwa. Cieszę się że odnawiam dawne znajomości, że mam nowych znajomych i chłopaka.  Bardzo bym chciała aby to trwało bardzo długo. Wcześniej rzadko się zdarzało widzieć mnie uśmiechniętą. A teraz ciężko mnie czymś dobić. No chyba że nadchodzi wieczór, kiedy problemy z całego dnia krążą po głowie i wtedy siedzę sama w 4 ścianach i myślę - to jest czas zmartwień. Nie zmienia to jednak tego, że moje samopoczucie jest bardzo dobre i że chce mi się żyć.


Dziś też był zwariowany dzień. Miałam do szkoły na 11 bo próbne matury akurat wypadły. Grzecznie pojechałam w stronę szkoły ale "niestety" tam nie dojechałam :D Na przystanku spotkałam jedną z koleżanek z którymi się lepiej dogaduję z klasy i namówiła mnie żebym nie szła na wok :D, ale pózniej ja ją namówiłam żeby nie iść na cały dzień! Bo nie lubię chodzić w kratkę, jak już chodzić to cały dzień :) Wbiłyśmy do mieszkania jej przyjaciółki i siedziałyśmy tam żartując sobie itd :D Po 2 godzinach pojawił się kolejny wagarowicz xDD Bosze, jak ja nie lubię poznawać nowych ludzi. Może nie tak ża nie lubię.....po prostu nie umiem robić dobrego 1 wrażenia. Na 100% ten chłopak pomyślał że jestem niemowa, bo ledwo wydukałam swoje imię.... -.-..... Posiedzieliśmy w czwórkę z pół godziny a pózniej wróciłam z Dominiką do domu, bo miałam już dość siedzenia w taką ładną pogodę w domu. Po 14 miałam jeszcze iść sobie na długi samotny spacer po mieście, ale jestem takim leniem.....że musiałam wrócić do domu pierwszym autobusem hehe :)
No cóż...innym razem!

Jak planuję spędzać czas w tym tygodniu?
Wrócić do domu po lekcjach około 16 bo tak kończe lekcje ;c Rzucę torbę w kąt, telefon do ręki i dzwonie po znajomych żeby się spotkać. Na pewno nie będę siedzieć w taką pogodę w domu myśląc " co byłoby gdyby". Zima się skończyła! 
Buziaki, 
Koizumi!

wtorek, 3 marca 2015

Choro....apsik!!!!!

Hej ♥
Ostatnio troszeczkę mi się choruje. Przez to parę planów mi się pokrzyżowało...m.in... kusząca propozycja pójścia na imprezę w ostatnie dni ferii...:c Teraz znów szkoła, obowiązki, tęsknota i.......nic więcej! Oliwia stwierdziła, że wreszcie mam jakieś życie. Że te obowiązki które mam trochę barwią mi czas na kolorowo. Możliwe, że to prawda ;). Lubię szkołę czasami, bo ludzie którzy mi tam towarzyszą pozwalają mi zapomnieć o problemach i smutkach nie wiedząc tak na prawdę co się u mnie dzieje.
Plusy choroby u Daryjki......Można siedzieć w dresie, w związanych włosach, bez makijażu.. cały czas!!!

Michalina dokucznik- Daryjka ma dość

HAHA XD Najlepsze zdjęcie z choroby xd warga smutku i żalu!
A teraz koleny TAG- Mój pierwszy raz ( bez skojarzeń xDD)

1.Czy rozmawiasz jeszcze ze swoją pierwszą miłością?
- Od czasu do czasu tak :)
2. Jaki był twój pierwszy napój alkoholowy?
- chyba piwo
3.Jaka była twoja pierwsza praca?
- nie pracowałam ;c
4. Pierwsza osoba która do ciebie dziś napisała?
- Wojtek :)
5. Gdzie po raz pierwszy leciałaś samolotem?
- nigdy nie wsiądę w samolot :) No chyba że będę miała okazję spełnić swoje marzenie żeby zwiedzić inny kontynent
6.Gdzie po raz pierwszy zostałaś na noc?
- u siostry ciotecznej :D Suuuuper sprawa :D
7. Pierwsza osoba z którą dziś rozmawiałaś?
- zadzwoniła do mnie siostra cioteczna żeby zapytać jak się czuję <3333
8. Co było pierwszą rzeczą którą dziś zrobiłaś?
- pomyślałam sobie " ja chce widziać do cholery co dzieje się dalej w tym śnieeee"
9. Pierwsza złamana kość?
- nigdy nie miałam złamanej kości :) Raz miałam potłuczonego małego paluszka od stopy :D ale to z własnej głupoty bo zamiast brata mój zez wycelował w drzwi i kopnęłam je z całej siły !

10. Pierwsze państwo za granicą do którego pojechałaś?
- Włochy
11.Pierwszy film który pamiętasz?
- Kevin sam w domu :DDD
12. Pierwsza uwaga w dzienniku?
Ojeeeeeej haha :D Nie miałam dużo uwag, w podstawówce prawie w ogóle. Ale jedna taka która mi utkwiła w pamięci to była w 1 gimnazjum we Włoszech " uczennica Daria Stefańczyć nie odrobiła kolejny raz pracy domowej z matematyki, ponieważ twierdzi, że to jest poziom 4 klasy szkoły podstawowej" - taaak....okres buntu... Kiedyś byłam niemiła dla nauczycieli...szczególnie dla kochanego pana od matmy..który zamiast uczyć zadawał po 10 zadań do domu. A że matma była prawie codziennie.... to tygodniowo było z 60 zadań do zrobienia w czasie WOLNYM od szkoły.

Na tym pytaniu zakończę Tag, ponieważ niektóre z pytań nie moją sensu m. in "mój 1 współlokator"...wiadomo, że jeszcze mieszkam z rodzicami :)
KOOOOCHAAAM TO <3

Mam zakaz siedzenia z Michalinką dopóki nie wyzdrowieję, w sumie to dobrze. Mam święty spokój i nie zarazi się ani chorobą ani moim niezbyt dobrym humorem ;)
Dziś dostałam piękną pocztówkę od Oliwii i jej lovelassa z Torunia <3 Kocham takie rzeczy. Dołączyła do tablicy korkowej. Na razie mam 4 pocztówki i czekam na dużo...dużo więcej :) Od teraz każdy znajomy będzie mi je wysyłał jak tylko gdzieś wyjedzie :)

Dobra!! Spadam dalej leniuchować, bo trzeba wyzdrowieć, iść na dwór, może na kilka spotkań ze znajomymi...kto wie ;) 
Buziaki, 
Koizumi ♥