środa, 8 kwietnia 2015

Rzeczywistość wcale nie taka straszna!

Hej♥
Dziś nie chciałabym poświęcić tej notki na jakieś użalanie się nad sobą. To prawda, bywam smutna ostatnio, ale przecież, nie ma co o tym cały czas pisać :)
Ostatnio moje dni wyglądają nawet ciekawie. Święta spędziłam na wsi u cioci. Było fajnie i poznałam nowe osoby. Nikt nie okazał się nieznośny. Mogę nawet przyznać, że były tam osoby z któymi dogadywałam się jakbym znała ich całe życie! Super sprawa!
Wczoraj byłam w kinie z Kariną na całkiem spoko horrorze : Oculus. Powiem tylko o nim, że nie był wcale taki straszny. Oglądałam lepsze! Oczywiście musiałyśmy siedzieć koło jakiejś pary...-.-.  Byłam też z nią na zakupach...łaziłam za torebką a kupiłam spódniczkę i bluzkę...Eh..ciężki kobiecy żywot hehe

jedyne zdjęcie ze świąt. Masakryczne. Robione lodówką przez Michalinke i to jeszcze z ukrycia ;c Ale jest? JEST!

Wieczorami siedzę z Michalinką i oczywiście śpimy razem, bo wujek pracuje i nie ma kto jej pilnować. Czyli jestem niańką od tygodnia 24 na 24. Wiecie co? Czuje się jak siedemnastoletnia matka o.O To momentami jest przerażające.
Najgorsze jest to, że muszę na pamięć wiedzieć jaki syrop mam jej dać i o której..
To chyba taki znak..żeby nie mieć dzieci xd i mówi to Daryjka, która chciała mieć 5 :D
Michalina fotograf.. ♥ Ja z jej pieskiem ♥ Fifi taki pikny ^^
Wiecie? Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad sobą i doszłam do wniosku, że faktycznie się zmieniłam. Myślałam, że to nie prawda. Że inni próbują mi to wmówić, jednak okazało się że mieli racje. Zmieniłam się. Nie jestem w stanie stwierdzić czy na dobre ..czy jednak na złe, ale prawda jest taka, że jestem całkiem inną dziewczyną. Na pewno inną niż 5..6 miesięcy temu.
Ale każdy się zmienia, prawda? W końcu dorastamy. Zmieniają nas ludzie, wydarzenia, czyny, słowa... A co mnie zmieniło?
Na to pytanie próbuję sobie odpowiedzieć...

W szkole w sumie bez zmian. Dziś nie żałuję, że do niej wreszcie poszłam. Porozmawiałam sobie z koleżankami, pośmiałam się, pożartowałam... Tego mi było potrzeba. Mam dość samotności. To prawda, czasami chcę pobyć sama ze sobą..ale czy zawsze? Na pewno nie.
Zdjęcie z Agą ♥♥♥ Takie nudy na religii...
I zdjęcie z Izką ♥ Angielski też niezbyt ciekawy ^^
Dziś miałam iść do okulisty, ale mama jednak nie dała rady wyjśc z pracy ;c Ale ważne że w końcu będą! Będę widzieć świat jeszcze lepiej :D
A chwaliłam się, że obcięłam włosy??
Krejzi, co nie?
Nie wierzyłam że to zrobię, ale jednak ^^ Jeszcze planuję obciąć z 5..10 cm! Będzie śmiesznie.

Planuję jakoś w tym miesiącu iśc z kimś na "sesje" :) Chciałabym dodać tu coś fajnego..
Co do następnej notki...hm..planuję zrobić wpis o produktach, które używam do pielęgnacji włosów, bo co trzecia osoba się pyta co robię, że ona są błyszczące itd.. :P Ja myślę, że to włosy jak włosy..nic wyjątkowego.
A teraz spadam nakarmić głodną Michalinkę, , bo nie daje mi spokoju,
Trzymajcie się tam ^^
Koizumi ♥

piątek, 3 kwietnia 2015

Smutnawo

Hej ♥
Oj dawno nie blogowałam.. Nie będę ukrywać, że zamierzałam zawiesić bloga, albo usunąć. I cieszę się, że tego nie zrobiłam, bo dziś miałam straszną ochotę coś tu napisać. Przepisuję tę notkę już 3 raz, bo za każdym razem kasowałam to, co właśnie napisałam.
Po tytule tego posta można już zrozumieć, że ostatnio nie jest u mnie okay. Jest mi strasznie smutno już przez dłuższy czas i nic mi nie poprawia humoru. Nie mam ochoty chodzić do szkoły i robie wszystko, żeby unikać ludzi. Ale to nie jest zbytnio możliwe.
Chciałabym już z tego wyjść, bo ranie wszystkie osoby wokół mnie takim obojętnym zachowaniem. 

Święta już tak blisko. W tym roku one będą inne. Jedziemy do cioci na wieś. Tam mają być nowe osoby, których jeszcze nie znałam. Taka daleka rodzina.
Cieszę się, że zjechaliśmy do Polski, bo wreszcie mogę spędzić święta z rodziną. Może te święta poprawią mi humor??
Kurcze i jeszcze brak książek do czytania...no masakra! Ale jest jeden plus....Gdy jest mi źle zawsze robię coś w domu :D Chociaż mama się cieszy! Dziś będę sprzątać i robić różne sałatki na wyjazd. Mam nadzieję, że ich nie pozatruwam hehe!!

A co tam u mnie na ogół?
Codzienność i nic więcej. Wszyscy mnie zaczepiają xd np w niedziele palmową zostałam zhejtowana przez znajomych: "twoja palma jest proporcjonalna do ciebie". Heh, no kurcze...to nie moja wina że miałam taką malutką palemke... ;D

I ta pogoda...
A ja zamierzałam już chodzić w sukienkach. Z Michalinką już robiliśmy przymiarki. W której mi najładniej itd :) Już się nie mogę doczekać słoneczka :)
Nie mam zamiaru na święta Wielkanocne lepić zajączki ze śniegu xD
Koooocham loczki :D
Cytat :

Patrzę na panoramę i mowię
Jak wiele upadków zanim polecę
Patrzę na stare czasy i mówię
Jak wiele dróg nim odnajdę
I, oh, jest teraz ciężko
- TOM ODELL- SUPPOSED TO BE 

Od dziś będę pisać częściej ♥
Koizumi ♥

niedziela, 15 marca 2015

Codzienność w wiosennych klimatach

Hej ♥
Też tak macie, że jak jakiejś ważnej osoby nie ma to tęsknicie, a jak jest to w sumie wam jest to obojętne albo nawet wam przeszkadza?


Tak właśnie ostatnio mam z Michaliną. Jak zniknęła na 2 dni, bo tata się nią zajął to myślałam tylko o tym żeby znowu zaczęła mnie denerwować. Miała urodziny w piątek, więc radość z prezentów była wielka. Najgorszy prezent ( dla mnie) który dostała. To lalka śpiewająca z Violetty...To jest masakryczne. Nie mogę się od tego dźwięku uwolnić...Ratuuuujcie.....
W autobusie prawie zaczęłam podśpiewywać to gówno w głowie! o.O :(



Bosze......okropne ale musiałam dodać!
Ale to nie koniec okropnych prezentów. Moja mama kupiła jej zestaw fryzjerki. Jest całkiem spoko...nic nie dzwoni....Ale jest jestem mały problem...Straciłam połowę włosów!!! Ała...Biedne włosy :D

Kolejny niebezpieczny prezent....ROLKI...
Przecież....kurcze....to dziecko mi się na nich zabije!! I jak tylko bedzie łądna pogoda będzie mnie zmuszać abym z nią wyszła na dwór.

Właśnie teraz moje życie przestało istnieć....Hehe :D


Dziś niedziela :p W zime pewnie siedziałabym w domu, ale nie tym razem :)
Spotkałam się z Mariolą...daaawno był ostatni raz kiedy gdzieś razem byłyśmy. Zmarzłam straszliwie bo jak wychodziłam było baardzo ciepło więc ubrałam się jak na wiosnę. Pół godziny potem nie czułam swoich palców! 
Chodziłyśmy po mieście i oczywiście wpadłyśmy do włoskiego ogrodu <3
Ja chcę już wiosnę..kiedy w tym ogrodzie będą kwiaty, zielone drzwaaa i słoneczko :D
   Spotkaliśmy po drodze kilka znajomych...do których raczej nie chcielibyśmy się przyznawać haha :). Mariola miała przemyślenia typu " kurcze...w sierpniu już mam 18....to co niby? Ja za 5 lat miałabym już mieć męża i rodzinę?". Uśmiałam się kiedy powiedziała, że może to ktoś z jej znajomych......Ale grunt że mam być świadkową ;D Kolejny raz ktoś mi to obiecał! Jejjj *>*
                  
Tak japońskooo ^^


                                  
Te rumieńce.....-.- O matko..xd


    Nie wiem czemu, ale ciągle mam wrażenie, że czas leci mi troszeczkę za szybko. Czytam swój pamiętnik...i....zauważyłam, że dużo rzeczy mi ucieka. Dopiero po przeczytaniu niektórych kartek zauważam rzeczy których nie widziałam wcześniej. Cieszy mnie tyko fakt..że mam ostatnio czas na wszystko. Na spotkania z przyjaciółmi, na naukę, na blogi ( pracuję nad rozdziałem juuupi!!!), na czytanie i nawet na oglądanie anime! 
                                   
                                      
Jutro poniedziałek....ehh.. Szczerze, to nie mam zbytnio ochoty na tą szkołe...ale ostatnio mi się wagarowało..więc nie mogę sobie pozwolić na kolejne opuszczanie lekcji. Szczęście chociaż, że lekcje od 10. Więc zdążę się obudzić, zanim pojadę do tej budy :D. Hm......może na godzinie wychowawczej zamiast gadać z ludzmi to popisałabym w zeszycie trochę opowiadania? Ostatnio kilka osób się oburzyło, że wchodząc na mojego bloga setny raz z rzędu nie znalazło rozdziału. 
A co tam u mnie na ogół?
Jest dobrze :) Ostatnio mogę nawet powiedzieć że bardzo dobrze! Czekam tylko na to aż los się do mnie uśmiechnie i plany związane z wycieczkami i wakacjami nie pójdą w ruinę! Eh..:(
 I przydałoby się znaleźć jakąś pracę.....bo kasa w portfelu się nie zgadza, a bardzo bym chciała kupić sobie pare rzeczy. Straszne.
Czasami myslę sobie....że we Włoszech...na pewno nie musiałabym się martwić się o to...że nie mogę sobie kupić czegoś, bo nie mam kasy. Głupio...czuję się jak biedny student xD 
Ale dam sobie rade!

Ja chce mieć w realu takie miodowe oczy.....jedna myśl: chcę soczewki!
                                        
Dobra....spadam już, bo notka nigdy się nie skończy. Dam znać za niedługo :)
Koizumi ♥


poniedziałek, 9 marca 2015

Spotkania, wagary i pewność siebie ♥

Hei♥
Ładna pogoda prawda?
Po kilku dniach totalnego smutku wreszcie pojawiło się coś pozytywnego. Najbardziej pozytywnym dniem była chyba niedziela. Dziwne, co nie? Zawsze uważałam niedziele za baaardzo nudny i bezwartościowy dzień, jednak zaczynam zmieniać zdanie. Spędziłam super chwile z koleżanką z gimnazjum z którą nie widziałam się kawał czasu. To było miły spotkanie : spacer, lody, wspomnienia, rozmowy i śmiech. Przypomniało mi się jak to było kiedyś i aż miło zrobiło mi się na sercu. Mimo, że nie widziałam jej długo, czułam się jakbym wcale nie straciła z nią kontaktu.
 Na początku, muszę przyznać, że bałam się trochę tego spotkania. Ale  na szczęście jak ją zobaczyłam wątpliwości zniknęły. Mam nadzieję, że to nie było 1 i ostatnie spotkanie po roku. I na pewno nie na nadziei się kończy :D

Ale niedziela nie skończyła się na spotkaniu z koleżanką. Klaudia zadzwoniła do mnie i spotkałam się z nią i dawnymi znajomymi.  To był taki dzień baardzo dziwny, bo hm...można powiedzieć że spotkałam kawałek swojego dawnego życia i to było dla mnie zarówno piękne jak i smutne. Bo wiem, że niektóre chwile już nie wrócą. 
Ale może lepiej jest teraz? 
Może lepiej było zacząć od nowa?


 Czasami miewam gorsze dni, ale jestem szczęśliwa. Cieszę się że odnawiam dawne znajomości, że mam nowych znajomych i chłopaka.  Bardzo bym chciała aby to trwało bardzo długo. Wcześniej rzadko się zdarzało widzieć mnie uśmiechniętą. A teraz ciężko mnie czymś dobić. No chyba że nadchodzi wieczór, kiedy problemy z całego dnia krążą po głowie i wtedy siedzę sama w 4 ścianach i myślę - to jest czas zmartwień. Nie zmienia to jednak tego, że moje samopoczucie jest bardzo dobre i że chce mi się żyć.


Dziś też był zwariowany dzień. Miałam do szkoły na 11 bo próbne matury akurat wypadły. Grzecznie pojechałam w stronę szkoły ale "niestety" tam nie dojechałam :D Na przystanku spotkałam jedną z koleżanek z którymi się lepiej dogaduję z klasy i namówiła mnie żebym nie szła na wok :D, ale pózniej ja ją namówiłam żeby nie iść na cały dzień! Bo nie lubię chodzić w kratkę, jak już chodzić to cały dzień :) Wbiłyśmy do mieszkania jej przyjaciółki i siedziałyśmy tam żartując sobie itd :D Po 2 godzinach pojawił się kolejny wagarowicz xDD Bosze, jak ja nie lubię poznawać nowych ludzi. Może nie tak ża nie lubię.....po prostu nie umiem robić dobrego 1 wrażenia. Na 100% ten chłopak pomyślał że jestem niemowa, bo ledwo wydukałam swoje imię.... -.-..... Posiedzieliśmy w czwórkę z pół godziny a pózniej wróciłam z Dominiką do domu, bo miałam już dość siedzenia w taką ładną pogodę w domu. Po 14 miałam jeszcze iść sobie na długi samotny spacer po mieście, ale jestem takim leniem.....że musiałam wrócić do domu pierwszym autobusem hehe :)
No cóż...innym razem!

Jak planuję spędzać czas w tym tygodniu?
Wrócić do domu po lekcjach około 16 bo tak kończe lekcje ;c Rzucę torbę w kąt, telefon do ręki i dzwonie po znajomych żeby się spotkać. Na pewno nie będę siedzieć w taką pogodę w domu myśląc " co byłoby gdyby". Zima się skończyła! 
Buziaki, 
Koizumi!

wtorek, 3 marca 2015

Choro....apsik!!!!!

Hej ♥
Ostatnio troszeczkę mi się choruje. Przez to parę planów mi się pokrzyżowało...m.in... kusząca propozycja pójścia na imprezę w ostatnie dni ferii...:c Teraz znów szkoła, obowiązki, tęsknota i.......nic więcej! Oliwia stwierdziła, że wreszcie mam jakieś życie. Że te obowiązki które mam trochę barwią mi czas na kolorowo. Możliwe, że to prawda ;). Lubię szkołę czasami, bo ludzie którzy mi tam towarzyszą pozwalają mi zapomnieć o problemach i smutkach nie wiedząc tak na prawdę co się u mnie dzieje.
Plusy choroby u Daryjki......Można siedzieć w dresie, w związanych włosach, bez makijażu.. cały czas!!!

Michalina dokucznik- Daryjka ma dość

HAHA XD Najlepsze zdjęcie z choroby xd warga smutku i żalu!
A teraz koleny TAG- Mój pierwszy raz ( bez skojarzeń xDD)

1.Czy rozmawiasz jeszcze ze swoją pierwszą miłością?
- Od czasu do czasu tak :)
2. Jaki był twój pierwszy napój alkoholowy?
- chyba piwo
3.Jaka była twoja pierwsza praca?
- nie pracowałam ;c
4. Pierwsza osoba która do ciebie dziś napisała?
- Wojtek :)
5. Gdzie po raz pierwszy leciałaś samolotem?
- nigdy nie wsiądę w samolot :) No chyba że będę miała okazję spełnić swoje marzenie żeby zwiedzić inny kontynent
6.Gdzie po raz pierwszy zostałaś na noc?
- u siostry ciotecznej :D Suuuuper sprawa :D
7. Pierwsza osoba z którą dziś rozmawiałaś?
- zadzwoniła do mnie siostra cioteczna żeby zapytać jak się czuję <3333
8. Co było pierwszą rzeczą którą dziś zrobiłaś?
- pomyślałam sobie " ja chce widziać do cholery co dzieje się dalej w tym śnieeee"
9. Pierwsza złamana kość?
- nigdy nie miałam złamanej kości :) Raz miałam potłuczonego małego paluszka od stopy :D ale to z własnej głupoty bo zamiast brata mój zez wycelował w drzwi i kopnęłam je z całej siły !

10. Pierwsze państwo za granicą do którego pojechałaś?
- Włochy
11.Pierwszy film który pamiętasz?
- Kevin sam w domu :DDD
12. Pierwsza uwaga w dzienniku?
Ojeeeeeej haha :D Nie miałam dużo uwag, w podstawówce prawie w ogóle. Ale jedna taka która mi utkwiła w pamięci to była w 1 gimnazjum we Włoszech " uczennica Daria Stefańczyć nie odrobiła kolejny raz pracy domowej z matematyki, ponieważ twierdzi, że to jest poziom 4 klasy szkoły podstawowej" - taaak....okres buntu... Kiedyś byłam niemiła dla nauczycieli...szczególnie dla kochanego pana od matmy..który zamiast uczyć zadawał po 10 zadań do domu. A że matma była prawie codziennie.... to tygodniowo było z 60 zadań do zrobienia w czasie WOLNYM od szkoły.

Na tym pytaniu zakończę Tag, ponieważ niektóre z pytań nie moją sensu m. in "mój 1 współlokator"...wiadomo, że jeszcze mieszkam z rodzicami :)
KOOOOCHAAAM TO <3

Mam zakaz siedzenia z Michalinką dopóki nie wyzdrowieję, w sumie to dobrze. Mam święty spokój i nie zarazi się ani chorobą ani moim niezbyt dobrym humorem ;)
Dziś dostałam piękną pocztówkę od Oliwii i jej lovelassa z Torunia <3 Kocham takie rzeczy. Dołączyła do tablicy korkowej. Na razie mam 4 pocztówki i czekam na dużo...dużo więcej :) Od teraz każdy znajomy będzie mi je wysyłał jak tylko gdzieś wyjedzie :)

Dobra!! Spadam dalej leniuchować, bo trzeba wyzdrowieć, iść na dwór, może na kilka spotkań ze znajomymi...kto wie ;) 
Buziaki, 
Koizumi ♥
 


poniedziałek, 23 lutego 2015

Wracam do książki

Hej!
Ferie, które były skazane na porażkę okazują się całkiem przyjemne i wcale nie chcę mi się wracać do szkoły :) Ferie spędzam aktywnie ( żartuję) Bo co niby miała robić Daryjka jak się nie obijać? Nie ma innej opcji! Dni spędzam raczej z ludźmi ( jak to brzmi xDDD). Dziś wróciła Michalinka od babci i nie mogę przestać się cieszyć. Tęskniło mi się trochę za jej dokuczaniem mi!
Najlepsze siostry :DDD + Dołeczki o.o ;C



Hahaahahahaha musiałam to wstawić chociaż wyszłam jak..... xDDD





Kiedy Miśka była na swoich feriach u babci, ja spędzałam czas z Wiką, która wreszcie mnie odwiedziła na nocki :P Było całkiem fajnie. Oglądałyśmy horrory po których o mało nie wylądowałam w psychiatryku bo łaziłam po mieszkaniu tylko tam, gdzie było zapalone światło xD A jak w nocy chciało mi się iść do wc to po prostu czekałam do rana. Ale warto było, bo filmy były nawet fajne ( Szepty i Sinister). Byłyśmy również w galerii z 2 razy i załamałam się ilością rzeczy, jakie chciałabym sobie kupić. Kiedy weszłam do Home&you albo Twistera myślałam że Wika nie da rady mnie stamtąd wyprowadzić :D Śmiała się że w moim domu, jak bedę miała juz swój będą same kubki :) Ale to nie moja wina że tak kocham kubki xD No ale co ja poradzę że napisy na tych termicznych są takie słodkie " na miłość i kawę zawsze mam czas" albo " od czekolady kocham bardziej tylko ciebie". Spojrzenia ludzi jak to czytałam Wice były bezcenne :D < haha> Ze mną chodzić do takich sklepów to wstyd.

Chodziłyśmy też do automatów żeby dać radę wyjąć jakiegoś miśka. Ale straciłyśmy tylko pieniądze xD Szkoda fajne były ;c Do kolekcji bym dołączyła. Po nieudanych polowaniach na miśki poszłyśmy do Rossmana się odstresować :P I musiało to się skończyć jakimś zakupem. Tym razem kupiłam coś, co będzie mi potrzebne. Zaczęłam organizować to co koniecznie muszę mieć. Zrobiłam już listę i obiecałam sobie że nie kupię nic co nie jest zapisane na liście. Coś czuję że będę musiała świecić oczami tacie albo dziadkowi i używać argumentu że przecież za niedługo dzień kobiet itd.... :D

Dziś nie mam dobrego humoru.  Nie jest zły, jest okropny. Wstałam dziś nie tą nogą co trzeba. Najchętniej cały dzień przeleżałabym w łóżku i chyba to zrobię. Jutro musi mi przejść, bo obiecałam Michalinie parę rzeczy m.in. spacer i park :) Gdyby nie ten łobuz miałabym niejedną okazję do płaczu, ale rozwesela mnie ciągle i do tego łobuz Oliwia i jej lovelassss :D
Do końca ferii jeszcze kawałeczek. Coś trzeba na te dni wymyślić....może akurat te parę dni spędzić samotnie? :)

Znalazłam przypadkiem i zapiszę w pamiętniku :) Świetny cytat.
  
Wracam do książki.
Buziaki,
Koizumi ♥


poniedziałek, 16 lutego 2015

Ferie, hetrolitry herbaty, brak życia - cała Daria Nudziara

Hei ♥
Wreszcie rozpoczęły się ferie ♥. Uczciłam to nowym anime i herbatą, toną słodyczy i rozmową z siostrą cioteczną oraz koleżanką i jej chłopakiem. Wszyscy pojawili się w jednym dniu jak na zawołanie :D
Walentynki ....Sądziłam, że w tym dniu będę siedziała sama, ale jak tylko brakowało mi kogoś,  ktoś się pojawiał u mnie w domu albo wchodziłam na gg i miałam milion wiadomości :)
Niektórym osobom może się nasuwać pytanie czemu nie lubię walentynek...Nigdy nie lubiłam tego " święta" i to nie dlatego że nie miałam z kim w tym dniu świętować. Po prostu to sztuczne "kochanie" w tym dniu jest żałosne. Albo te wszystkie zdjęcia ogromniastych miśków na facebook'u..... Rzygam tęczą.
Mój prezent na walentynki od mojej narzeczonej nie przyszedł na czas :'(.! Kocham dostawać listy ♥
Piękna fioletowa koperta <3 Też cię kocham Oliwio ;D Czekaj teraz na mój!


Większość nastolatek włąśnie przeżywa niesamowity czas na mieście robiąc milion rzeczy na minutę. Ja należę zawsze do tej gorszej mniejszości :D Czas spędzam przy filmach albo książce. Obiecałam wam, że powiem co jest lepsze film czy książka jeśli chodzi o "Gwiazd Naszych Wina". Odpowiedź moja brzmi nieodwołalnie : FILM. 
gwiazd-naszych-wina-lt3.jpgWzruszyłam się trochę przyznaję. Akor grający męską główną role jest idealny. Nie mogli wybrać kogoś innego! Właśnie tak sobie go wyobrażałam :) Książkę warto przeczytać przed obejrzeniem filmu. Bo ma się te porównanie! 
Dodaje jeszcze  milion plusów za to że w całym filmie były aż 2 piosenki moje ulubione!
Film 7/10
Książka 3.5/10

                                      

***
Wczoraj była przepiękna pogoda. Uwielbiam takie świeże i trochę chłodne powietrze kiedy akurat świeci słońce. Miałam ochotę wyjść gdzieś i coś porobić..ale niedziela to taki dzień przytłaczający, nadający się do skreślenia z dni tygodnia. Szkoda że dziś jest poniedziałek a siedzę w domu. Ale jeśli jutro będzie takie piękne jak niedziela wyjdę na dwór sama. Książka, park, lody i cisza. Tak, właśnie mi tego potrzeba :)
Myślałam żeby się wycofać na wieś. Na jakiś tydzień do cioci. Ale śniegu nie ma, więc nie mam pretekstu, żeby tam się wybrać! Nie zależy mi na tym tak bardzo, więc w sumie nie ma problemu :)
Moje życie aktualnie to jedno wielkie wyliczanie do wycieczki do Włoch. Może jest to trochę egoistyczne (?). Ale na pewno to będzie spełnienie chociaż jednego z moich marzeń. Podobno jak ktoś o czymś marzy to do tego powinien dążyć i po drodze nie ma żadnego "ale". Jeśli jest..to to nie jest marzenie.

Mając ferie kombinuje trochę w kuchni. Lubię gotować..ale gorzej już ze sprzątaniem! Dziś będę robić np. nuggetsy ale w różnych stopniach ostrości xD mam nadzieję że mój brat przeżyje to!

Ostatnio robię sobie zdjęcia ale nie wychodzą mi, albo choruję albo światło dziadowe... albo kabel USB nie łączy z kompem (eh). Ale postaram się coś z tym zrobić.


                            

Ostatnio nie miałam żadnej piosenki która by mi wpadła w ucho :c. Ciągle słucham to samo! Nuda nuda nuda nuda!
Tak, sama siebie nudzę ;D
Więc lepiej będzie jak wpadnę do kuchni i tam się zamknę! 
Samych miłych ciepłych dni,
Koizumi!