sobota, 24 stycznia 2015

Brak weny, chęci i siły

 Hej
Co tam u Was?
 U mnie jak zawsze nic. Wczoraj był dla mnie "dzień przepuszczania w drzwiach". Tyle razy mnie przepuszczono w drzwiach, że szok. Nawet w autobusie O.0 Coś się stało w Kielcach wczoraj ??
Dziwi mnie to, bo jakbym miała złamaną nogę, to nawet nie miałabym gdzie usiąść. 
Kurcze...znowu wylewam tu myśli xDD

Przejdźmy dalej...

Znowu weekend, pogoda kijowa a humor jeszcze gorszy.  Może dlatego dziś zamiast zadzwonić do kogoś i umówić się gdzieś wolę siedzieć w domu i pisać obiecane rozdziały. Dziś muszę je dokończyć! 


Spałam dziś z Michalinką i to była najcieplejsza noc mojego życia xD hehe. Ona jest takie cieplutka, nie zastąpi jej żaden z moich pluszaków :)
Ale są też minusy. Jeden z nich to taki, że pobudka nie jest o 12 tylko o 8. A dla Daryjki wstawanie o 8 w weekend to najgorsza kara! 
Ogarnęłam trochę w pokoju do którego nie dało się wejść ;D Teraz to aż dziwnie chodzić po pokoju bez uważania na to gdzie się kładzie stopę ;D Zawsze musiałam patrzeć czy np nie mam pod stopą pracy długoterminowej z biologii. Mój pokój teraz wygląda jakby był 2 razy większy. Ale tęsknie za moim artystycznym nieładem!
A więc o 8 wstałam zrobiłam nam śniadanie, uczesałam małą i od tamtej pory nie robię nic. Muszę sobie znaleźć jakieś nowe hobby, ponieważ tak nie może być.
Gdybym była utalentowana muzycznie zapisałabym się na lekcje pianino. Ale niestety nie jestem. A mój słuch muzyczny nie istnieje ;c

A duzo bym dała za taką umiejętność. Jak widzę jakiś fortepian to aż mnie cięgnie do niego. A każdy kto na nim gra jest dla mnie chwilowym obiektem westchnień xD

Zawsze sądziłam, że moją pasją jest pisanie. Okazuję się, że ostatnio nic nie piszę. Staram się do tego wrócić, ale bez poprawy. Nie wiem w czym jest problem. Kiedyś potrafiłam pisać jeden rozdział w jeden dzień a teraz okazuję się że miesiąc to mało. Nie wiem czy jesteście w stanie zrozumieć jak bardzo mnie to boli. To jest tak jakby ktoś był sportowcem... Ten sportowiec bardzo lubił to co robił i były osoby które ceniły go za osiągnięcia..jednak pewnego dnia nie był w stanie zrobić prostego treningu ...
Tak dokładnie jest ze mną. Z dnia na dzień nie byłam w stanie napisać nic. Nie pamiętam co się stało takiego, że dostałam jakiejś blokady. 
Musze pomyśleć co dalej z tym moim pisaniem
Czemu przestało mnie to cieszyć?
Czemu nie jestem w stanie napisać chociażby 2 zdań?
Nie wiem. 
Postaram się jakoś to ogarnąć. Nie chciałabym zawieszać blogów. Zawsze śmiałam się z osób które tak robiły, bo sądziłam że to głupota. 
Ale teraz ich rozumiem i wiem jakie to jest okropne uczucie. 

***

Coś czuję że szczęście które przeżywałam od listopada gdzieś sobie prysło. To nie tak, że jest strasznie. Ale nie jest fajnie, tak jak kiedyś. Nic się takiego nie stało od tamtego czasu, ale mam wrażenie że coś się we mnie zmienia. Rodzi się we mnie taka obojętność na wszystko. Wcześniej jak coś się nie układało albo psuło to strasznie panikowałam, przejmowałam się tym jak nikt inny. A teraz jak coś mi nie wychodzi w mojej głowie pojawia się tylko jedno wielkie " aha, trudno, bywa"

Osiągnęłam sukces! W tym tygodniu nie wydałam ani grosza na kosmetyki :D Czuję się z tym dobrze. Mama się dziwi...bo zawsze musiałam jej się tłumaczyć gdzie moje pieniądze i po co mi kolejny kosmetyk! Założyłam się z nią że w ferie przez 3 dni nie dotknę żadnego kosmetyku. Coś mi się wydaję że przegram. To dlatego, że ja bez kremów...nie wytrzymam. Mam fioła na punkcie gładkiej skóry. Nic na to nie poradzę. Ale założyłam się o flakonik moich ulubionych perfum...nie mogę przegrać! Haha



Przypomniała mi się w tym tygodniu pewna piosenka. Nie lubię jej wykonania ale tylko i wyłącznie tekst :) Postanowiłam, że pod każdą notką pojawi się jakiś cytat albo tekst piosenki, która mi się wyjątkowo podoba!
Jesteś o wiele lepszym wierszem, niż każdy, który ja
Rzetelnie sklecę, chcąc Cię uchwycić w tekście.
Pewne nie zawsze będzie pięknie, ucieknę w którąś noc,
Lecz dopóki jestem nie broń mi, mała

Wierzyć, że Cały świat Nie jest wart nie jest...
Nie broń mi, mała wierzyć, że...
Cały świat Nie jest wart Nie jest...
Nie broń mi mała wierzyć, że...

Cały świat, Nie jest wart Nie jest Ciebie!

- Piotr Rogucki- Mała


Idę teraz sobie porysować :)
Do następnego wpisu :*
Koizumi!

wtorek, 20 stycznia 2015

Leń vs Obowiązki

Hei <3
Jak zawsze notka z opóźnieniem..( wybaczcie). Na nic nie mam ochoty i najlepiej to bym spędziła cały dzień w łóżku nie robiąc zupełnie nic. Jednak obowiązki istnieją...m in szkoła, która już mi się znudziła. Sądziłam zawsze, że w sumie szkoła nie jest taka zła. Przynajmniej to jest jakieś zajęcie, ale okazało się że przestało mnie cieszyć. Coraz ciężej mi się w niej siedzi. I jeszcze wywiadówka, po której (ostrzegam) mogę zniknąć z bloggera na jakiś miesiąc...dwa...:c 
 Już nie mogę doczekać się nowej karty do biblioteki. Wiem, że bardzo wam o tym marudzę, ale mam straszną ochotę na dobrą książkę. Strasznie tęsknie za czytaniem. Ostatnio aż z tej desperacji zaczęłam czytać lekturę ( pogięło mnie -.-)
Jak tylko dostanę do ręki tą kartę stanę się znowu mułem książkowym ;D Całe ferie pewnie spędzę nad książką i jakoś ta myśl mnie nie przeraża! Może wróci do mnie wena do pisania? Ostatnio nie dodawałam żadnego rozdziału ani wiersza...trochę mnie to smuci, bo wiem, że są osoby które czekają na to wszystko z niecierpliwością a ja ich zawiodłam. Nie lubię takiej sytuacji...ale obiecuję, że w ciągu tygodnia na obydwóch blogach pojawi się nowy rozdział :)
Mam w sumie trochę pomysłów związanych z blogiem o Robercie i Julii...Hyhy..ale nie będę wam zdradzać szczegółów!



 Obiad u dziadka skończył się śmiesznie xD Jak zawsze musieli mi podokuczać ( bo przecież Darii nie da się nie dokuczać). Czasami to fajnie spotkać się z rodziną :) Ostatnio zauważyłam, że bardzo potrzebuje przy sobie ludzi. Nie potrafię siedzieć sama, bo mnie roznosi.
Wpadłam w taką szkolną rutynę i moje życie staje się coraz nudniejsze. Za niedługo nawet ściany mojego pokoju będą sądzić, że jestem nudziarą. Kiedyś to potrafiłam być zabawna i wymyślać różne zajęcia...teraz kompletnie nic. Sama siebie nudzę a co dopiero innych.

Czy wy też tak bardzo "kochacie" jeździć autobusami? Zauważyłam, że ja już nie mam do tego nerwów. Dopóki armia kanarów mnie nie zaczęła atakować dzień w dzień w zatłoczonym autobusie było okay. Jeszcze Daryjka..zamiast wybrać sobie szkoły blisko domu, żeby w ciągu 20 minut być w domu po szkole, wybrała tą która mieści się na drugiej stronie Kielc. Ale chyba nie powinnam narzekać...bo są osoby np z mojej klasy.. którzy muszą jeździć busami. Najczęściej busy im uciekają albo są w takich dziadowych godzinach...(wspołczuje).


Narzekam, że chciałabym mieszkać w większym mieście a okazuje się, że Kielce które w sumie są spokojne, są dla mnie za bardzo zatłoczone. Pisząc to zaczynam podejrzewać, że mam jakieś objawy odludka czy coś w tym stylu, bo niby lubię ludzi...a okazuje się że mnie denerwują. Obojętne czy znam ich, czy nie. Heh, jednak psychiatryk na mnie czeka, wiedziałam że to tak się skończy ;)

Może nie skończę w psychiatryku, ale u lekarza na pewno. Ciągle się zbieram  i zbieram, a brzuch boli ciągle. Ale ja tak bardzo nie lubię lekarzy...nawet jak mama mnie za rękę zaprowadzi, to i tak bardziej brzuch mnie będzie bolał, z powodu myśli, że właśnie idę do przychodni.
Ostatnio nic nie robiłam ciekawego ( z resztą wspominałam o tym) ale chociaż spotkałam się z kilkoma osobami i było miło :)

Ciągle lata mi po głowie tekst tej piosenki ehhhh ;D I śpiewam sobie a rodzinka musi słuchać ;D buhaha (wspolczuje im)






Teraz muszę spadać pisać referat z chemii ;C Tak bardzo mi się nie chce...ale jak trzeba to trzeba ;D
Buziaki,
Koizumi

środa, 14 stycznia 2015

Tydzień pełen niezrozumianych emocji

Hej wam! :33
Jak wam minął tydzień?
  Czas leci szybko....baaardzo szybko. Czasami to nawet nie zdążę się obejrzeć a już zaczyna się weekend :)
Przez cały tydzień pisałam notki zgodnie z tym co napisałam w ostatnim poście..czyli regularnie wchodziłam na blogger..dodawałam date..godzine itd...ale...dziś po przeczytaniu całości..okazało się, że to nie jest jednak to, co chciałabym dodawać na bloga. To robi się nudne już po pierwszym poście. Więc odpuszczam sobie pamiętnikowe pisanie i zostawię sobie je tylko dla siebie w papierowym pamiętniku :)


 Hm więc...co się u mnie działo?
W sumie nic takiego konkretnego :) Całe dnie przesiadywałam przed kompem w 4 ścianach z nadzieją, że coś jednak uda mi się zrobić...ale nie..nie udało się. Jedynie wczoraj pogodna powaliła mnie na kolana. Było tak pięknie, że aż chciało się żyć. Spacerowałam sobie cały dzień z słuchawkami w uszach. Nie ukrywam, że czasami się zapominałam...i śpiewałam sobie pod nosem idąc ulicą ;D Na szczęście moja okolica świeci pustkami i nikt tego nie słyszał (taką mam nadzieję). Oby taka pogoda powtórzyła się niebawem. Nie mam ochoty już na siedzenie w domu!! To jest już męczące!
 Będąc na spacerze musiałam...po prostu musiałam skoczyć do drogerii po jakiś kosmetyk ;c ( uzależnienie) miała to być kolejna szminka...ale mam już ich tyle...że szok, dlatego tym razem wybrałam peeling do ciała o zapachu pomarańczy. Nawet nie wyobrażacie sobie tego, jak pięknie pachnie. Wczoraj spędziłam cały wieczór wąchając samą siebie xDD ( wiem, co się leczy)

Coś czuję że kupię jeszcze truskawkę albo wanilie <33




Miałam bardzo ważną rozmowę z moim tatą...BARDZO xD Udało mi się powiedzieć to co mam do powiedzenia i wynegocjować wycieczkę do Włoch! Cieszę się strasznie że jadę. Coś czuję, że to będzie podróż mojego życia. Z Izką ( klasową wariatką) wszystko będzie radosne i nie będzie mi się na pewno nudzić. Mam być jej tłumaczem w każdej sytuacji. Śmiejemy się, że ona poderwie jeszcze jakiegoś włocha haha xD Będzie śmiesznie! No i dyskoteka w Rimini *>* nie umiem tańczyć, nawet trochę...ale.....na tą dyskotekę pójdę! Nie ma mowy, żebym nie poszła na jedną z najbardziej popularnych dyskotek we Włoszech ;D Mimo że w kostiumie kąpielowym nie pokażę się nawet tak mi rozkażą to wiem, że na plażę będę łazić non stop. Tak dawno nie był nad morzem..Ostatni raz 3 lata temu, jak jeszcze od morza miałam tylko 20 km ;D
 Więc teraz trzeba oszczędzać i tylko skreślać dni z kalendarza ...a 8 maj tak daleko ;CC


Mój głupi brat xDD Takie tam diabiełki!
Ostatnio mam straszną ochotę na książki, lody i siedzenie w parku w moich okularach...straasznie za tym tęsknie. Ale niestety to nie wróci.
Widzę, że zaczynam marudzić. Nie wiem czy wam już to pisałam...ale jestem strasznie marudna. 
Na dziś kończę notkę i coś mi się wydaję, że w weekend pojawi się kolejna! Dzis po prostu nie mogę się skoncentrować, dlatego nie napisałam wiele.
Trzymajcie się i korzystajcie z pięknej pogody
Koizumi :)


czwartek, 8 stycznia 2015

Taka codzienność...

Hej!
Dzisiejszą notkę chciałabym zacząć od tego, jak to było z moim Sylwestrem. Okazało się, że wylądowałam u Wiki. Ona mnie przygarnęła, bo to było jedyne miejsce które byłam w stanie wynegocjować z rodzicami. Może to nie był szalony Sylwek pełen niespodzianek i nie wiadomo co jeszcze...ale przynajmniej porozmawiałam sobie z nią ( w końcu tak rzadko widuję moją małą) szczerze i miło. Kocham takie dłuuuuugie rozmowy o całym życiu i ten uśmieszek na koniec rozmowy, ta ulga, że wreszcie ktoś cię wysłuchał, ktoś cię rozumie i popiera. Za to jej bardzo dziękuję :)
Oczywiście były też wygłupy...zmieściłam 8 pianek do buzi...przy 9 Wika mnie rozśmieszyła i wszystko wylądowało na talerzyku ;c. Powtórzę kiedyś ten Challenge z bratem. Obiecałam mu i bla bla bla...jak obiecuję to poźniej muszę dotrzymywać słowa... dlatego muszę ograniczyć swoje obiecywanie. Ale wracając do Sylwestra...gdy powiedzą wam, że wypicie dużej ilości nalewki pigwowej wam nie zaszkodzi to nie słuchajcie ich....Tyle w tym temacie haahahh ;D

Mimo że całą przerwę świąteczną przespałam i przesiedziałam na facebook'u udało mi się spotkać z siostrą cioteczną. Był to baaardzo miło spędzony czas. Z nią to zawsze wchodzimy w tematy dla mnie ....yyyyy....hm....zawstydzające. Wypytała o wszystko...na wszystko musiałam odpowiedzieć. I u niej nie ma coś takiego, że można skłamać. Od razu wie kiedy kłamię xD Więc musiałam mówić wszystko tak jak jest...Okazało się, że nie tylko ja mam wieczny mętlik w głowie. Kupiłam z nią sobie pędzel do cieni. Wreszcie <3 Tak długo czekałam na ten zakup. Co z tego że teraz nawet nie mam na kawę z automatu haha ;D Ważne że pędzel jest i czeka na specjalną okazje <3

Po świętach, ale przed Sylwestrem moja mała Michalinka pojechała do babci i miałam tydzień wolnego. Bez krzyków, biegania itd...ale wiecie co...STRASZNIE się stęskniłam. Jak tylko wleciała po tym tygodniu do pokoju tak ją wyprzytulałam że szok. Biedne dziecko...zostało zaatakowane przez Daryjke ;D
Ona zaś zgasiła mnie swoją wiadomością. Powiedziała mi, że śniła o moim chłopaku ....O.o A ja takie "COOOO?". Według jej opowieści jest brunetem xD Podobno leżał na leżaku u mnie na podwórku i grał na kompie o.o xD Przez tą wiadomość śmiałam się pół godziny bez przerwy. Ona to ma wyobraźnie!

Teraz czeka mnie miesiąc popraw i walk o oceny ;c Muszę się wziąć za to wszystko, zeby nie było lipy. Trochę mi smutno ostatnio. Uśmiecham się, ale to wcale nie jest oznaką dobrego humoru u mnie. Nie mam w sumie powodu do zmartwień...ale jakoś to wszystko co wcześniej sprawiało mi radość teraz jakoś ...nie wiem jak to powiedzieć...."straciło sens?"..
Ale teraz to nie czas na wyżalanie się :)

Nie ma zdjęć w tej notce, bo coś się stało z kablem USB ;c
Co do bloga mam taki pomysł...Żeby notki pojawiały się raz na tydzień... i składały się z kilku części każda z części będzie miała datę kiedy została napisana...takie coś jak tygodniowy pamiętnik! Nie wiem czy to wypali ale spróbuję każdego dnia z 5 ..10 zdań napisać :) To zawsze coś innego, niż zwykła notka. Ale jeszcze muszę to przemyśleć!
A teraz spadam cię uczyć! Buziaki!
Koizumi <3



poniedziałek, 29 grudnia 2014

Goodbye 2014!

 Hej  :)
Pomysł na dzisiejszą notkę podsunęła mi Oliwia! Nie wiedziałam o czym pisać. Czasami tak mam, mam ochotę na pisanie, a nie mam tematu. W dzisiejszej notce chciałabym podsumować rok 2014.
Działo się mało a zarazem bardzo dużo. To był taki rok poświęcony na ustabilizowanie swoje życia. Chyba każdy tak ma, że w pewnym momencie swojego istnienia mówi "STOP!" i tak właśnie było w tym roku. Nie robiłam szalonych rzeczy, ale próbowałam, żeby wszystko wróciło do normalności. Dużo osób może powiedzieć, że śmierć cioci i ta cała żałoba to tylko taki pretekst żeby nie być szczęśliwą osobą. Tak nie jest. Dotknęło mnie to bardzo i trudno było mi się pozbierać. Teraz już jest okay i znowu się uśmiecham, nawet jeszcze częściej niż wcześniej :). Ten rok nie był zły ale idealny też nie. Cieszę się że złe chwile mam już za sobą. W tym czasie poznałam bardziej Mariolę i teraz mam przyjaciółkę na dłuugie lata :)
Napisałam egzamin gimnazjalny w miarę dobrze i wyszłam z gimnazjum z wymarzonym paskiem. Chciałam pokazać na co mnie stać i się udało. Poznałam również Oliwię na blogosferze, a teraz wiem że mogę jej ufać, kiedy jest źle i kiedy jest dobrze! Wyjątkowo rządzi moim życiem hahaha i motywuje zakładami do działania! W smutne wieczory nie daje mi żyć i morduje grami albo skejpem! Cieszę się że znalazłam swoją "kopie" takie dwie chamskie dziewuszki ;D
Poznałam również nowe osoby na necie, jak i w  życiu szkolnym :) Na razie to tylko znajomi, ale nic nie wiadomo co będzie za jakiś czas ;)
Czyli podsumowując poznałam na prawdę wyjątkowe osoby!

Ogarnęłam dzisiaj swoją twarz xDDD

 Przez cały rok 2014 starałam się przezwyciężać swoje fobie i lęki. Muszę przyznać, że nie udało mi się. Żaden z moich lęków nie został pokonany. Woda i ciemność zawsze będą ode mnie silniejsi. Brat cioteczny obiecał mi że nauczy mnie nie bać się wody, zobaczymy co z tym będzie. Wątpię że to przezwyciężę. Jeśli chodzi o ciemność, to z tym jest problem. Są dni kiedy mogę chodzić po ciemku i wcale się nie boje a są takie kiedy nie idę nawet w nocy do wc po ciemku bo serce strasznie bije i nie mam odwagi wstać z łózka we własnym mieszkaniu -.-
Udało mi się jednak powiedzieć pewnej osobie "nie, spadaj mam już dość" i za to możecie mi bić brawa, bo zazwyczaj tak nie robię. Walczę do samego końca, a tym razem odważyłam się na taki dobry czyn!

Podsumowując: Nie pozbyłam się fobii ale pozbyłam się ludzi którzy umieli tylko ranić a od siebie nie dawali nic.



Kupiłam sobie wreszcie czapkę <3 kocham ją już ;D

 Teraz trochę mniej ważnych faktów z 2014r:
- zmienił mi się gust muzyczny i dzięki temu częściej się relaksuje niż czuje zdenerwowanie!
- pokochałam ludzi, wcześniej nie lubiłam poznawać innych, bo miałam złe zdanie o ludziach (takie mysli z Włoch przywiozłam)
- nauczyłam się ufać innym. Wcześniej moje tajemnice były tylko zapisane w pamiętniku, teraz mam zaufaną osobe.
- zmniejszyło się moje uczulenie na pary ;DD chociaż nadal to nie mija ;D Pary w miejscach publicznych to zuo!
- nauczyłam się olewać to jak ktoś mnie olewa i wychodzić z dobry humorem sama do kina albo na spacer ;)
- nie kupiłam sobie wymarzonej lustrzanki i przestałam o niej marzyć.
- skreśliłam z listy marzeń bardzo dużo podpunktów
- pogodziłam się ze swoim wyglądem i teraz po prostu pracuję aby osiągnąć sukces i schudnąć tyle ile mi się marzy
- zemściłam się na pewnej osobie i teraz moję żyć i nie umierać ;DD Zemsta taka słooodka <3
- przestałam się fochać co 5 minut
- zaczęłam szukać sensu w bezsensie
- gdy mi smutno nie płaczę tak jak kiedyś tylko piszę wiersze albo nowy rozdział i wtedy nie mam czasu na smutasy!
- gdy kogoś chcę przytulić to już o to nie pytam xD haha xd mój brat cioteczny ma mnie już dość ;DDD
-  naczyłam michalinkę liczyć do 100, dodawać odejmować i niektóre rzeczy czytać <3 Daryjka nauczycielka!
- nie usunęłam bloga i nadal bloguje i tworzę <3 SUKCES <3

Jestem ciekawa czemu mam taki aparat który nie pokazuje moich piegów <3 Kocham cię tablecie ;D
Na razie nie mam postanowień. Chyba lepiej niczego nie postanawiać tylko działać z dnia na dzień. Nie będę rozmyślać nad daną sprawą milion godzin tylko od razu.. BOOM! działam! Muszę przestać żałować. Po prostu chcę być szczęśliwa. Do tego są mi potrzebne przyjaciółki, bliższa osoba, Michalina, herbata i śmiech ;D Nic więcej! ;DD
Jestem gotowa na 2015r i na jego konsekwencje xD Nawet jeśli ten rok nie będzie lepszy to mogle się żeby był przynajmniej taki sam jak ten!  A będzie ciężko..czeka mnie walka z ocenami ;c, walka z humorkami, walka z wodą i walka z nadwagą ;D ! No no...
Trzymajcie kciuki, bo ja za was trzymam!
Szczęśliwego Nowego Roku <3,
Koizumi-San!

sobota, 27 grudnia 2014

50 przypadkowych pytań :)


Dziś postanowiłam dodać właśnie taką notkę z pytaniami :) Myślę że nie są aż takie nudne i możecie mnie przez to lepiej poznać ;D Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli Wika zawita do mnie w Sylwka i nie będę samotna! Będziemy się wygłupiać i gadać całą noc! ;D Oooooby! A jak nie, to będę miała maraton horrorów ;D
1.Rzecz, bez której nie możesz wyjść z domu ?
Nie mogę wyjść bez telefonu i jakiegoś balsamu do ust xD
2.Ulubiony sklep z ciuchami ?
Chyba nie mam. Chociaż jak jestem w galerii do muszę wejść do Sinsay xD
3.Czy lubisz pływać ?
 OOOOOO NIE XD nigdy nie wejde do wody powyżej bioder xd
4.Masz jakieś fobie ?
Mam...np boje się ciemności, wysokiej wody, boje się patrzeć komuś dłużej w oczy albo boje się łaskotek panicznie ;D
5.Pijesz kawę ?
 Czasami, ale wolę herbatę xd
6.Co robiłeś o 24:00 ?
 hm, usypiałam już xd
7.Czy w odległości 3 metrów od Ciebie jest coś różowego ?
Tak .
8.Często piszesz smsy ?
 Kiedyś pisałam sms cały dzień od kiedy otworzyłam oczy do 2 w nocy. Ale aktualnie nie jest już tak fajnie ;D
9.Czytasz książki ?
 Ostatnio mało i rzadko. Ale kocham książki
10. Masz duży pokój ?
 Średniej wielkości ;c i w dodatku z bratem ;c
11. Kiedy masz urodziny ?
18 sierpnia ;D Lew <3
12. Jakich piosenek słuchasz ?
Trochę wszystkiego, chociaż lubię taki spokojny rock <3
13. O której chodzisz spać ?
Jak chodzę do szkoły to tak po 22. A jak wolne do po 24 czasami 1 ;)
14. Malujesz paznokcie?
Nie lubię i nie maluję paznokci .
15. Twoje największe marzenie ?
Znaleźć swoje szczęście w drugim człowieku
16. Co lubisz robić ?
  Chodzić na spacery, śmiać się, czytać wiersze i przytulać innych ;D
17.Jesteś leniem ?
 Straszzznym ;D
18. Czego sie boisz ?
 Było już w pytaniach na początku ;D
19. Umiesz śpiewać ?
Nie umiem ani trochę xd ale lubię coś nucić pod nosem xd

 20. Zjadłabyś cytrynę ?
 Tak bez problemu xD
21. Facebook vs Twitter ?
 Facebook. .
22. Trzy ulubione strony internetowe ?
- Facebook , Blog i Youtube .
23. Ulubiona piosenka ?
-Kodaline- perfect wordl <3 poooolecam! .
24. Dużo śpisz ?
 - Nie za bardzo , bo zawsze ktoś/coś mnie obudzi. Najwięcej śpię jak mam wolne po 12h ;D
  25. Oglądasz mecze ? Jakie ?
 - rzadko. Ale jak już coś, to piłka nożna
26. Ulubiony sportowiec ?
 - Nie mam jakiegos ulubionego ale jak już mam kogoś podac to może Pudzianowski.
27. Masz jakieś hobby ?
 -Pisanie bloga , jeżeli mogę nazwać to hobby.
28. Jesteś lubiany w swojej klasie ?
Myślę, że tak. Mogę powiedzieć, że zawsze byłam lubiana przez osoby które chciałam żeby mnie lubiły. A nielubiana kiedy ja kogoś nie lubiłam ;D idealnie!
29.Masz skejpa ?
  Mam.
30.Co lubisz pić?
Herbate każdego typu xD A w lato to zimy sok pomarańczowy 100%
31.Ulubiony owoc ?
 Pomarańcze <3.
32. Czego nie lubisz w ludziach ?
-Nie lubie fałszywości i braku szacunku, prostactwa.
33.Zbierasz coś ?
 Nie, chyba że błyszczyki, mam ich pełno. Smakowe, zapachowe, kolory od bezbarwnych do czerwieni, od różu do brązu xD.
34. Ilu masz znajomych na facebook`u ?
 -sporo z 500 będzie xd z tego z 15% nie znam.
35.Lubisz jak robi Ci sie zdjęcia ?
 - hm.....sama nie wiem xd jeśli wiem że jak wyjde zle to ta osoba to usunie to czemu nie xd
36. Masz jakieś przezwisko/ksywę ?
 - Hm...raczej zdrobnienie mojego imienia ;) Daryjka. No i w blogosferze to Koizumi.
37.Masz rodzeństwo ?
 -Mam młodszego o 3 lata brata.
38.Lubisz chodzić do szkoły ?
 -wcześniej jak miałam ze sobą Mariolkę to do szkoły chodziło się z chęcią a teraz to z mniejszą, ale nie lubie długo siedzieć w samotności więc można powiedzieć że lubię chodzić do szkoły.
39. Malujesz sie ?
 - Tak, jednak nie widzę żadnego problemu żeby wyjść na ulice bez grama jakiegokolwiek kosmetyku. Nie raz tak robiłam. Jednak w makijażu czuje się bardziej pewna siebie.
40. Rozpuszczone czy spięte włosy ?
-Rozpuszczone. Rzadko związuje bo wiem że mi nie ładnie w kucyku.
41.Kolor ścian w pokoju ?
 Zielone -.-.
42.Co najczęściej oglądasz na yt ?
 -vlogerów, teledyski,czasami jakiś film
 43.Jesteś wolna ?
 - Jeśli chodzi czy jestem w związku, to nie nie jestem xD A jeśli chodzi o wolność, to tak, w pierdlu nie siedzę xD.
44.Jakie masz teraz włączone strony ?
 -Facebook , Youtube , Blogger
45.Jaki jest ostatni sms wysłany przez Ciebie?
 "mam już tego dość"
46.Jakie jest twoje ostatnie połączenie ?
 - Mama xdd tylko ona mnie kocha ;DDD
47. Jaki kolor masz koszulki na sobie ?
 - Piaskowa z lwem  ;D
48. Co robiłeś wczoraj o tej godzinie ?
 Unikałam gości
49. Najgorszy przedmiot w szkole ?
 polski!
 50. Ile w dzień szkolny zajmuje Ci się wyszykowanie ?
 - 20 minut max. Rano zawsze biegnę na autobus. Ale sorry very ja muszę spać xD


Pytanie znalazłam na internecie :) Bardzo lubię odpowiadać na nie :) 
Święta były nudne i bez sensu, dlatego wolę już o nich nie pisać! ;D
A jak tam u was minęły święta?
Trzymajcie się, 
Buziaki <3

niedziela, 21 grudnia 2014

MAAAMOOOOO! Jesteś mistrzem tortur!

Hej Wam <3
Co tam u was się dzieje?
U mnie niezbyt wiele, jednak z dobrym humorem postanowiłam dodać następną notkę ;D. Grudzień jest miesiącem w którym biję rekordy dodawania notek. Przez cały rok tyle nie dodałam, jak w grudniu!
Od razu po wstaniu ( godzina 12) nie miałam co robić. Więc samojebka musi być! Pierwszy raz zdjęcie ze mną w taki stanie haha.
Dzisiaj wstałam niewyspana bo pół nocy nie spałam. Michalinka znów chora i całą noc albo straszliwie kasłała albo chrapała. Jeden plus tego, że z nią spałam to taki, że było mi ciepło jakbym w łóżku miała grzejniczek i nie czułam się taka samotna. Moje uzależnienie od przytulania zniwelowało wszystkie minusy tych nieprzespanych chwil i w sumie nie jest tak źle. Dziś czeka mnie kolejny dzień obijania się, w sumie po to jest niedziela. Ale już wam powtarzałam z milion razy że nienawidzę niedziel, bez względu na to czy to jest przed świętami. Nudy, nuuudy, nuuuudy i jeszcze raz nudy. Wczoraj miałam niezłą wenę i napisałam dużą część rozdziału na który czekacie już tak długo. Nie dało rady jednak go dokończyć, bo jak tylko zaczęłam pisać o smutnych rzeczach, wczułam się w opowiadanie i nie dałam rady nic więcej napisać.  Może dziś jakoś to ruszy....bo pełno mam czasu!

Cały tydzień starałam się ogarniać sporą część domu, tzw przedświąteczne porządki, jednak jedyna część domu która lśni to kuchnia, reszta czeka....nie wiem na co xD Chyba na dobre chęci.
 Dziś znowu bawię w top szefa i będę gotować obiad dla całej rodziny. Czasami mam wrażenie, że to ja jestem gosposią w domu. Gotuje, sprzątam, zajmuję się Michalinką, wynoszę śmieci itd......A gdzie w tym wszystkim reszta domowników????
Jeszcze mało brakuję a to ja będę musiała palić w piecu i kosić trawnik.....ehhh ;D I teraz powiecie, że wcale nie mam ciężkiego życia haha ;DDD





Co do tytułu dzisiejszej notki....
Dodaj napis
Po tygodniowym oczekiwaniu na list, straciłam nadzieje, że dostane go przed weekendem. Zaczęłam marudzić na pocztę polską i na wszystko dookoła. Kiedy tak marudziłam mama która podsłuchiwała powiedziała mi z miną niewiniątka, że przyszedł ten list przecież 2 dni temu i że leży pod moim łóżkiem bo jak rzuciła go na moje łózko to spadł i nie chciało jej się go wyjmować.
Zatkało mnie w tamtym momencie. Wybuchłam krzykiem i strzeliłam focha na jakieś 3 godziny. Kiedy próbowała coś do mnie coś powiedzieć to patrzyłam na nią wzrokiem mordercy, ją to rozśmieszało, ale mi nie było do śmiechu. Serio. Orihime również się śmiała i stwierdziła, że moja mama jest lepsza w torturach niż ona ( to było impossible, a jednak!)

 Świąteczne zdjęcia muszą być! Planuję po świętach wywołać prawie wszystkie ważne dla mnie zdjęcia i przykleję na ścianę :) To będzie coś wyjątkowego <3


Pikne sisterki <3

 
To zdjęcie na pewno wywołam w większym formacie. 




                 Jutro czeka mnie ubieranie choinki <3 Awwww. Najpierw trzeba będzie ją wykąpać, to dopiero będzie frajda ;D 
Tata obiecał, że za rok załatwi mi żywą choinkę. Od dziecka o taką proszę a on nic. Ale obietnica to obietnica ;D
Ogólnie mój tata ostatnio lubi mi dokuczać. Np dzisiaj gdy cały dzień siedziałam w domu chodził za mną i próbował mi dogryźć m.in. takim tekstem " uuuu Daryjka siedzi w domu, chłopak ją olał" i do tego komentarz mojego brata " nie dziwie się" hahah xD Obydwoje dostali mandarynkami w łeb. Wkurzają mnie ich tekściki, ale wiem że jesli wyjechaliby na jakiś czas, to tęskniłabym za tym. Może czasami to męczące...np jak wychodzę z czerwonymi ustami z domu a wracam bez szminki ( po prostu ją podświadomie zjadam) to tata potrafi pół godziny sugerować że to nie ja ją zjadłam tylko ktoś inny. Jestem ciekawa co by było gdybym powiedziała mu, że jednak mam kogoś. Jego mina pewnie byłaby epicka hahahh ;DDD Muszę mu kiedyś zrobić taki kawał. Jestem pewna, że wybuchnę takim śmiechem, że ziemi się nie pozbieram! Haha ;D
Ale wracając do listu który dostałam od Orihime. Chcę jej na prawdę podziękować. Najbardziej poruszył mnie opłatek który był w kartce świątecznej. To było megaaa miłe! Jeszcze raz dziękuję!
I ten wiersz!!!
Wesołych komarów,
milion dolarów ,
masę słodkośći
i boya do radości 

 Coś pięknego!
Teraz tylko długopis do ręki i myśleć nad tym co wysłać jej w podzięce!
Następna notka przed pasterką! 
Buzzzzziaaaki,
Koizumi <3