poniedziałek, 30 grudnia 2013

Kocham i nienawidzę!

Hello kochani!
Dzisiaj był trochę pokręcony dzień! 
Z samego rana o 8.30 już wyszłam z domu żeby spotkać się z Kariną!
Najpierw poszłyśmy razem kupić lody i wszystko co dobre do nich (ciastka, draże, bitą śmietanę)!



 Pózniej poszłyśmy do niej do domu włączyłyśmy sobie filmy i tak nam do 16 zeszło.
Oczywiście zrobiłyśmy coś pożytecznego! Zmieniłam szablon i tło!!!
Teraz jest tak jak chciałam od początku i bardzo ciesze się z tego bardzo, bo wreszcie jest tak jak należy! Mam nadzieję że wam się też spodoba :D
Teraz można mnie nawet zaobserwować więc zapraszam :DD


PS: kocham te lody! Dupa rośnie!





Niestety zjadłam jedną porcję tylko, serio dla mnie to wyjątek! Dziwne, nigdy nie odmawiam lodów po takiej małej porcji! I jeszcze takiej kuszącej!




HM...zdążyłam z nią obejrzeć 2 filmy!
WIECZNIE ŻYWY- świetny film, dużo rzeczy w nim niezrozumiałam...jest po prostu nie wyjaśnione, ale ogólnie kocham ten film. Kocham wiecznie żywego! Mój "errr" <3
Dla cierpliwych polecam!
INTRUZ: do tego filmu chyba potrzebny będzie worek cierpliwości i nie wiem czego. Wydaję się nie kończyć nigdy...i nigdy..ale warto obejrzeć!
Film ten jest na podstawie książki i według mnie najpierw lepiej tę ksiązkę przeczytać. Nie czytałam ale postaram się wypożyczyć w bibliotece! Według mnie koniec filmu jest zmieniony, w książce nie wydaję mi się że tak się kończy. Tak samo było ze Zmierzchem.
. Łezka poleciała...ale na samym końcu nie wiedziałam czy  mam płakać czy się śmiać. Serio. Dziwne, dziwna ja, dziwny film :D

OH! A to lepsza część sesyjki z tą nieznośnie kochaną osobą!




Oj dzisiaj szczególnie kocham ją i nienawidzę! Na początku było super ale pozniej jak weszłyśmy na Skype przegięła! Napisała do pewnego chłopaka z Kielc (czyli z miasta w którym mieszkam) który nawet przypadł mi do gustu! Napisała mu to co ja chciała itd! A najgorsze jest to że ja jej wysłałam jego aska! To straszne!
Żal dupe mi ściska! hahaha
Ale zemszcze się!
Zemsta będzie słodka jak cukierek! Poczuje ona to jak nikt inny!
HAHAHA
Mam nadzieję że się z nim nie spotka bo ją zabiję hahaah :D Ale dobra nie ważne! Nie będę wam się tu  tak wypisywać :3 Poza tym ona to czyta więc wiecie jak to jest hahaah
OKEY! Ogarnę się troszkę!

Jutro Sylwester! Moje plany legły w gruzach! Jak każde inne z resztą! To jest nie feir! Bo ja o nigdy o nic nie proszę, a zawsze wszystko się *cenzura* heheeh.
Ale to nie ważne! Chociaż jest Skype i Facebook! HEHEEH! Na pewno na śmierć się nie zanudzę...chociaż.....MOJE PLANY I SYLWESTER TO JEDNA WIELKA PORAŻKA!
Nie będę narzekać, chociaż właśnie to robię! Powinnam się cieszyć że nie ide na Sylwestra gdzieś do ciotki -.- bo jeszcze na piechotę bym musiała wracać! 

Dobra!! Jutro może wyjdę jeszscze z Kariną na zdjęcia...ale nie wiem...trochę mi się nie chcę. Jutro będzie inny dzień i właśnei takiego spotkania będę potrzebowała :D
Zobaczy się!
 Gdybym jutro nie dała rady napisać następnej notki...
Życzę wam szczęśliwego i  miłego NOWEGO ROKU... i spełnienia marzeń!!! <3 

Buziaki,
KOIZUMI!!

niedziela, 29 grudnia 2013

Zimny wiaterek w zamkniętym pokoju

Zimny wiaterek w zamkniętym pokoju
Witam po raz kolejny dzisiaj!
Traktuję często tego bloga jak pamiętnik, to jest mój pamiętnik.
Więc co mnie teraz gnębi?
Nic,
A może jednak coś?
Nie wiem
Wydawało mi się że wiem...
Nie wiem czy pamiętacie jak kiedyś pisałam o moim byłym z Włoch. Najgorsze jest to że ja o nim już zapomniałam, miałam po nim innych chłopaków we Włoszech. To nie ten za którym tęsknie. Nie wiem co się dzieję!
Godzinkę temu siedząc na facebook napisał. Znowu te żałosne powitanie....ta żałosna kłótnia. Ta żałosna rozmowa, te żałosne emocje....
                    " cześć idiotko <3"
Wiem że to było takie powitanie w żartach i nie żeby mnie obrazić ale jak mu napisałam że sam jest idiotą zaczął się kłócić. Pózniej tak jakby sobie odpuścił. Zaczęliśmy ogólnie pisać o życiu. Wspominał o tym że dziewczyn nie potrafi zrozumieć.....ja mu mówiłam że jego tym bardziej nikt nie zrozumie....itd itd...
Jednak to nie był ten chłodny wiaterek który mnie dzisiaj odwiedził w dobrze zamkniętym pokoju.
To było coś gorszego..
Nie lubię tego...
Nie lubię gdy wspomina o "nas"  i to co między "nami było"
Napisał że od początku ze mną zle postąpił, że żałuję że tak to zostawił. Że teraz to zrozumiał. Że chciałby cofnąć czas i że niestety już jest za pózno. Nie zdążyłam odpisać! A on od razu napisał
"już jest za pózno. Pa piękna<3"
Zatkało mnie.
Wylogował się albo wziął mnie na niewidomy!
 Nie wiedziałam co mam zrobić! Odpisać czy nie?
W końcu odpisałam.
' niestety czas leci, nie czeka, popełnia błędy, rani i nie cofa się! Narka :3"
Tyle. 
Koniec.
Nie wiem co teraz myśleć
Najlepiej to chciałabym w ogóle nie myśleć! 
Teraz właśnie chciałabym być obojętna!
Myślałam że po tym jak ostatnio się z nim pokłóciłam to już nie napisze, bo po co?
A teraz? Jaki ma w tym interes?
 Co ja mam zrobić i myśleć???
Doradzicie mi?? 
Nie chcę cierpieć, ale nie chce wyjść na idiotkę usuwając go ze znajomych albo ignorowaniem go?
Może po prostu mam to zostawić jak jest?
Raczej już nie będzie o tym pisał, więc po prostu rozmawiać z nim jakby nic się nie stało?

Mam nadzieję że ktoś z was ma jakiś pomysł, co? 
Możecie pisać gdzie chcecie, najlepiej poczta:
koizumi.san98@gmail.com 

Nie przejmowałabym się tym tak bardzo gdyby nie to że odnalazłam następny mocny sznurek mojej marionetki. 

Boje się że nigdy nie przestane się tym przejmować!
Przecież to błahostka!
Gdyby ktoś inny mi o takiej historyjce opowiedział to bym nie uwierzyła! Albo dostałabym załamki a pózniej zaczęła się śmiać. 
To jest jak kiepski scenariusz telenoweli 
Serio
Moje życie to telenowela
Czy u mnie jest tak absurdalnie żałośnie?
 Dobranoc :(
 
Koizumi <3



                     

Poranne wspomnienia

  Słodkie Poranne Wspomnienia 
Dzisiaj wstałam zdenerwowana, chyba coś śniłam lecz nie pamiętam co mnie tak zdenerwowało. Położyłam się jeszcze na trochę na łóżku i myślałam sobie nad wszystkim. Nie wiem czemu ale zaczęłam myśleć o przyjazni z Kariną...Sandrą...zastanawiałam się co by się stało gdybym tak nagle zerwała z nimi kontakt na dłuższy czas. Czy bym nie wytrzymała??
Kiedy tak się zastanawiałam dostałam sms'a od Sandry która chciała iść na zakupy. Ze względu na to że byłam już wczoraj na zakupach nie poszłam z nią. Trochę ostatnio ja z Sandrą utraciłyśmy kontakt i nie wiem czy jakoś uda mi się z nią na ten temat porozmawiać, nie jestem dobra w dyskutowaniu o czymś ważnym :(

Wczoraj jak już u góry pisałam byłam na zakupach z Kariną. Kupiłam sobie sporo rzeczy jednak wstawię tutaj zdjęcia moich ulubionych :D
Kocham te buciki <3 Są świetne. Wczoraj jak tylko przyszłam do domu szybko nałożyłam je i chodziłam w nich 3 godziny :D Są wygodne i jak trochę poćwiczę to będę umiała w nich na prawdę dobrze chodzić, bez ryzyka złamania nogi :D
Kosztowały bardzooo ale to bardzo mało i dlatego też je wzięłam. 
Nie będę miała dużo okazji żeby w nich latać, ale zawsze jakieś chrzciny czy inne imprezy rodzinne się trafią w ciągu roku. 
Są nawet o pół rozmiaru za duże, więc jak mi noga urośnie to nie będzie problemu. Z resztą stópka nie rośnie mi już od 5 klasy podstawowej! A jestem w  3 gimnazjum! Absurd!
Bluzkę też kupiłam na wyprzedaży za całe 9.99zł w CROPP 





















 To samo ze spódniczką, też z wyprzedaży! W końcu jak są to trzeba korzystać, nie?
Cieszę się bardzo że ją kupiłam bo była ostatnia i chciałam sobie ją kupić już od 2 miesięcy ponad, więc miałam szczęście, bo ostatnia była! 
Jest na mnie luzna! To dobrze bo jak znowu przytyję to będzie akurat :D hahaa















 Myśląc dzisiaj o Karinie hehe postanowiłam wstawić nasze zdjęcia stare które mają już przynajmniej rok..
Tutaj wstawię tylko moje ulubione. Ale tak ogólnie to mamy wspólnych zdjęć tysiące!!!! Jutro i może nawet dzisiaj umówiłam się z nią na sesję :D Może parę zdjęć będzie się nadawać to coś tu zawsze wstawię :D
  Te tutaj zdjęcie jest moje ulubione! Nie mam z nią lepszego zdjęcia! To jest jedyne na którym się śmieję i wcale zle mój uśmiech nie wygląda. Na innych zawsze zamykałam buzie, bo moje zęby są strasznie krzywe i ogólnie nie mam ładnego uśmiechu. Tutaj akurat mi się strasznie podoba mimo swoich wad. Karina wyszła najlepiej to jest moja ulubiona mina którą chciałabym ciągle u mnie widzieć. To jest tzw "NIE UDAWANY" uśmiech. Który mówi "hahaah zdjęcie rób się no!"
Kocham po prostu kocham!
Muszę iść i sobie te zdjęcie wywołać i kupić jakąś fajną ramkę do pokoju będzie pasowało idealnie :D

   To jest drugie z kolei które uwielbiam! Może nie wyszłam pięknie ale strasznei mi się podoba i chyba też wywołam jak najszybciej! Tło na tym zdjęciu najlepsze <3 HEHE 
Mój kochany park, z moją kochaną Kariną po zjedzeniu moich kochanych lodów z mojej kochanej Zielonej budki!






    Haha zdjęcie robione kotletem! 
Ale nie ocenia się książki po okładce, nie?
Byłam wtedy z nią i z Sandrą w galerii. HAHA zachciało nam się zdjęć koło łazienki, ale to taki mały szczegół.
Tutaj jeszcze byłam w miare chudsza. Miałam te moje 5kg mniej ;D








                     Dzisiaj czytając różne stronki z cytatami przy jednym się zatrzymałam! Jejku! Zaczęłam płakać i nie mogłam przestać. Zdecydowałam że wstawię go tutaj żeby z nim się podzielić:
"Wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? Wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy? Wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos? Wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? Wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa? Wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu? Wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego? Wiesz jak to jest, kiedy umierasz wiedząc, że żyjesz?"
Nie było napisane nigdzie kto ten cytat napisał ani kto dodał i niestety nie mogę pochwalić nikogo za te słowa! Są piękne według mnie, może to nie jest jakiś tam znany cytat. Nawet nie wiem czy to w ogóle cytat ale wiem że muszę szybko go przepisać do pamiętnika :D :")

Ostatnio jestem bardzo wrażliwa. Nie wiem czumy ale przy jakimś smutnym fakcie chce mi się płakać. Wspomnienia, głupi film, cytaty, piosenki. Co mi się dzieję? 

Mój brat tłumaczy to "ona ma okres i to dlatego tak beczy" jednak od 5 lat mam już miesiączkę i nigdy tam nie miałam. Niepokoje się trochę, ale jakoś z tego wyjdę! Przecież nie będę uruchamiać fontanny przy każdej smutnej rzeczy, to żałosne!

Dzisiaj planowałam wyjść z bratem do galerii ale nie wiem co z tego będzie bo poszedł do kolegi i nadal nie wraca..więc...-.- 
Muszę iść na 18 do kościoła bo muszę mieć indeks podpisany i nie chce mi się ....nic mi się nie chcę!
Tylko iść na sesje...ale jak brat za pół godziny nie przyjdzie to dupa! Nic z tego!!!
Karina miała do nas dojść, ale jak zawsze coś musi nie wypalić.

Dobra! Nie będę tutaj dalej marudzić!!! Idę najlepiej czytać inne blogi! To chociaż jest pożyteczne :DD

NUTA NA DZIŚ:
Życzę wam miłego i cieplutkiego dnia! 
Koizumi-san <3

piątek, 27 grudnia 2013

Święta, święta i po świętach

              Święta, święta i po świętach
Witam!
Niestety ale u mnie już jest po świętach. Ogólnie nie poczułam ich w tym roku, chyba tylko zapach placków :). Przeleciały szybko i bez prezentów :( tylko pieniądze dostałam :p.Chociaż na ciuchy będę miała! Mam nadzieje że chociaż Sylwester będzie ciekawszy i nie będę się nudzić.
W  tym roku siedziałabym sama w pokoju gdyby nie to, że przyjechała do mnie przyjaciółka. Wczoraj sobie pojechała, ale jak nie przyjedzie w ferie to będzie mieć przerąbane, dosłownie! Planów na ferie jeszcze nie mam. Myślałam żeby pojechać gdzieś na wieś do cioci na kulig a pózniej do Wiki na parę dni, żeby mi się nie nudziło jak w tamtym roku.
Hm..wczoraj z Wiką zrobiłyśmy trochę "zdjęć" ale nie wiem czy można je tak nazwać haha :)

Jak widać, po raz kolejny, nie umiem robić głupich min na zdjęciach nawet jak się staram...ale cóż ja na to poradzę.










Idealny fotoshop xdxdxd
Jestem profesjonalnym fotografem :3 (TAK! JASNE..)











Dobra! No tutaj muszę przyznać że jesteśmy pociągające itp..
Okularnice rządzą zawsze i wszędzie :)
Obojczyk tego kościotrupa który koło mnie stoi jest "mraśny" hehe.
Zdjęcie wykonane kotletem!! A edytowane lodówką!
Jeszcze wisienką na torcie jest mój parkinson!!! No świetne, prawda???










Wczoraj również mama smażyła kotlety więc mieliśmy czym robić zdjęcia! Tym razem olej był świeży! |;DD
 Mój brat był w pokoju i niestety nie spałam z Wiką razem i nie mogłyśmy się wyszaleć :(...
Mam nadzieje następnym razem będzie tak jak kiedyś..kiedy spałyśmy razem i cały dom nie mógł usnąć przez nasze śmiechy.I piski. :D
Filmy i ciepła pościel na podłodze to było to!!!
A teraz dupa :(, nawet pogadać sobie spokojnie nie mogłyśmy. Chociaż i tak sobie wszystko  powiedziałyśmy :DD
Dużoooo rzeczy się dowiedziałam!


Oczywiście dzień byłby stracony gdybym nie wymysliła czegoś! Wzięłyśmy farby takie specjalne do malowania rękami i pomalowałyśmy sobie noski i wąsiki na policzkach!!! :DD Pomysł na zdjęcia nie zly :) Ale gorsze było wykonanie :3 Ale nie narzekam..



Pózniej:

Hahahah nie wiem jak ona chciała na tym zdjęciu wyjść ale nie wnikam :3
Haha wieczorem już nam się na prawdę nudziło więc postanowiliśmy napisać na ask'u z anonima do jej byłego różne takie pierdoły...np "potrzebuję cię" itd....
Pewnie teraz pomyślicie "boże co za idiotki"....no i ..nie mylicie się...my jesteśmy walnięte od A do Z :D


Potrzebowałam jej strasznie...tęskniłam i wreszcie się pojawiła i to w święta :3 coś niesamowitego! Mogłam przynajmniej się wygadać :D
Hehe dowiedziałam się również że moje sny są prorocze i już się boję bo to co śniłam w święta było straszne!!! Kolega z klasy zaprosił mnie do kina i się zgodziłam...i do tego tańczyliśmy razem na balu! Jejku to nie może absolutnie się wydarzyć! Ten sen lata mi po głowie i nie chce wyjść!

Jeden z moich snów okazał się proroczy ponieważ śniłam kiedyś że byłam koło galerii Echo u mnie w Kielcach i tam był śnieg po kolanach i nie dało się przejść! Ja musiałam śpieszyć się na autobus więc weszłam w ten śnieg  i zgubiłam buta razem ze skarpetką! I jakiś chłopak który był z kolegami na rowerach przypadkowo go znalazł. Ja podziękowałam i z nim zaczęłam rozmowę! Ale nie byłam sama. lecz ..z Sandrą  na począdku jak chciałam iśc to ona nie chciała i w ogóle..a pózniej kiedy ja rozkręciłam rozmowę z tym gościem i zamierzałam razem z nimi wracać to ona zaczęła mieć do mnie jakieś pretensje i zaczęła się na mnie wydzierać! Więc ją tam zostawiłam na tym śniegu i wróciłam do domu z tym chłopakiem. Wsiedłam w autobus:109 który nie jedzie do mnie 0.0 tego nie rozumiem! I dostałam od niego nr telefonu....itd...
Ale czemu był proroczy??? Bo go w kościele niedawno widziałam! I do tego razem dyskutowaliśmy z księdzem o podpisy do indeksu! Najgorsze jest to że wiem gdzie mieszka i chyba jak ma na nazwisko!!!
Ale dlaczego akurat jego śniłam??? Może dlatego że go kiedyś widziałam w autobusie albo gdzieś i po prostu mi się spodobał! Mój mózg kochany musiał go zapamiętać i koniec...
Kurde...nie znam go ale chyba....się ..."zakochałam"????



















Dzisiaj planowałam jechać na zakupy...chciałam kupić sobie wreszcie jakąś spódniczkę i spodnie ale nie wypaliło bo przyjaciółka pojechała do dziadków. Jutro oczywiście w domu nie będę siedzieć! Na pewno gdzieś z nią się wybiorę..i znowu wszystko wydam w jeden dzień :"(
Dzisiaj zostanę w domu i ugotuję obiad tacie..bo dzisiaj znowu wyjezdza do pracy i będą mieć do sylwestra święty spokój :D  Przynajmniej się podliżę do może coś dostanę :) HEHEEHEHE.
Nudy są straszne u mnie w domu, chociaż zaczyna się moja ulubiona telenowela włoska od której się uzależniłam. Ostatnio dużo odcinków przegapiłam ojojoj xdxdxd


Co do tego "bbbaaaluuuu" nie mogę się doczekać :) Ciągle myślę o tym czy dam radę zatańczyć poprawnie..jaką sobie sukienkę kupić...jakie buty...itp....po prostu ta myśl mnie wykańcza!
Po feriach zaczynają się próby poloneza jak już wspominałam HELP ME!



Teraz niestety muszę kończyć notkę, choć mogłabym pisać cały dzień  :D Mam nadzieję że u was nie jest tak nudno jak u mnie i że te święta były wyjątkowe jak u mnie :D hehe...Chociaż....co ja gadam! Swięta są świetne co do atmosfery.....ale co z resztą? Jajo! 
Święta są dla osób które z problemami sobie radzą....i dla których same święta nie są problemem....

Jak mówiłam u mnie nudy! Zapraszam do komentowania mordki i na mojego aska *link jest podany w poprzedniej notce*! Może dzisiaj jeszcze dodam notkę...

Miłego dnia,
Koizumi!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

                         Świąteczna ja
HOHOHO!
To już święta bo moja buzka uśmiechnięta heheeh :) Taka tam ochota na rymowanki.

Jak już wiecie dzisiaj miałam ubierać choinkę i robić szopkę.Muszę być szczera i powiedzieć wam że moje lenistwo na nic mi nie pozwoliło. Jedynie ozdobić choinkę i posprzątać w całym domu. Tym razem wszystko musiałam robić sama, bo moja mama w te święta praktycznie cały czas musi siedzieć w pracy.
Cóż, miałam czas zrobić sobie zdjęcia z moją siostrzyczką Michalinką, która cały czas marudziła i miałam jej dość...Ale jakoś udało mi się ją wygonić z pokoju z pretekstem że ją zawołam jak skończę coś tam robić :)
I jej już tu 4 godziny nie ma, ale to tylko szczegół!
Jeju! Jutro tyle jeszcze mnie czeka, a najgorsze to chyba będą spiny z rodzinami i dzielenie się opłatkiem! Nienawidzę tego! W tamtym roku składałam życzenia tylko rodzicom...Igorowi i dziadkowi...bo tylko my razem siedzieliśmy przy stole. Ale w tym roku z 2 piętra ma przyjść mój wujek z Michalinką...i do kompletu para zakochańców....no nie wiem co to będzie..najwyżej bardzo "niespodziewanie" zaboli mnie głowa i będę musiała iśc spać...hehe :)
Zastanawiałam się dzisiaj cały dzień czy iść na pasterkę...
Bo w sumie mogłabym się poświęcić żeby na drugi dzień nie wstawać wcześnie :) Ale coś mi się wydaję że o 1 w nocy będę leżeć w łóżeczku z gorącą czekoladą i telefonem ;) To silniejsze ode mnie :)








Zdjęcie robione przez Michalinkę, nie miałam czasu nawet edytować tego zdjęcia, ale jest to w tej notce ze względu na to że obiecałam jej że wstawię. Gdybym tego nie zrobiła miałabym przerąbane!!!
Ona ma 4 lata ale potrafi się lepiej ode mnie zemścić! Moja krew :D









Na koniec sesji wpadł mój brat i to trwało sekundkę!! HAHA wystarczyło hasło: "dobra a teraz zróbmy głupie miny!!" hahaa
Serio, nie dlaczego ale ja nie umiem robić głupich min do zdjęć...sami widzicie...!!!










Jestem zadowolona z mojej choineczki :) Uważam że jest najpiękniejszą KRZYWĄ choinką na świecie :DD

Moje nóżki i tak przykuwają większą uwagę! Tak stwierdził mój brat!
Powinnam się obrazić!?
W tym roku wywalczyłam choinkę w moim pokoju! Zawsze stała w sypialni rodziców ale tym razem moje argumenty były bardziej przekonujące. U was teraz rodzi się pytanie : "po co jej choinka w pokoju??? czy to takie ważne że aż musi o to prosić??" ..
A więc tak, dla mnie choinka jest na prawdę ważna! Uwielbiam gdy jest zgaszone światło i tak pięknie świeci!! I można przy tym miłym świetle czytać książki..albo je pisać...ja przynajmniej  tworzę książkę. Nudna lecz długa i smutna. Tylko dla mnie.








Jutro muszę ściągnąć jakiej fajne filmy świąteczne. Ponieważ moi kochani rodzice zdecydowali że będą oglądać tylko i wyłącznie telewizje włoską...i nie mam dużo polskich kanałów na których byłoby coś ciekawego.
Jestem zdesperowana! Gdzie mój Kevin!!! Zawsze! Zawsze w wigilie mi towarzyszył! A co teraz!????

DOSTANE SZOKU :D








Placki! Placki! Jezu czuć w moim domu zapach wanilii chyba już od 3 dni. Cały czas chodzi kuchenka, a drzwiczki od lodówki chyba zaraz odpadną od tego otwierania i zamykania!
Nie mówiąc już o mikserze! Jeju chyba umiem udawać jego dzwięk już na pamięć równo i rytmicznie! Nie żartuję!

Kiedy to się wreszcie skończy???
Kocham święta, ale tego tygodniowego zamieszania żeby przeżyć jak szlachta te 3 dni nie cierpię!

Mam nadzieję że jutro też będę mieć taki uśmiech na twarzy! I że ogólnie przeżyję te święta bez problemów i zmartwień! Chociaż to jest nie możliwe w świecie marionetek, niestety.








Koizumi w tym roku życzy wam wszystkim wesołych i spokojnych świąt, szczęśliwego i szalonego nowego roku! Żeby wam się poszczęściło chociaż w połowie.. i żebyście mieli odwagę odciąć te sznurki które utrudniają wam życie!

Następną notkę dodam jutro. Muszę tylko dostać jakiś temat na który będę mogła się wypowiedzieć. Ostatnio na poczcie była pustka na asku również . Mam nadzieję że tym razem ktoś coś zaproponuje! Ja czekam! koizumi.san98@gmail.com lub ask.fm/daryjka98 !
Zapraszam również do komentowania.

Dobranoc- Koizumi-san <3

sobota, 21 grudnia 2013

Gwar XXI wieku

            Gwar XXI wieku.
 Czy istnieje w naszym wieku coś takiego jak gwar? Myślę że tak, XXI to nie tylko pokolenie buntu, ale też
fałszywości, zdrady, zazdrości i przede wszystkim naiwności i masek. Jak już pisałam w notce "świat marionetek" ludzie kierują się innymi i tracą samych siebie. Gwar w tym stuleciu jest chyba najgorszym z wszystkich istniejących do tej pory. Wcześniej nie było Internetu i jak ktoś coś do kogoś miał po prostu mu to mówił w twarz a jak nie to się nie odzywał. Wcześniej przeklinało się tylko kiedy było się wkurzonym na maxa na coś, na kogoś, a teraz przeklina się nawet żeby powiedzieć komuś "kocham cię" .....bo oczywiście przed tymi słowami musi być "nie wiem jak ci to k***a powiedzieć ale...."...
Wcześniej kiedy jak ktoś kogoś zdradzał, było to dziwne, niedopuszczalne i ktoś kto na to patrzył z daleka oceniał to na "patologie" a teraz jest to norma.

Wcześniej małżeństwo było bardzo ważne, to był kolejny krok do szczęścia.. a teraz słyszę u niektórych " po co mam się żenić? nie wytrzymam tyle z jedną kobietą" albo " małżeństwa kończą się rozwodem, więc dlatego nie chce być w związku małżeńskim..a na pewno nie w kościele"
 

Wcześniej "usunąć" dziecko było coś strasznego.. 15 latki wychowywały same dzieci i jakoś ciągnęły to dalej...może i przez błąd...ale się nie poddawały. A teraz znam 30 latki które czekają tylko na to żeby aborcja była legalna żeby usnąć jak najszybciej "to coś"....Czy to nie jest czasami chore?

Wcześniej jak mi dziadek opowiadał że, jak jakaś dziewczyna sięmu podobała to o nią walczył ...a teraz słyszę coś takiego od chłopaków " ta pi*da znowu mnie olała, kim ona ku*rwa jest?, mogę mieć każdą!"
Super!

Wcześniej alkoholikom albo osobą chorym psychicznie próbowano pomóc, nawet tylko rodzina...a teraz słyszę coś takiego jak "ultimatum" albo wyzywanie od pijaków, żuli...albo od dziwaków.....żałosne. Zastanawiał się w ogóle ktoś czemu dana osoba pije , ćpa itd??

Wcześniej, wcześniej, wcześniej.....
Wcześniej każdy był inny...teraz są też plusy..ale czy jest ich więcej niż minusów? Nie sądzę!

Teraz jest coś takiego jak "gimbus" coś takiego jak "gimbaza" coś takiego jak "biba" coś takiego jak "hejt" coś takiego jak "moja stara, mój stary" coś takiego jak " TOTALNY DEBILIZM" 
Co prawda używam często słowa hejt i wiem że to już nudne. Zdarza mi się często wpisywać "g" zamiast "k"....itd....głupie to, wiem, idę za resztą...ale po co? Czy to takie fajne? Są dzieci 10 letnie które mają już facebooka i czytając coś takiego jak " tag jestę mistrzę" albo "nje, wtf nie kumam" pózniej nie umie napisać normalnej rozprawki, bo tylko takie słownictwo na codzień używa.
I te ich zachowania... na które już chyba nie będę się wypowiadać bo każdy wie co to "gimbuz"...

Powiem tak, nigdy nie byłam może wychowaną osobą z "klasą" ...nigdy nie miałam bogatego słownictwa i nigdy od reszty sienie wyróżniałam..może tylko moim chamski i wrednym ale zarazem szczerym zachowaniem. Ale starałam się być sobą....w każdej sekundzie mojego życia. Mogłabym iść za resztą i kiedy byłoby mi zle..coś by mnie dręczyło po prostu się pociąć...ale ja wole dłuuugie spacery.....

 
Zamiast przekreślania przyjazni....ja wolę zacząć od początku nawet jak mam tysiące "ale" i powodów żeby tą osobę unikać...bo ja nie idę za resztą i coś zepsutego nie wyrzucam przy pierwszej okazji  ale naprawiam.
Zamiast płakania na środku korytarza szkoły i mówienia wszystkim co się stało, co mi jest wolę zachować to w sobie...albo po prostu wygadać się koleżance, napisać do na blogu. 

Myślę że z tym wszystkim nic już nie da się zrobić! Świat szykuję się do samozagłady totalnej! I to tylko i wyłącznie z naszej winy! Tak, też i twojej!
"ten świat nie ma sumienia, ten świat nie chcę się zmieniać"
Nasze życie niestety jest już Salą samobójców, dosłownie...padniemy martwi  wszyscy przez nas samych ..nawet jeżeli powód będzie inny....ale i tak i tak wyjdzie na to że to my jesteśmy, wszyscy samozagładą, samobójcami!
Więc kochany czytelniku:
 







Życzę wam tym razem żebyście przeżyli jakoś ten dzień.....serio. Ja czuję że zaraz padne! Ale trzymam za was kciuki, może wam uda się wyjść z tego dołu....chociaż ....właśnie teraz udowodniłam że jestem naiwną marionetką na sznurku wiary w lepsze jutro.
Dobranoc,
Koizumi.



                 All i want for Christmas is you

Kompletnie nie wiem jak opisać mój humorek.....
Może po prostu lepiej o nim nie wspominać?
Ale i tak byście się dowiedzieli....bo ja jak mam zly nastrój moje notki są takie...Smutne? Pełne nienawiści do świata?
Może i tak, ale to nie jest ważne. Najważniejsze jest to że jeszcze jest ktoś kto czyta ten notki i wygląda na to że mój zły humor bardzo mi pomaga w tym aby notka wyszła tak, żeby każdy kto ją czyta wyniósł z niej "morał" albo jakieś emocje. 
Ostatnio czytam trochę blogów i większość przedstawia świat przez różowe okulary..
Czy to jest jakaś "moda"????
Najczęściej są to osoby które najbardziej cierpią...ale to nic...Dobrze że chociaż oni umieją udawać że u nich wszystko okey!
Przejdę teraz jak ostatnio do omówienia tytułu.
HM..tytuł z mojej kochanej świątecznej piosenki!!! Lata mi cięgle po głowie! Kurka! Wychodz!!!

 No tak... zastanawiam się czy te "YOU" na końcu to :
-bilet do Włoch 
-chłopak 
- tablet
- nowe znajomości
-coś innego
No nie wiem! W każdym razie, wszystko mi jest potrzebne. Niektóre osoby powiedzą tak
OSOBY KTÓRE SIĘ ZE MNĄ KUMPLUJĄ :
"jezu! tej 4 ever alone potrzebny jest chłopak! Bo ona już wychodzi z siebie" 
OSOBY KTÓRE NIEZBYT MNIE LUBIĄ:
"bilet do Włoch. Ciągle marudzi że jej potrzebny! Pozatym zniknie chociaż na trochę"
OSOBY KTÓRE WIEDZĄ O MNIE WSZYSTKO ALE DALEJ SIĘ DO MNIE PRZYZNAJĄ:
"coś innego. dlaczego? bo tak"
Hehe, a wy powiecie...:. skąd  ty to możesz wiedzieć? Przecież nie czytasz w myślach?
A no więc...nie czytam, ale to wiem. Czy nie zdarzyło wam się nigdy po prostu czegoś wiedzieć? I nie mieliście pojęcia skąd ta myśl?
Olśnienie?

OJ.. Wczoraj w szkole była wigilia klasowa i jasełka. Powiem tak, jasełka były jedną wielką porażką! Dziewczyny które musiały śpiewać miały ładne głosy ale razem nie umiały się zgrać. Nie mówiąc już o mikrofonach które działały w cały świat. Najpierw jeden nie działał, pózniej drugi piszczał i tak na zmianę więc biedne dziewuchy nie mogły się zbyt wykazać i zostały wyśmiane, chociaż nie w moim przypadku, ja im po prostu współczułam. 
Wigilia może nie była super! Ale nie narzekam. Niestety połowa klasy zdecydowała że zrobi sobie wigilie klasą poza klasą albo po prostu nie przyjdzie. Ja siedziałam do samego końca w sali.. i nie narzekam przynajmniej sobie porozmawiałam trochę z kolegą i pobiegałam sobie naokoło stołu z kolegami którzy próbowali mnie złapać i zabronić mi włączenia Justina Biebera :( UDAŁO im się. :"(
Przynajmniej tutaj mogę dodać moją ububioną piosenkę Biebera która wspomina o świętach :

Co do zdjęć..hm nie chciało mi się z drugą częścią klasy siedzieć....więc załapałam się na jedno...ale cóż..nie żałuję jedno jest, ale chociaż jest ładne!
 





 Moja świąteczna czapka mikołoja  jest obowiązkowa! 
Patrzcie na te piękne nogi moich koleżanek!  JEJU! Co ja bym dała żeby takie mieć! łohohoh
Zdjęcie: #tak #bardzo #my #w #cudownej #pozie #pokazujemy #nóżki #z #wiktoremAle nie narzekam, mogło być gorzej w moim przypadku :))) :DDD
 One miały obcasy.. a ja stałam na palcach! haahah na szczęście dół został wycięty:)

Wigilia według mnie udana! Niestety to ostatni rok w tej szkole! Nie wiem czy to wytrzymam!
 Jak sobie składaliśmy życzenia i dzieliliśmy opłatkiem to zdałam sobie sprawę że koniec roku szkolnego już nie długo. Że za niedługo bal, egzaminy....i koniec. Niektórych już nigdy nie spotkam, z innymi stracę kontakt a tego bym nigdy nie chciała. Chociaż za niektórymi nie przepadam, ale nigdy nie zapomnę. To jest na prawdę super klasa! Nawet jeśli nie jesteśmy zgrani! To co?! Ważne jest to że wspomnienia będę niesamowite! I tego mi trzeba!
 Co do moich przygotować na święta....no...nic jeszcze nie zrobiłam....miałam ubrać choinkę zrobić taką szopkę, tak ja we Włoszech robią...taką z mchem...kamykami....światełkami... coś takiego:
  
Nie wiem czy mi się uda zrobic wszystko przed świętami! Jednak będę się starała!
Muszę sobie kupić jakąś spódniczkę na wigilię i kokardkę do włosów.
 Myślałam o takiej tylko w kolorze czerwonym lub niebieskim!
Ale mam jeszcze czas żeby to sobie przemyśleć, bo z przyjaciółką wybieram się na zakupy w poniedziałek, może coś dla siebie znajdę ciekawego! 





Dzisiaj dodam jeszcze jedną notkę, ale ta druga będzie z jakimś tematem omówionym...zastanawiam się jeszcze na jaki temat mam się dzisiaj wypowiedzieć..
Jeśli macie jakieś pomysły możecie napisać na mój e-mail : koizumi.san98@gmail.com albo wejdzcie na aska ask.fm/daryjka98

Dziękuję że tu zajrzałeś! Zapraszam do komentowania :))
KOIZUMI :*